Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308019927
liczba stron
481
słowa kluczowe
poezja czeska, seifert
kategoria
poezja
język
polski
dodała
DithLuan

Obszerny, dokonany przez Adama Włodka, krakowskiego tłumacza, wybór wierszy Seiferta z całej jego twórczości w podziale na Wiersze stare (do 1945 roku) i Wiersze nowe. Wydanie czesko-polskie - każdy wiersz wydrukowano równolegle z polskim także w oryginalnym brzmieniu.
Posłowie: Józef Waczków.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 9183
tsantsara | 2015-09-27
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

Długo czekałem na możliwość przeczytania większego zbioru Seiferta - nie chciałem go czytać tylko po polsku. Z wierszami jest jak z filmem - zawsze trzeba słyszeć oryginalną ścieżkę dźwiękową (mamy szczęście, że to możliwe w każdym polskim kinie). Dubbing jest owszem, dobry, ale zawsze zmienia film. Podobnie jak tłumaczenie zmienia wiersz. Dwujęzyczny zbiór, przekrój całej twórczości, pozwala w pełni poznać indywidualny język, obrazowanie i najważniejsze tematy tego poety. A pisał w wierszach o wszystkim, jak w dzienniku: o młodości, o rodzinnym, przemysłowym mieście pod Pragą (bodaj Strašnice za Žižkovem, gdzie mieszkali jego dziadkowie?), o wojnie i ruchu oporu, o przyjaciołach-literatach, o starości, chorobie i o przemijaniu. Ale zarówno wczesne, nieco może nawet socjalizujące wiersze, jak i wojenne - patriotyczne, ale też i te późne, z czasów choroby i starości, w których odzwierciedla się całe spektrum świata, łączy jedno: zachwyt dla urody życia (która wyraża się dla Seiferta zwłaszcza poprzez kobiety) i nieustanna zdolność poety do zachwycenia i zakochania się. I nie dziwota:
"dowiedziałem się już dawno,
że kwiat pełen zapachu
i ciało kobiety promieniejące nagością
to są dwie rzeczy,
ponad które nie ma nic wspanialszego
na tym biednym świecie." (Wianuszek na nadgarstku)

Nawet tom wierszy poświęcony matce jest jakby umieszczony w tym głównym, miłosnym wątku jego poezji, która cała jest wielką odą na cześć kobiecości. Przy tym pojmuje miłość szeroko, podobnie jak Brassens w "Les passantes":
"Niekiedy miłość bywa jak kwiat
dzikiego maku:
nie doniesiesz go do domu." (bez tytułu)

Seifert zdaje sobie też sprawę, że nie jest pierwszy ani jedyny, ale też chce i potrafi się wyróżnić - jest świadomy, że inaczej nie można, ponieważ w innym przypadku wiersz nie zadziała tak, jak ma:
"Dobrze jednak wiem,
że poeta powinien zawsze powiedzieć więcej,
niż to co kryje się w łoskocie słów.
Tak powstaje poezja.
W przeciwnym razie nie mógłby lewarkiem wiersza
wyważyć pąka z miodowych zawiasów
i zmusić mróz,
by przeszedł wam po krzyżu,
kiedy obnaża prawdę."

Zresztą - w poezji obowiązuje to samo, co w miłości:
"Wszystko na świecie już było,
nie ma nic nowego,
ale biada kochankom,
co nie zdołają w każdym pocałunku
odkryć nieznanego kwiatu" (***)

I warto, jak on, na krótko przed śmiercią żyć z pewnością, jaką się dzieli z czytelnikiem:

"Żegnajcie. Nie zdradziłem w życiu niczego.
Jestem tego pewien,
możecie mi wierzyć.

Jednakże najpiękniejszym spośród wszystkich bogów
jest Miłość."

Życie wierne bogu Miłości daje tę pewność. Ciekawe, że w tych strofach obecna jest zarówno pobożność, jak i socjalistyczny, racjonalny optymizm. Seifert sam mówił, że odziedziczył po rodzicach pewną światopoglądową sprzeczność: ojciec był bowiem przekonanym, przedwojennym robotnikiem-komunistą, zaś matka - gorliwą katoliczką. Ta przeciwstawność naprawdę widoczna jest w jego wierszach i...ciekawe - nie kłoci się ze sobą. Przeciwnie - wzbogaca ogląd świata.

Tłumacz, Józef Waczków opatrzył tom ciekawym posłowiem, które pozwala połączyć czytelnikowi wątki wierszy z biografią poety. Szkoda tylko, że trudno na podstawie tomu odtworzyć, które wiersze pochodzą z których tomików poezji i w jakich latach powstawały.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Książka, której nie ma

Książkę czytałem nocami po powrocie z pracy. Książka jest dobra bo nie usypiałem nad nią po kilku stronach. Wciąga, fabuła potrafi zaskoczyć. Mój typ...

zgłoś błąd zgłoś błąd