Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sto dni bez słońca

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
6,86 (278 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
17
8
76
7
86
6
55
5
19
4
9
3
5
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384110
liczba stron
464
język
polski
dodała
Wiedźma

Wita Szostaka nie trzeba przedstawiać. Tym razem jego najnowsza powieść to zjadliwa akademicka satyra, w której dostaje się zarówno pracownikom naukowym, systemowi kształcenia, jak i polskiej fantastyce. Ale to także pasjonująca historia o współczesnym Don Kichocie, który nie potrafi zrezygnować ze złudzeń.

 

źródło opisu: http://www.powergraph.pl/

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

Brak materiałów.
książek: 477
Aga | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2015

To, co przeczytałam o tej książce, zanim po nią sięgnęłam, mocno mnie zaintrygowało, a jednocześnie nie wiedziałam, czego mam się spodziewać i czy Wit Szostak, który do tej pory mnie zachwycał, tym razem mnie nie znudzi.
Nie znudził, za to zachwycił w nowym stylu. Nie skłamię jeśli napiszę, że Szostak jest jednym z moich ulubionych (jeśli nie ulubionym) współczesnych polskich pisarzy i choć jego fantastyka oraz "Fuga" są ciągle przede mną, to jednak "Oberki...", "Chochoły" i "Dumanowski" przenosiły mnie, i z każdym do nich powrotem przenoszą ponownie, w świat, który wydaje się być tym prawdziwym, a jednocześnie jest fantastyczny. Tak działa realizm magiczny i jeśli ktoś dziś pisze podobnie do Szostaka, proszę mi go polecić, bo to, co robią ze mną jego książki (z "Oberkami" na czele) jest dla mnie niesamowitością, gdyż ostatnio literatura oddziaływała na mnie tak mocno, kiedy miałam lat kilka i uzasadnioną była dziecięca wiara w magię i takie tam rzeczy.
Przechodząc jednak do "Stu dni bez słońca", bo to o tej książce miałam napisać kilka słów... Wydaje mi się, że nie jest to książka, która spodoba się każdemu. Tak jak napisało wielu przede mną, główny bohater i zarazem narrator jest postacią do bólu nudną i irytującą swoją naiwnością, ale przede wszystkim wysokim mniemaniem o sobie, połączonym z umniejszaniem innych ze swojego otoczenia. Mnie jednak, od okładki do okładki, książka bardzo bawiła - naiwność Srebronia sama w sobie była zabawna. Jako zgorzkniały kulturoznawca po pięciu latach studiów w otoczeniu humanistów, zdążyłam już zorientować się w układach i układzikach panujących w tym środowisku, a w "Stu dniach bez słońca", choć to hiperbola, znalazłam jednak sporo tego, co dobrze znam z murów uczelni, zaś sam Srebroń, choć oczywiście też jest narysowany grubą kreską, wypowiadał (a raczej wypisywał) kwestie, których parafrazy niejednokrotnie słyszałam od moich wykładowców. Tą książkę powinien przeczytać każdy pracownik naukowy związany z humanistyką - masa aluzji rozbawi, a całość jest zdystansowanym, prześmiewczym i krytycznym spojrzeniem na rzeczywistość naukowego światka - i może warto nabrać tego dystansu w prawdziwym życiu, zamiast traktować śmiertelnie poważne wszelkie działania na polu nauki.
"Sto dni bez słońca" połknęłam w trzy dni, również za sprawą podziału książki na kilkustronicowe rozdzialiki, co znacznie przyspiesza czytanie. Zachwycił mnie sam pomysł na książkę - to kompletne oderwanie od rzeczywistości głównego bohatera-narratora i znów znalazłam tu to, co tak lubię u Szostaka - niepewność, czy opisywane wydarzenia są prawdą czy iluzją. "Sto dni bez słońca", chociaż znacznie różnią się od trylogii krakowskiej i moich ukochanych "Oberków", też mają w sobie odrobinę magii - tylko trochę innej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zadurzenie

Książka wiele uczy. Dobry wybór dla młodych dziewczyn aby przestrzec je przed takimi znajomymi/partnerami. W powieści poruszane są poważne tematy spot...

zgłoś błąd zgłoś błąd