Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspy Plugawe

Cykl: Morza wszeteczne (tom 2)
Wydawnictwo: Uroboros
7,58 (113 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
15
8
33
7
30
6
18
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328021280
liczba stron
416
język
polski
dodała
Lara Notsil

Cóż lepszego dla pirata niż wakacje w piekle. Po wojnie aniołów z demonami, kapitan Roland zwany Wywijasem myślał, że w końcu sobie odpocznie. Tymczasem, za sprawą podpisanego z diabłami cyrografu, zostaje dowódcą sił morskich oraz lądowo-dywersyjnych pierwszej w historii Wysp Rozpustnych łodzi podwodnej zaprzężonej w ośmiornica [! rodzaj męski]. Roland musi namówić tylko swoją starą załogę do...

Cóż lepszego dla pirata niż wakacje w piekle. Po wojnie aniołów z demonami, kapitan Roland zwany Wywijasem myślał, że w końcu sobie odpocznie. Tymczasem, za sprawą podpisanego z diabłami cyrografu, zostaje dowódcą sił morskich oraz lądowo-dywersyjnych pierwszej w historii Wysp Rozpustnych łodzi podwodnej zaprzężonej w ośmiornica [! rodzaj męski]. Roland musi namówić tylko swoją starą załogę do wejścia na pokład tej piekielnej machiny. Jak się okazuje, nie będzie to takie proste. Pozostaje pytanie, jaki cel mają w tym wszystkim diabły? Czyżby teraz one chciałby przejąć i opanować świat?

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/wyspy-plugawe.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2399
mkmorgoth | 2016-06-17
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Kiedy sięgnąłem po drugą część przygód kapitana Rolanda oraz jego dziwnej pirackiej załogi, wiedziałem, że czeka mnie szereg przygód, przy których można pęknąć ze śmiechu. I tak też było. Płakałem przez łzy.

Książka jest rewelacyjna, czyta się wyśmienicie, i jest to przygoda nieziemsko okraszona, jak wspomniałem powyżej, rubasznym humorem, a do tego szalenie i mega inteligentnym. Do dyspozycji piratów zostaje przekazany tym razem zupełnie inny statek niż tradycyjne żaglowce. To okręt podwodny. Bynajmniej nie jest to zwykła jednostka, lecz na domiar złego, skonstruowana przez samych diabłów, którzy za sprawą podstępnych cyrografów, kusicielstwa, matactwa i wszelakich diabelskich sztuczek namawiają kapitana Rolanda, aby wsiadł na tę plugawą łódź z piekła rodem. Oczywiście może zabrać ze sobą swoją wesołą, dziwną i niewiele lepszą od samych diabłów załogę. Tylko jest pewien problem, jak ich przekonać, aby wsiedli do tej piekielnej machiny.

Akcja powieści przenosi nas raz w głębiny tajemniczych Mórz Wszetecznych, a raz na wyspy i wysepki tak egzotyczne, jak kuszące zdjęcia z ofert biur podróży.

Książkę polecam z uwagi na opisy i świetny warsztat Marcina Mortki, a także jako coś, dzięki czemu możemy pobyć w egzotycznych miejscach bez wyruszania z domu.

Według mojej opinii przygody kapitana Rolanda, zwanego Wywijasem, i jego załogi śmiało mogą konkurować z uwielbianą serią filmów o Piratach z Karaibów.

Czekam na kolejną i, mam nadzieję, nie ostatnią powieść osadzoną gdzieś na obszarze Mórz Wszetecznych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Diabelski Owoc. Kryminał kulinarny

Kryminał, ale dla mnie ciekawsze były różne ciekawostki o żywności (np. działanie wzmacniaczy smaku) i kuchni francuskiej.

zgłoś błąd zgłoś błąd