Sto dni bez słońca

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
6,88 (312 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
22
8
85
7
95
6
58
5
24
4
11
3
5
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384110
liczba stron
464
język
polski
dodała
Wiedźma

Wita Szostaka nie trzeba przedstawiać. Tym razem jego najnowsza powieść to zjadliwa akademicka satyra, w której dostaje się zarówno pracownikom naukowym, systemowi kształcenia, jak i polskiej fantastyce. Ale to także pasjonująca historia o współczesnym Don Kichocie, który nie potrafi zrezygnować ze złudzeń.

 

źródło opisu: http://www.powergraph.pl/

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

Brak materiałów.
książek: 151
bnch | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2016

Doktor Lesław Srebroń przybywa na fikcyjne, nazwane z inspiracji Joycem Finneganami, wyspy, aby przez semestr nauczać na lokalnej uczelni o polskim prozaiku Filipie Włóczniku. Szacowny doktor jest humanistą wyjątkowym. Proza, którą tworzy w wolnej chwili niewiele odstaje od utworów Dostojewskiego. Jego skrzący się intelekt formułuje projekty niebanalne, które odcisną wyraźne piętno na kształcie współczesnej, europejskiej rzeczywistości. Jedyny problem polega na tym, że wszystkie te zalety widzi wyłącznie doktor Srebroń, natomiast otoczenie niestety nie dorosło jeszcze, by tego wybitnego naukowca i dydaktyka docenić. Ewentualnie Lesław jest wyjątkowym durniem, co zdaje się alternatywą bardziej prawdopodobną.

"Sto dni bez słońca" wpisuje się w nurt literatury kampusowej, popularnej w krajach anglosaskim, przy czym tu mamy do czynienia ze spojrzeniem nie realistycznym, ale prześmiewczym. Wit Szostak będąc akademikiem zna środowisko naukowe i postanowił je subtelnie obśmiać. Przeintelektualizowanie, megalomania, oderwanie od rzeczywistości, czy wreszcie zwykła głupota to tylko niektóre z przywar, które historia doktora Srebronia wypunktowuje.

Szostak pisze klarownie, książka jest zabawna, ciekawie osadzona i grająca z konwencją literatury kampusowej. Przy czym uważam, że mogłaby być o 100 stron krótsza bez straty dla jakości. W okolicach połowy zaczyna doskwierać oglądanie tego samego żartu z kolejnej strony i rzecz przestaje śmieszyć. Ogólnie jednak powieść jest godna polecenia, szczególnie humanistom, którzy otarli się o świat akademicki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka wojenna

"Sztukę Wojenną" można kupić taniej od książki o tym jak "Rolnik szuka żony", a wynieść z niej można o wiele więcej. Podejrzewam,...

zgłoś błąd zgłoś błąd