Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Cykl: The Rat (tom 1-2)
Wydawnictwo: Muza
6,72 (979 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
60
8
160
7
325
6
257
5
90
4
29
3
20
2
3
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kaze no uta o kike / Sen kyuhayku nanaju san nen no pinboru
data wydania
ISBN
9788377586907
liczba stron
320
język
polski
dodała
Bastet

Słuchaj pieśni wiatru i Flipper roku 1973 to dwie najwcześniejsze powieści Harukiego Murakamiego nigdy niepublikowane dotąd w Europie ani Stanach Zjednoczonych. Są to również dwie pierwsze części tak zwanej „tetralogii Szczura”, do której należą Przygoda z owcą i Tańcz, tańcz, tańcz. Ukazanie się ich w Polsce to prawdziwa gratka dla miłośników Murakamiego. Po raz pierwszy pojawia się w nich...

Słuchaj pieśni wiatru i Flipper roku 1973 to dwie najwcześniejsze powieści Harukiego Murakamiego nigdy niepublikowane dotąd w Europie ani Stanach Zjednoczonych. Są to również dwie pierwsze części tak zwanej „tetralogii Szczura”, do której należą Przygoda z owcą i Tańcz, tańcz, tańcz. Ukazanie się ich w Polsce to prawdziwa gratka dla miłośników Murakamiego. Po raz pierwszy pojawia się w nich bezimienny bohater dobrze znany z kolejnych powieści, jego przyjaciel Szczur, chiński barman Jay, a także Naoko z Norwegian Wood.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/powiesc-obyczajowa/1727-sluchaj...(?)

źródło okładki: http://muza.com.pl/powiesc-obyczajowa/1727-sluchaj...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2211)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 504
Paweł | 2017-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Pisarstwo Murakiamiego jest dla mnie ciągle nierozwikłaną zagadką i to pomimo tego, że przeczytałem już kilka jego książek. Jego styl narracji i opisu świata jest tak wciągający, że pomimo pewnej niespójności w opisywanej akcji oraz licznych nielogiczności, lektura jest bardzo wciągająca. Nie będę pisał o czym jest ta książka, bo po prostu nie umiem jednoznacznie tego stwierdzić. Jednak w tekście pojawiło się kilka bardzo intersujących stwierdzeń, jak chociażby to, dlaczego ludzie umierają? Bohater twierdzi, że powodem jest ewolucja. Do konfrontacji z którą każda jednostka bytu jest za słaba i, aby za nią nadążyć, niezbędna jest cała sztafeta pokoleń. Cały wszechświat permanentnie ewoluuje. Z jakiego powodu zachodzą te przemiany i co jest ich finalnym celem, tego nie wiadomo. Niezaprzeczalnym jednak faktem jest to, że wszystko ulega niekończącej się przemianie.
Z wcześniejszych spotkań literackich z Murakimim przyzwyczaiłem się do częstej w tekście erotyki. Jednak w tej książce,...

książek: 636
ishara | 2017-09-08
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 05 września 2017

Dwie pierwsze powieści Murakamiego w końcu pojawiły się w polskim przekładzie. Chociaż trzeba było na to czekać prawie 30 lat, to i tak Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów, gdzie oba tomy zostały wydane i po lekturze książki rozumiem dlaczego.

"Słuchaj pieśni wiatru" jest pisarską impresją, obrazem młodego chłopaka spędzającego letnie wakacje w rodzinnej miejscowości. Bardzo podobał mi się klimat stworzony przez autora, trochę leniwy, niespieszny, trochę nostalgiczny. Znajdziemy tu również wiele motywów, które będą się przewijały przez całą późniejszą twórczość Murakamiego. Jak na debiut, powieść jest bardzo dojrzała, chociaż na pozór opowiada o trywialnych rzeczach.

Natomiast "Fliper roku 1973" zupełnie mnie do siebie nie przekonał. Opowieść jest chaotyczna, rozbiegana, nie ma tu osi która wyznaczałaby kierunek akcji. Niestety nie wiem co autor tak naprawdę chciał przekazać i myślę, że to najsłabsza pozycja w dorobku pisarza. Pojawia się tu wiele wątków...

książek: 544
Antoniówka | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

"Słuchaj pieśni wiatru" i "Flipper roku 1973" choć są najwcześniejszymi powieściami Murakamiego, doskonale widać w nich późniejsze, stałe dla Autora cechy.

Być może nie każdy się ze mną zgodzi, ale ja osobiście sięgam po prozę tego japońskiego pisarza nie tyle dla samych fabuł, ile bardziej dla klimatu, jaki tworzy on w swoich utworach. Jaki jest więc ten świat? Przepełniony melancholią, niedopowiedzeniami, często też beznadziejnością istnienia. Nie jest to jednak tylko beznadziejność czysto depresyjna! Bohaterowie rodzą się, dorastają, studiują, pracują. Brak w ich życiu spektakularności, jaką często widzimy we współczesnej literaturze popularnej. Szczur, którego życie upływa na wizytach w barze, chciałby coś zmienić, wyjechać z miasta, które jego znajomi z młodzieńczych lat dawno opuścili. Towarzyszy mu jednak - uniwersalne moim zdaniem - pytanie: co jeśli wszędzie jest tak samo, niezależnie od tego, dokąd pojedzie?

Wielką zaletą utworów Murakamiego jest też to, że czytelnik...

książek: 1329
Anna | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2015

Najmniej istotne w tej książce jest to, o czym ona jest.

Kojarzycie taką sytuację? Siedzicie w barze ze znajomym, sączycie co tam lubicie sączyć i gadacie o niczym, ale wcale się nie nudzicie, czas wam płynie przyjemnie, a po powrocie do domu uważacie, że to był fajny wieczór i trzeba go kiedyś powtórzyć?

No to taka jest ta książka.

(i czy to ważne O CZYM gadaliście cały wieczór?)

książek: 1262
Luiza | 2014-09-23
Przeczytana: 23 września 2014

Początki Murakamiego są naprawdę świetne. Można wyczuć lekką niespójność, takie małe niedociągnięcia, jakby autor nie do końca wiedział do czego zmierza. Ale równocześnie czuje się niesamowity talent, którego można doświadczyć w późniejszych jego powieściach.
Mamy bohaterów, którzy próbują zrozumieć siebie, szukają własnej drogi, sposobu na otaczającą rzeczywistość. Pojawiają się też urocze bliźniaczki, wątek Naoko, którą znamy z 'Norwegian Wood' i tytułowe flippery, o których opowieść naprawdę mnie wciągnęła.
Specyficzność świata stworzonego przez Murakamiego jest niesamowita. Dzięki tym opowiadaniom można poczuć klimat przydrożnych barów przesyconych dymem papierosowym, z szafami grającymi i sympatycznymi barmanami.
Mieszanka absurdu, tajemniczości i symboliki. Hektolitry piwa, masa wypalonych papierosów i myśli nad sensem życia. Warto, nawet jeśli zna się już twórczość Murakamiego i warto na ten pierwszy raz ;)

książek: 1353
jagarkar | 2014-06-12
Na półkach: Przeczytane, Azja
Przeczytana: 12 czerwca 2014

Nie rozumiem, dlaczego dwie pierwsze części tetralogii Szczura ukazują się na końcu... Pamiętam, że czytając "Przygodę z owcą" nie miałam pojęcia, kim jest Szczur i o co z nim chodzi. Teraz wypadałoby wrócić do dwóch ostatnich części, żeby sobie wszystko uporządkować.

Ta książka jest dowodem na to, że czytanie Murakamiego to relaks. Nawet jeśli, kończąc książkę, zadaję sobie pytanie: a o czym ona właściwie była? nie odczuwam rozczarowania, bo samo obcowanie z wyobraźnią Murakamiego, która jest daleka od realności, przynosi mi ukojenie.

Po Murakamiego od jakiegoś czasu sięgam z równoczesną radością i smutkiem. Cieszę się z kontaktu z jego stylem, a odczuwam smutek, że gdy skończę czytać, będę musiała znowu czekać na kolejne książki.
To chyba uzależnienie? ;)

książek: 862
Mario | 2018-03-31
Na półkach: Przeczytane

Ostatnie zdanie "Flippera" brzmi: "Była to spokojna listopadowa niedziela, kiedy wszystko wydawało się tak czyste, że nieomal przeźroczyste."
I jeszcze z "Pieśni wiatru": "Wszystko przemija. Nikt nie może nic dla siebie zatrzymać. Tak żyjemy."
Właściwie banał, ale ile o tym napisano wierszy? A ta książka to jest wiersz pisany łatwą, przeźroczystą prozą, o przeżywaniu kolejnych dni i kolejnych zdarzeń tak, jak chłodne powietrze przechodzi przez kolorową chustę - ochoczo, żwawo, ale ani w powietrzu, ani na chuście nie zostają żadne ślady.

książek: 547
encaminne | 2014-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 17 maja 2014

"- Nie ma idealnego tekstu. Tak samo jak nie ma idealnej rozpaczy - powiedział mi pewien pisarz poznany przypadkiem w czasie studiów.

Dopiero znacznie później zrozumiałem, co te słowa naprawdę znaczą, ale wtedy w pewnym stopniu mnie pocieszyły. Że nie ma idealnego tekstu. Mimo to, kiedy zabierałem się do pisania, zawsze ogarniała mnie rozpacz, bo zakres tematów, o których mogłem pisać, był bardzo ograniczony. Na przykład gdyby nawet udało mi się napisać coś o słoniach, nie umiałbym dodać nic o treserach, Tak to już jest. (...)

Teraz chcę coś opowiedzieć.

Oczywiście żaden problem nie został rozwiązany i być może gdy skończę opowiadać, sytuacja będzie dokładnie taka sama jak przedtem. (...) W każdym razie to, co tu opowiem, to najlepsze, na co mnie w tej chwili stać. nie mam nic do dodania. A mimo to myślę, że jeśli dobrze pójdzie, za kilka albo kilkadziesiąt lat odkryję, że zostałem uratowany. I może wtedy słonie wrócą na równiny, a ja zacznę opowiadać o świecie piękniejszymi...

książek: 768
Kashka | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Sięgałam po tę książkę z lekką obawą.
Że się rozczaruję może.
Że jeszcze stylu tak charakterystycznego dla prozy Murakamiego w niej nie ma.
Że dopiero musiał go wypracować mozolną pracą.
Bo to przecież najwcześniejsze jego powieści.
Bez obaw.
Murakami urodził się Murakamim.
Nie musiał nad niczym pracować.
Taki jest.
Od samego początku swojej literackiej działalności.
Dlatego jego książki są tak naturalne.
Nie wyczuwa się w nich grama fałszu.
Nie ma silenia się na oryginalność.
Bo Murakami to Murakami.

książek: 216
Ina | 2016-07-08
Na półkach: Przeczytane

„Słuchaj pieśni wiatru”
Bohaterem jest 21-letni bezimienny student biologii (everyman), który w ramach eksperymentu w przeciągu dwóch miesięcy uśmierca trzydzieści sześć kotów. Jego byłe dziewczyny albo nie chcą z nim rozmawiać, albo nie żyją. Obecna, stwierdza już na początku ich znajomości, że jest stuknięty. Doskonały zarys, aby książka stała się świetnym kryminałem, ale nie to jest najważniejsze i nie to zostaje rozwinięte. Bohater, wydarzenia, tło fabularne są jedynie potrzebne do snucia refleksji nad sensem życia, potrzebą samotności czy też jest pretekstem do zagłębiania się w myśli.

„Flipper roku 1973”
Przez cały czas miałam w głowie słowa piosenki: „Na flipperach mam wszystkie rekordy. Jak ktoś się dzieli to tylko forty-forty” ;)
Dużo ciekawsza i rozbudowana fabularnie od pierwszej. Bohater ma 24 lata i być może to ten sam mężczyzna, którego poznajemy w pierwszej powieści. W ramach relaksu lubi czytać Krytykę czystego rozumu Immanuela Kanta i palić papierosy....

zobacz kolejne z 2201 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd