Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam gdzie spadają Anioły

Autor:
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308053157
liczba stron
300
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7,19 (6253 ocen i 578 opinii)

Opis książki

Książka Doroty Terakowskiej, która stanowi kolejny krok w poszukiwaniach przez autorkę odpowiedzi na najistotniejsze pytania egzystencjalne. Fabuła rozwija się w dwóch przenikających się poziomach: pierwszy ziemski, gdzie rozgrywa się historia dziewczynki, która utraciła swego Anioła Stróża i stara się go odzyskać. Drugi kosmiczny, gdzie Anioł Stróż walczy ze swym ciemnym bratem bliźniakiem i...

Książka Doroty Terakowskiej, która stanowi kolejny krok w poszukiwaniach przez autorkę odpowiedzi na najistotniejsze pytania egzystencjalne.
Fabuła rozwija się w dwóch przenikających się poziomach: pierwszy ziemski, gdzie rozgrywa się historia dziewczynki, która utraciła swego Anioła Stróża i stara się go odzyskać. Drugi kosmiczny, gdzie Anioł Stróż walczy ze swym ciemnym bratem bliźniakiem i pozbawiony mocy spada na ziemię.
Powieść zarówno dla młodzieży jak dorosłych, jest próbą przedstawienia złożonych relacji pomiędzy dobrem a złem, między porządkiem ziemskim a boskim, wiarą i wiedzą, między człowieczeństwem a boskością.
Pod względem fabularnym powieść poprowadzona jest brawurowo i czyta się ją jednym tchem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1809
BecinkaFiore | 2014-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2014

Po przeczytaniu "Poczwarki" miałam bardzo sceptyczne nastawienie do tej autorki. Tym razem jednak jest lepiej. Chociaż przez chyba połowę książki byłam znudzona mentorskim, trącącym myszką stylem, powtarzalnością słownictwa ("skudlona głowa" i "gigabajty informacji" chyba najbardziej działały mi na nerwy :) )i nieścisłością wielu elementów. Nie potrafię jakoś na przykład uwierzyć w małe dziecko, które nie płacze, co tydzień to łamie rękę, to ma szytą głowę i jakoś nikt się tym specjalnie nie przejmuje. Druga część książki była już zdecydowanie lepsza, ale na pewno nie zmieniła mojego życia, jak czytam w wielu recenzjach. Nie jest to bynajmniej spowodowane moim jej "niezrozumieniem" - bo to zarzucają tu niektórzy autorom negatywnych opinii. Książkę przeczytałam zaciekawiona lekturą moich uczennic, więc może to bardziej dla nich książka. Autorka z pewnością miała ciekawy pomysł, ale moim zdaniem, brakuje tu pełnego kunsztu pisarskiego, który po prostu się wyczuwa tam, gdzie on jest...

książek: 673
EpidermaS | 2011-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2011

Nie rozumiem osób, które twierdzą, że ta książka zmieniła ich życie. Gdzieś między jednym a drugim banałem czają się znane, utarte schematy. Dobro nie może istnieć bez zła, widzieliście o tym? Tak? Hm… A że samotność nie pozwala nam w pełni żyć? Też? No to może chociaż nie słyszeliście jeszcze o tym, że nie powinno się bezkrytycznie ufać nauce i technologii? Rany… A myślałam, że Was zaskoczę.
Nie da się jednak zaprzeczyć, że książka jest na swój sposób magiczna. Niektóre fragmenty wręcz bombardują baśniowym, oderwanym od rzeczywistości klimatem. Zupełnie, jakby wszystkie opisywane zdarzenia spowijała srebrna, tajemnicza mgiełka.
Mimo niedoskonałości książki przyznam, że jestem dumna (TAK!), że taka pozycja wypłynęła spod pióra naszej rodzimej autorki. Jest w tej opowieści pewna finezja, lekkość, które mogą tchnąć nutkę optymizmu w życie czytelnika. Zwłaszcza, gdy znajduje się on na życiowym zakręcie.

książek: 565

Ta książka to coś pięknego i niezwykłego. Od niej zaczęła się moja fascynacja książkami o aniołach, ale też nie tylko. Mocno wpłynęła na mnie treść tej historii, w której pokazana jest czysta radość życia i dostrzeżenie w nim tego, co najwspanialsze. Do tego postać Avego, który był pretekstem do uświadamiania sobie pewnych rzeczy przez bohaterów, ale także i czytelnika. Jestem zachwycona i całkowicie oddana tej książce!

książek: 1977
Cecily | 2010-04-25
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2010

Wzruszająca, bardzo,że się tak wyraże, liryczna opowieść zawierająca wiele aforyzmów, nieraz ukrytych, filozofii i wątków zaczerpniętych z różnych religii. Posiada ona również ciekawą fabułę, zawiera pouczenie.
Jednym słowem: niezwykła, warta przeczytania książka.

książek: 610
nikalil | 2010-07-29
Na półkach: Przeczytane

Nie znalazłam w tej książce nic godnego uwagi... - ot, lekka historyjka dla najmłodszych, nic więcej. Żadnej głębi, temat trochę oklepany i oczywiście wszystko jest biało-czarne (dobro zwycięża).

książek: 1349
Karolka | 2011-03-24
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 24 marca 2011

Cudowna!
O życiu, śmierci, chorobie... o Aniołach i Czarnych Aniołach... O ludziach, miłości i nienawiści... o potrzebie bliskości drugiego człowieka i.. opiekuna z nieba...
Warto przeczytać!

książek: 120
Luka | 2011-01-12
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Prawdę mówiąc widząc okładkę książki Doroty Terakowskiej zrezygnowałam z jej przeczytania. Niestety mam tę wadę, że "oceniam po okładce". Wydała mi się taka pusta, prosta, a wręcz dziecinna. Nie miałam najmniejszej ochoty nawet jej otworzyć. Jak więc znalazła się w moich rękach? Odpowiedź jest prosta. Mama poszła do biblioteki i wypożyczyła mi kilka książek abym się nie nudziła. Miło z jej strony ale(jak wtedy uważałam) nie trafiła kompletnie w lektury, które czytuje.
Jednak jakaś dziwna myśl nakazała mi abym otworzyła tę książkę, choć pierwsze strony, bym spróbowała przebrnąć przez nią, by sprawdzić czy rzeczywiście jest tak płytka na jaką wygląda.
I otworzyłam. Cóż to było za przeżycie. Pierwsze słowa książki "Mamo! Mamusiu!Anioły fruną po niebie!" była dla mnie niczym ręka wciągająca w ciągu sekundy w nierzeczywisty świat.
Książka "wciągała mnie" z taką siłą, iż nie potrafiłam się od niej oderwać, a z drugiej strony wyciągałam wnioski, a propos własnego życia. Z reguły gdy...

książek: 137
Poltergeistka | 2010-09-07
Na półkach: Lektury, Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Zdecydowanie nie! Nie znalazłam w tej książce nic ciekawego, po jej przeczytaniu miałam wrażenie jakbym zapoznała się z opowiastką dla dzieci, gdzie wszystko jest czarno-białe, dobro wygrywa, a na końcu nawiązuje piękny happy end i wszyscy są szczęśliwi. W powieści można dopatrzyć się mnóstwo nieścisłości i pomyłek, a także utartych już i oklepanych wątków. Strasznie konserwatywna.

książek: 1288
Priada | 2012-10-28
Przeczytana: 2009 rok

Mam powiedziec prawdę??? Nie porwała mnie choc mówa o bardzo poważnych sprawach....nie mam pojęcia z czego wynika moje małe umiłowanie tej pozycji książkowej...no cóż każdy ma inny gust.

książek: 139
angel | 2011-06-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2011
Przeczytana: 13 czerwca 2011

Kolejne moje zetknięcie z twórczością D. Terakowskiej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to piekielnie zdolna pisarka. Tworzy w swych książkach wyjątkowy świat. Są magiczne.
,,Tam gdzie spadają Anioły" to jedna z najpiękniejszych książek jakie czytałam. Przewracając kolejne stronice, dawałam się coraz bardziej wciągać w opowieść. Mała Ewa traci swojego Anioła Stróża, od tej pory przydarzają się jej same nieszczęśliwe wypadki, których zwiastunem jest czarny Anioł Vea pod postacią wielkiego, czarnego ptaka. Tymczasem okaleczony Anioł Stróż wegetuje w ruinach domostw na osiedlu Ewy. Czeka aż jego los się dopełni, na rozproszenie w Mroku w chwili śmierci dziewczyny.
Powieść porusza problem dobra i zła, ich współgrania w świecie, dwoistości ludzkiej natury. Mówi, że zło też jest potrzebne, po to aby właśnie móc rozpoznać dobro, by człowiek miał możliwość wyboru. Uświadamia, że czasem z pozoru małe wydarzenia mogą zmienić całe nasze życie, popchnąć nas na inną drogę.
Jakbym miała...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałeś DZIUPLĘ
  •   oglądałeś EMBRIONY przez mikroskop
  •   pojawił się POCIĄG KOLEJOWY
  •   spotkałaś UŁANA
  •   zastrzeliłeś ZAJĄCA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd