Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sto dni bez słońca

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
6,87 (304 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
22
8
81
7
94
6
57
5
23
4
11
3
5
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384110
liczba stron
464
język
polski
dodała
Wiedźma

Wita Szostaka nie trzeba przedstawiać. Tym razem jego najnowsza powieść to zjadliwa akademicka satyra, w której dostaje się zarówno pracownikom naukowym, systemowi kształcenia, jak i polskiej fantastyce. Ale to także pasjonująca historia o współczesnym Don Kichocie, który nie potrafi zrezygnować ze złudzeń.

 

źródło opisu: http://www.powergraph.pl/

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

Brak materiałów.
książek: 377
Iza | 2015-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2015

"Sto dni bez słońca" doprowadziło mnie do białej gorączki. Niestety, nie tej znanej z reportażu Hugo-Badera; raczej tej zafundowanej mi wcześniej przez Bieńkowskiego w "Biało-czerwonym". Mówiąc mało oględnie, oczywiście przy zachowaniu krytycznej obiektywności i z całym namaszczeniem rzetelnego warsztatu krytycznoliterackiego - jak mnie ten bohater wkurzał! Nawiązania do wielkiej literatury rosyjskiej to tam były, jak sam sobie bohater zdiagnozował, nawet Dostojewski by się zgadzał, z tym, że raczej nie "Zbrodnia i kara", ale "Idiota". Podsumowując - zamierzenie cynicznego okpienia pracowników naukowych zrealizował Szostak na 150 procent. Tyle o treści.
Forma to cacuszko. Nurzamy się w intertekstualnej orgii, a pejczyki autotematyzmu, szkatułkowości i metanarracji smagają nas po łydkach literackich rozkoszy. (Myślicie, że ja popadam w przesadną emfazę? Przeczytajcie sobie dziennik Lesława Srebronia o wdzięcznym tytule "Sto dni bez słońca".)Mimochodem zahaczamy o ontologiczny status literatury, a stąd już tylko krok do intersemiotycznych orgazmów na łożu poetyki, filozofii i radości w stanie czystym, samorzutnie rodzącej się w wyniku obcowania z taką literacką zabawką. Aczkolwiek, szczerze mówiąc, widziałam już lepsze realizacje tego typu zakusów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ważka

Kolejna część z serii o Górskiej i Tomczyku. Wiele się działo, wiele się wyjaśniło, a ja mam jeszcze większą ochotę na kolejne tomy. Autorka w świetny...

zgłoś błąd zgłoś błąd