Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mahabharata. Największy epos świata

Tłumaczenie: Iwona Szuwalska
Wydawnictwo: Purana
8,09 (23 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
7
7
5
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mahabharata. The Greatest Spiritual Epic of All Time
data wydania
ISBN
9788360170113
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Tamanna

 

źródło okładki: google

Brak materiałów.
książek: 630
Tamanna | 2015-12-10
Na półkach: Indie

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Właściwie skróconą wersję Mahabharaty poznałam – i przedstawiłam w ujęciu Narayana. Mimo to nienasycona nią jeszcze sięgnęłam po szerszą wersję Krishny Dharmy. I teraz wędruję poprzez nią cudując się wątkom. Najpierw uderzyła mnie niemoc starego, ślepego króla Dhritarasztry wobec swojego syna Durjodhany. Nie mając siły sprzeciwić się swojemu synowi, pobłażając wszystkim jego zachciankom, przyczynił się on do jego zguby. Z miłości pielęgnował jego wady, pozwolił by rosły niszcząc innych, a w końcu pożerając jego samego i tych, którzy stanęli po jego stronie. Działo się to tysiące lat temu w krainie Bharatów,dzieje się to i dziś w naszych rodzinach. Poruszył mnie oczywiście watek bratobójczej wojny, wciąż aktualny i we współczesnych Indiach i w relacjach w rodzeństwie. Nie zawsze leje się krew,czasem wystarczy ostrość słów. Tu bracia Pandawowie przeleją na polu Kurukszetry krew synów swojego stryja, Kaurawów. Z ich ręki zginie ich dziadek Bhiszma. Zabiją Dronę i Krypę, swoich nauczycieli, którzy kiedyś uczyli ich władać bronią. Ardźuna zakończy życie swego rodzonego brata Karny. Po stronie Pandawów stanie przeciwko swoim braciom Kaurawom, Jujutsu. Prawdziwie rodzinna historia. Z niezwykłą świadomością tego kto kogo zabije, kto z czyjej ręki zginie. Wiedzą to przed bitwą, a jednak walczą, czyżby mając nadzieję na tę szczelinę ludzkiej wolności w fatalizmie losów określonych przez bogów?

Uderzyła mnie też wprowadzająca wątek zmiany płci historia Amby/ Sikhandhiego. Narayan ją pominął,mówiąc, że wątki pominięte w swojej "Mahabharacie"przedstawia w "Opowieściach o bogach i demonach.." Amba była jedną z trzech sióstr porwanych przez Bhiszmę na żony dla brata. Kochała już z wzajemnością kogoś innego, była mu przyrzeczona. Zasmucony jej rozpaczą Bhiszma pozwolił jej wrócić do narzeczonego, ale ten nie chciał kobiety, po która na oczach wszystkich sięgnął inny mężczyzna. Wstrząśnięta tym Amba powróciła do Bhiszmy. W świecie, który kobietom wyznaczał miejsce przy mężu desperacko szukała go dla siebie. Zażądała od Bhiszmy, by to on ją zhańbioną w oczach świata, poślubił.Bhiszma, obiecawszy kiedyś celibat, odrzucił jej prośbę, radząc wrócić pod opiekę ojca. Amba poprzysięgła zemstę. Poświęciła się ascezie, by zdobyć siły do zabicia Bhiszmy. Zanurzona w Gangesie z rękoma wzniesionymi ku górze, przez rok nic nie jadła,po roku spożyła jeden suchy liść i kontynuowała stanie w rzece na jednej nodze. Zainteresowała się nią, matka Bhiszmy bogini rzeki Ganges. Poznawszy jej plany zabicia Bhiszmy rozgniewana przeklęła ją, ze zamieni się w rzekę, z wodami pełnymi krokodyli w czas monsunu, wyschnięta w pozostałym czasie. Tak się stało. Ale asceza dała Ambie siłę do tego, by tylko połowa jej przeobraziła się w rzekę. Druga połowa nadal poddawał się wyrzeczeniom, które sprawiły, że ujęty jej oddaniem ascezie Śiwa obiecał jej, że w przyszłym wcieleniu będzie mężczyzną pamiętającym o swym pragnieniu zemsty. Spełni ją przyczyniając się do śmierci Bhiszmy. Jak do tego doszło? Latami bezpłodna królowa za sprawą modłów męża miała zgodnie z obietnicą Śiwy urodzić dziewczynkę, która z czasem stanie się mężczyzną. Nazwano ją Sikhandhi i ogłoszono wszystkim, ze urodził się syn. Przed wszystkimi kryjąc tajemnicę płci Sikhandhi. Szkoląc ją jednak na wojownika. Gdy dorosła ufając obietnicy Śiwy jej matka poprosiła o zaaranżowanie małżeństwa. Do pałacu przybyła przyszłą żona Sikhadhi. Gdy prawda wyszła na jaw oburzona wezwała ojca dla pomszczenia obrazy. Teść Sikhandhi ruszył z wojskiem na jej królestwo. Ona sama zaś odeszła do lasu medytować i pościć.Ulitował się nad jej trudną sytuacją pewien jaksza. Zamienił się z nią na płeć. Sikhandhi powróciła do pałacu jako mężczyzna,co uciszyło gniew teścia. Z czasem pod tą właśnie postacią stanie na polu Kukukszetry do walki z Bhiszmą. Co znaczy zemsta –wykrzyknik. Nawet ze swojej płci – w Indiach zresztą niosącej kobiecie sporo zagrożeń - warto dla niej zrezygnować. W eposie uderzyło mnie, ze jakby na wzór wojowniczej bogini Durgi, kobiety wydaja się tu być bardziej skłonne do zemsty niż mężczyźni.Upokorzona przez Kaurawów Draupadi nie dopuszcza myśli o wybaczeniu, chce ich krwi. Wspiera ją w tych zamiarach matka Pandawów, Kunti. A co dopiero Amba/Sikhadhi, która dwa życia poświęcił na zemstę na mężczyźnie, który ją odrzucił.Mściwe kobietki.

Inny motyw. Relacja syna i ojca.Pandawowie pochodzą każdy z innego ojca, każdego ojcem jest bóg. Judhisztiry – Dharma, Bhimy bóg wiatru Waju, Ardźuny Indra,bliźniaków boscy bracia Aświnowie. Każdy z nich w pewnym momencie tej historii spotka się ze swoim ojcem i zostanie przez niego wyposażony w moc. Najdramatyczniej wygląda relacja z ojcem Karny.Poczęty z impulsu ciekawość Kunti pragnącej sprawdzić zaklęcie,porzucony przez nią, wychowany na dole hierarchii społecznej, upokarzany z tego powodu, Karna staje się najbardziej tragiczną postacią "Mahabharaty". Żyje ze świadomością porzucenia przez nieznaną mu matkę. Nie wie, że za wrogów uznał własnych braci. W przeciwieństwie do nich nie wie, kto jest jego prawdziwym ojcem. Nie może być dumny z tego pochodzenia, pozostaje raczej zraniony odrzuceniem. Gdy bóg słońca, którego co rano czci wielogodzinną modlitwą w nurtach Gangesu, mu się objawia jest już za późno, by Karna mógł znaleźć należne mu miejsce pierworodnego wśród braci Pandawów. Jego wierność nie pozwoli mu porzucić Kaurawów, szczególnie Durjodhany, który opowiedział się po jego stronie w chwili upokorzenia. Mimo, że Karna drażni swoją chełpliwością, jest ona na pokaz. W rozmowie z Kryszną, tuż przed bitwa świadomie wybiera stronę, o której wie, że jest stroną przegranych. Tragiczna postać. Nawet jego miłosierdzie,bezbronność po modlitwie wobec próśb zostaje wykorzystana przez boskiego ojca Ardźuny, Indrę. Dobrowolnie pozwala się obedrzeć z chroniącej zbroi, w której się urodził.

Jeszcze inny wątek. Jak najlepszy z najlepszych, zawsze prawy Judhisztira mógł tak oddać się grze w kości, że tracąc poczucie rzeczywistości przegrał nie tylko królestwo, ale i braci, siebie i ukochaną żonę? W epoce nałogowej osobowości naszych czasów powinno to być zrozumiale. Już widzę Judhisztirę jako kogoś, kto nie może się oderwać od monitora z grą komputerową. Ale gra Judhisztiry to także słabość jako znak człowieczeństwa silnych.

Uderzyła mnie tez śmierć szesnastoletniego syna Ardźuny, Abhimanju. Ginie on w nierównej walce broniąc się przeciwko wielu przeciwnikom z obozu Kaurawów. Smutne jest tez kłamstwo, które odbierze siły do życia Dronie umożliwiając zabicie go.

Na co jeszcze zwróciłam uwagę? Na analogie z chrześcijaństwem. Bóg, który ostrzega we śnie, jak przez ucieczką świętej rodziny do Egiptu, głos ojca z nieba,który potwierdza Karnie jego boskie pochodzenie. "Wszystko to jest prawdą"/ "To jest mój syn umiłowany. Jego słuchajcie." Rozmnożenie chleba w Ewangelii i dzban z niekończącą się oliwą karmiącą Eliasza i talerz Draupadi od boga słońca. Tak długo napełniony pozostawał on jedzeniem, póki Draupadi nie zjadła z niego jako ostatnia. Walka człowieka z Bogiem, Jakuba w Biblii i Bhimy z ze swoim ojcem, bogiem wiatru Waju,czy Ardźuny z Śiwą. Asurowie jak upadłe anioły.

Ogólnie biorąc, walką z Bogiem okazuje się też bitwa na polu Kurukszetry – występując przeciwko Pandawom Kaurawowie przeciwstawiają się Krysznie, który już objawił im się jako Najwyższa Istota, Bóg osobowy, który przyjął ciało człowieka, by wziąć na ziemi udział w walce przeciwko złu.

Co jeszcze? Absolutne posłuszeństwo wobec starszych. Nawet wobec Judhisztiry przegrywającego po kolei swoich braci w kości.

I upokorzenie Durjodhany - im lepsi w oczach innych wydaja się jego kuzyni Pandawowie, tym gorszy staje się on sam. Jakby ktoś mówił sobie - uznajecie mnie za złego, więc pozostaje mi być tylko coraz gorszym.

– ci tak dobrzy,ja tak zły.

I będące źródłem Bhagawadgity wahanie Ardźuny przed zabijaniem swoich braci i szanowanych zawsze nauczycieli. Za chwilę ma się zacząć bitwa, a Ardźuna płacze, porzuca broń, chce odejść z pola bitwy nie mac się pogodzić z tym, ze z jego reki wkrótce zgina bliscy mu ludzie, że staje jako wróg jego rodzinie. Bóg Kryszna pokazuje mu sens jego obowiązków,tłumacząc zasady świata w słowach, o których dziś się mówi - święta księga hinduizmu "Bhagawadgita". Stanowi ona nieodłączną część "Mahabharaty".

Uderzyły mnie też obrazy bitwy na polu Kurukszetry i czerpiące z indyjskiego świata, nietypowe dla nas metafory.

kopia postu ze strony nietylkoindie.pl i blogu Zahry valley-of-dance.blog.onet.pl


Dobrze czyta się te opowieść. Teraz kolej na "Great Indian Novel" - powieść - Shashi Tharoora - uwspółcześniona wersja "Mahabharaty" (podobnie jak w filmie "Kalyug" Benegala i "Rajneety").

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czaropis

Nie wiem co sądzić o tej książce...jest ciekawa, pierwszy raz czytałam o takim świecie. Próbowałam się w nią wczytać, wczuć...ale niestety nie mogłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd