Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sto imion

Tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
Wydawnictwo: Akurat
7,02 (803 ocen i 168 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
77
8
147
7
277
6
157
5
58
4
23
3
17
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One Hundred Names
data wydania
ISBN
9788377586105
liczba stron
448
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowsza powieść autorki, której książki do tej pory wydano w 46 krajach, w łącznym nakładzie ponad 15 milionów egzemplarzy. Po tym, jak Kitty Logan niesłusznie oskarżyła w programie telewizyjnym niewinnego człowieka, jej kariera dziennikarska wali się w gruzy. Jedyną osobą, która wciąż w nią wierzy, jest jej mentorka, szefowa i zarazem przyjaciółka Constance Dubois. Niestety, Constance ma...

Najnowsza powieść autorki, której książki do tej pory wydano w 46 krajach, w łącznym nakładzie ponad 15 milionów egzemplarzy.
Po tym, jak Kitty Logan niesłusznie oskarżyła w programie telewizyjnym niewinnego człowieka, jej kariera dziennikarska wali się w gruzy. Jedyną osobą, która wciąż w nią wierzy, jest jej mentorka, szefowa i zarazem przyjaciółka Constance Dubois. Niestety, Constance ma zaawansowanego raka. Kitty podziwia ją i szanuje najbardziej na świecie, ale ma wielkie opory przed tym, by zobaczyć ją w takim stanie. W końcu jednak pokonuje lęk i odwiedza ją w nadziei, że pozna odpowiedzi na swoje pytania i rozwieje wątpliwości. Constance opowiada jej o pewnej historii, którą od dawna chciała się zająć, ale nie pozwoliły na to inne dziennikarskie obowiązki. Prosi Kitty, by ta odszukała teczkę z listą zawierającą imiona i nazwiska stu osób. Kitty nie zna żadnej z nich, nie wie nawet, czy cokolwiek je ze sobą łączy. Na prośbę umierającej przyjaciółki podejmuje się najtrudniejszego i - jak się okazuje - najciekawszego zadania w swojej dziennikarskiej karierze. Prawda, do której w końcu dociera, jest nie tylko fascynująca, lecz także głęboko poruszająca. Życie Kitty już nigdy nie będzie takie jak przedtem…

Ta powieść nie tylko wzrusza, ale i podnosi na duchu, pokazując, że dobro - choć niekiedy głęboko ukryte - jest w każdym z nas.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2014

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 318
paratexterka | 2014-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 06 grudnia 2014

Są chwile, kiedy trzeba Cecelii - bo akurat nie wszysko układa się po naszej myśli, utraciliśmy wiarę w dobro ludzi albo zwyczajnie chłodno nam na duszy. Ta subtelna Irlandka, uśmiechająca się tajemniczo (przynajmniej na okładkach niemieckiego wydania każdej jej powieści), potrafi swoimi historiami dotknąć dokładnie tam, gdzie czytelnikowi potrzeba ciepła. Cecelia Ahern od razu kojarzona jest z "PS. Kocham cię" - jako zdeklarowana książkocholiczka mam nadzieję, że z powieścią, bo ekranizacja poruszyła mnie nieznacznie. Autorka wprawdzie spłodziła już 20 powieści, ale nie trzeba czytać wszystkich, żeby wyczuć, jaki jest jej zamiar.

Podobnie rzecz ma się z książka "100 imion". Główna bohaterka, która dopiero co zszargała sobie reputację, dostaje w spadku po swojej najlepszej przyjaciółce tytułową listę - bez komentarzy, bez wskazówek. W ciągu dwóch tygodni ma napisać artykuł, będący hołdem dla naczelnej, urzeczywistnieniem jej ostatniego pomysłu. Razem z Kitty, czytelnik rozpoczyna reasearch, szybko zmieniający się w podróż po dobrych duszach.

'Ja' nie zawsze jest najważniejsze, a dobre uczynki niekoniecznie wymagają niemożliwego. Dla niektórych są codziennością, oczywistościami. Ahern czyta się w mgnieniu oka, kartki same się obracają, i cała ta tajemnica, która napędza akcję - bez względu na rezultat - skłania do refleksji właśnie nad tymi małymi szczęściami, które dostajemy, albo jeszcze lepiej: dajemy lub możemy dać. Nawet jeśli dla niektórych to banalne albo naiwne, mnie ujęło. Z powodów wymienionych w pierwszym zdaniu. Świat przedstawiany przez Ahern nie jest idealny ani sprawiedliwy, ale daje nadzieję na to, że nasze życie może być lepsze. Polecam wszystkim, którzy potrzebują podniesienia na duchu. I tym, którzy krytycznie potrafią popatrzeć też na samych siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzej towarzysze

Bardzo w duchu Remarque, czyli: kruchy stan spokoju po wojnie, wypróbowana przyjaźń, bez której trudno się obyć chociaż jeden dzień, niespodziewane ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd