W cieniu zakwitających dziewcząt

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Cykl: W poszukiwaniu straconego czasu (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
8,28 (502 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
141
9
117
8
99
7
83
6
32
5
18
4
4
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
À la recherche du temps perdu. À l’ombre des jeunes filles en fleurs
data wydania
ISBN
9788377791790
liczba stron
565
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

„W cieniu zakwitających dziewcząt” to drugi tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł „W stronę Swanna”). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza...

„W cieniu zakwitających dziewcząt” to drugi tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł „W stronę Swanna”). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza Boy’a-Żeleńskiego.

Proust przepięknie odmalowuje życie francuskiego mieszczaństwa w czasach tzw. belle époque. Zwraca uwagę na każdy detal, niuans. Wnikliwie i mądrze ukazuje też relacje międzyludzkie, tu również najważniejszy jest każdy detal, każdy niuans. Główny bohater wchodzi w wiek, gdy najważniejsze stają się dziewczęta…

W tej powieści jest mądrość i znajomość życia niezależna od epoki w jakiej się żyje. Czytając Prousta czerpiemy z bogactwa spostrzeżeń socjologicznych, filozoficznych i psychologicznych. Bogactwa, jakim obdarzać nas może tylko wielka literatura.

 

źródło opisu: wydawnictwomg.pl

źródło okładki: wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1648)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2076
Ola | 2013-08-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Mam, 2013
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

"W cieniu zakwitających dziewcząt" druga z siedmiu części cyklu "W poszukiwaniu straconego czasu" - cudownie pokazany obraz życia francuskiego mieszczaństwa w okresie belle époque. Proust jak zazwyczaj dużo uwagi poświęca detalom, niuansom, opisowi zasad savoir vivre'u. W życiu bohatera pojawia się zainteresowanie tytułowymi dziewczętami. Mistrzowskie opisy zachowań, odczuć, spostrzeżeń na temat relacji stanowią prawdziwą ucztę dla czytelnika. Aby móc delektować się Proustem najlepiej mieć dużo czasu i powoli towarzyszyć narratorowi, zatrzymywać się razem z nim na refleksję. Autor z wielką finezją kreśli portrety swoich bohaterów, potrafi z wyczuciem uchwycić drobiazgi, które nadają kształt całości, dając obraz społeczeństwa na tle epoki. Czas płynie wolno, a życie się toczy. Jak dla mnie to literatura idealna na leniwe, upalne lato, a język i styl pisarski autora to prawdziwa wirtuozeria.

książek: 1499
eduko7 | 2018-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2018

Kolejny tom z cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu”. Autor czyniąc samego siebie główną postacią, nie tworzy wyidealizowanego obrazka. Z jego opowieści wyłania się postać rozpieszczanego, nadmiernie chronionego, nieco zniewieściałego, chorowitego chłopca. Zabiera nas do Paryża i dzieli się pierwszymi uniesieniami uczuciowymi. Później przenosi nas do Balbec, gdzie ma miejsce rozwój jego fascynacji płcią przeciwną. Z niezwykłą wnikliwością charakteryzuje przedstawicieli burżuazji i mieszczaństwa wypoczywających w nadmorskim kurorcie. Jednak w opisach ponownie widoczna jest nadmierna drobiazgowość, która może okazać się nużąca dla czytelnika. Z drugiej strony M.Proust zaskakuje swoim rozumieniem uczuć, np. „Jakaś osoba może się nam podobać. Ale aby rozpętać ten smutek, to poczucie czegoś nieodwołalnego, ten ucisk serca zwiastujący miłość, trzeba ryzyka niemożliwości. I może raczej to ryzyko niż osoba jest przedmiotem, który miłość stara się trwożliwie ogarnąć”.

książek: 5464

W tej części „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcel Proust zabiera nas najpierw w podróż do Paryża i czasów jego pierwszej miłości, a następnie do nadmorskiej miejscowości Balbec, gdzie spędza urlop z babcią. W tej książce trochę mniej niż w poprzedniej czuć upływ czasu i spoglądanie na wszystko z perspektywy lat. Osią powieści są uroki pierwszych miłości (tytuł bardzo mi się podoba – rzeczywiście narrator jest cały czas niejako w cieniu owych kwitnących dziewcząt), ale fabuła skupia się także na zawieraniu przyjaźni i poszukiwaniu piękna przez głównego bohatera. Wszystko to uzupełnione jest o długie i ciągnące się opisy oraz o liczne dygresje i przemyślenia, które często prowadzą do kolejnych, związanych z poprzednimi, dygresji i przemyśleń.

Język, jakim posługuje się Autor jest przepiękny, często pełen metafor i porównań, ale ze względu na to powieść czyta się bardzo ciężko, czasem nużąco i przez niektóre fragmenty trzeba zwyczajnie przebrnąć. Chociaż w porównaniu z częścią...

książek: 422
czytający | 2014-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Spacer z Marcelem Proustem ścieżkami jego wyobraźni to pełna zakrętów wędrówka. Czasem jest to kluczenie po zagajnikach mieszczańskiej obłudy i pełnej kokieterii przyjaźni wyższych sfer. Czasami przypomina lot w kosmos, gdzie tak samo jak podziwiamy piękno gwiazd, tak możemy być świadkami pięknej duszy i czystości intencji autora. Są też momenty, kiedy wypływamy na ocean zakwitającej miłości, wtedy nic się nie liczy poza zapierającym dech w piersi uczuciem. To cud, że pisarz tak wspaniale potrafi połączyć niebezpieczne wiraże, uczynić przygodą tą włóczęgę z nim, po najskrytszych zakamarkach ludzkiej pamięci.

Poszukując ostatnich już promieni wakacyjnego lata postanowiłem pozwolić na to aby Marcel Proust zajrzał w głąb mnie samego. To on uświadomił mi, że moja wrażliwość rozpływa się w morzu subtelności, jaką prezentuje twórca "W cieniu zakwitających dziewcząt". Narrator który do złudzenia przypomina młodego Prousta, wykazuje się olbrzymim talentem w konstruowaniu atmosfery...

książek: 465
Papusza | 2018-02-12
Na półkach: Przeczytane, MP3, Klasyka
Przeczytana: 12 lutego 2018

Książka „W cieniu zakwitających dziewcząt”, drugi tom „W poszukiwaniu straconego czasu” M. Prousta, wprowadza nas w okres życia młodzieńca, dla którego płeć przeciwna zaczyna budzić zainteresowanie.

Pierwsze fascynacje zauroczenia wdziękiem dziewczęcym zaczynają się budzić jeszcze w Paryżu, gdy w jego życie wkracza Gilberta, córka Swanna. Jednak rodzące się uczucie zostaje zastąpione rozczarowaniem, zawiedzeniem. Wyjazd do Balbec sprawił, że ponownie rozkwita, z jeszcze większą intensywnością, fascynacja rówieśniczkami. Życie Marcela zostaje zdominowane myślami o spotkaniach, rozmowach z dziewczętami, ich niezwykłych różnorodnościach nie tylko wyglądu ale i charakterów. Czy zrodzi się poważniejsze uczucie, z tego tomu jeszcze się nie dowiemy. Dowiemy się jednak, że wśród poznanych dziewcząt Marcel pozna Albertynę. Dziewczynę, którą w niektórych momentach podziwiał, innym zaś razem była mu zupełnie obojętna.

Życie francuskich elit na przełomie XIX i XX w. doskonale sportretowane...

książek: 442
Marek Krzystek | 2017-11-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 17 listopada 2017

Podobno jest to książka o charakterze autobiograficznym. Ja wyznaję zasadę, że narrator to nie autor. Bo zresztą po co Proust miałby się przyznawać przed całym światem, że był patentowanym maminsynkiem, że nawet wtedy gdy zaczynał myśleć o pannach, z utęsknieniem oczekiwał buzi-buzi od mamusi na dobranoc, że trzymał się uporczywie babcinej spódnicy, a najbardziej kochaną osobą była jego stara ciotka Leonia, wiodąca nie tyleż chorobliwą egzystencję, co raczej próżniaczą. Zresztą bohater Prousta wcale nie był lepszy od swojej ciotki, całe dnie i noce trawił na zwalczaniu spodziewanej gorączki, odpoczywając przed wysiłkiem przygotowywania się do posiłku. Raczej tym co będzie na ten posiłek nie musiał się zamartwiać, raczej wolał rozmyślać nad swoją przyszłością, a miał do wyboru dwie drogi, albo zostać dyplomatą, albo pisarzem, dylemat jaki dzisiaj mają wyłącznie dzieci posłów i senatorów. A o ten posiłek dbała poczciwa Franciszka, osoba z gminu, więc jej największą ambicją było...

książek: 1367
Anna | 2017-04-07
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 13 marca 2017

No i cóz mogę dodać do tego co już napisałam o "W stronę Swanna"?

Drugi tom jest tak samo przegadany, a mimo to wciagający (chociaż nadal uważam, że to jest książka do słuchania, nie do czytania).

Nadal momentami Ksawery Jasieński szeptał mi do ucha, a moje myśli i tak biegły swoim torem, rozbieżnym od Prousta.
I nadal fascynuje mnie postać głównego bohatera - chorowitego, słabowitego, rozpieszczanego, ubóstwianego przez wszystkie kobiety w rodzinie, skupionego na sobie, swoich emocjach, swoich uczuciach, swoich potrzebach.
Obym nigdy w życiu nikogo takiego nie spotkała. Zaprzeczenie męskości w czystej postaci.

A książka faktycznie arcydzieło :)

książek: 2518
jatymyoni | 2015-02-20
Przeczytana: luty 2015

Nikt tak jak Proust nie potrafi zatrzymać się nad chwilą, opisując ją w sposób malarski, przyglądając się jej ze wszystkich stron i szukając analogi z innymi chwilami. Nikt tak jak Prostu nie potrafi sportretować swoich bohaterów, nie tylko opisując ich i ich poczynania, ale przeprowadzając psychoanalizę ich zachowań i postawy. Narrator wchodzi w wiek męski i zaczyna skupiać uwagę na dziewczętach. Tematem tego tomu, jak i poprzedniego jest miłość. Tym razem jest to miłość młodzieńcza, gdzie dużą część jej wypełniają marzenia i wyobrażenia. Narrator po raz pierwszy wyjeżdża prawie samodzielnie nad morze, gdzie spędza lato, poznając grono przyjaciół, ale głównie skupiając się na „płci pięknej”. Ukazuje nam ze wszystkimi detalami i niuansami francuskie mieszczaństwo i burżuazję spędzającą lato w nadmorskim kurorcie.
Nie jest to łatwa lektura, ale warta spędzonych godzin. Zawiera w sobie tyle spostrzeżeń filozoficznych, socjologicznych i psychologicznych, że nie jest to stracony czas.

książek: 5301
Mako | 2015-01-09
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Kolejny tom tego absolutnego arcydzieła nie rozczarowuje. Cudownie wycyzelowane długie zdania, będące jednocześnie opisem, analizą i malarskim opisem świata z przełomu XIX i XX wieku, stosunków społecznych, norm i obyczajów panujących w rozwijającej się i rosnącej w siłę klasie średniej. Ale przede wszystkim to wewnętrzny bogactwo wewnętrznego świata dorastającego chłopca i jego nastoletniego huraganu uczuć.
Aby w pełni zrozumieć i docenić bogactwo monumentalnej powieści "W poszukiwaniu straconego czasu" dobrze jest sięgnąć po dodatkowe informacje i opracowania. Fikcja literacka została tu bowiem mocno przepleciona z osobistymi doświadczeniami i wspomnieniami autora. Przeciętny współczesny czytelnik nie posiada już klucza do odczytania powieści na innych płaszczyznach niż fabularna i estetyczna, zatem wsparcie merytoryczne da osób drążących temat na pewno się przyda.
Kiedy szukałam dodatkowych informacji odnośnie Prousta i cyklu, znalazłam ciekawą anegdotkę. Andre Gide będący...

książek: 599
Grot | 2017-03-12
Na półkach: Przeczytane

Poprzez specyficzny, sporymi fragmentami dość nużący styl po pierwszym tomie zrobiłem sobie rok przerwy od Prousta. Teraz ukończyłem lekturę drugiego tomu i jestem miło zaskoczony. Oczywiście książka nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, lecz akcja wydała mi się płynniejsza, mniej toporna niż w pierwszym tomie.

Zgodnie z nazwą całego cyklu w książce przewija się motyw upływu czasu (np. ciekawa uwaga Prousta, iż powieściopisarze potrafią 30 lat przedstawić w 2 minuty), ale generalnie na plan pierwszy w tym tomie wysuwa się coś innego – relacje głównego bohatera z kobietami, jego przeżycia, obserwacje, ogólne oceny natury kobiecej. Dużo miejsca jest poświęcone przeżyciom narratora, fascynacji na punkcie ukochanej, żalu rozstania, stosunkom z innymi kobietami. Najbardziej chyba zapamiętałem fragment, w którym jest ukazana istota miłości, która ma polegać na tym, iż pragnie się dotykać nie tyle ciała osoby ukochanej, co jej serca oraz myśli.

Nie brakuje filozofii na inne tematy....

zobacz kolejne z 1638 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd