Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Karty na stół

Cykl: Herkules Poirot (tom 15)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,95 (857 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
87
8
113
7
338
6
146
5
112
4
8
3
13
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cards on The Table
data wydania
ISBN
978-8373-846-876
liczba stron
236
słowa kluczowe
powieść, detektyw, zbrodnia, śledztwo
język
polski

Inne wydania

Herkules Poirot przyjmuje zaproszenie na obiad do domu pana Shaitany, człowieka, który w londyńskim towarzystwie znany jest z ekstrawaganckich pomysłów, zamiłowania do prowokacji i organizowania, z iście diabelską fantazją (ma w sobie coś demonicznego!), wykwintnych, acz dość osobliwych przyjęć. Teraz postanowił udowodnić sławnemu detektywowi, że zbrodnia doskonała jest możliwa. W tym celu...

Herkules Poirot przyjmuje zaproszenie na obiad do domu pana Shaitany, człowieka, który w londyńskim towarzystwie znany jest z ekstrawaganckich pomysłów, zamiłowania do prowokacji i organizowania, z iście diabelską fantazją (ma w sobie coś demonicznego!), wykwintnych, acz dość osobliwych przyjęć. Teraz postanowił udowodnić sławnemu detektywowi, że zbrodnia doskonała jest możliwa. W tym celu zaprosił kilka osób, „najlepszych z najlepszych w jego kolekcji morderców, którym się udało”, mających prestiż, lubianych, o nieposzlakowanej opinii, by pokazać, że morderstwo może być sztuką, a morderca mistrzem. Nie przewidział jednak skutków gry swojej chorej wyobraźni i dlatego, będący u niego całkiem prywatnie Poirot, wskutek zaistniałych okoliczności, musiał natychmiast rozpocząć śledztwo.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2374
Kasiek m | 2013-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2013

Jest tak upalnie, że nawet umrzeć się nie chce. A zrobiłabym z 10 km na rowerze, ale to za kilka godzin. Teraz za drzwiami piec. Ale z domu wychodziłam rano, chłodno, rześko, oczywiście zaspałam, bo gadałam do pierwszej w nocy, to i budzik o 5.30 wyłączyłam. Obudziła mucha pałętająca się po pokoju i której robiłam za lotnisko : | Co mnie zdarło o takiej porze? Ano moi mili, napiszę, bowiem pod tym kątem dobierałam lekturę. W dniu dzisiejszym miałam wyczekaną wizytę u ortopedy, który miał mi dać zielone światło do pielgrzymki. Nastawiłam się na kwitniecie w kolejce i zgrawszy pięć ebooków, zabrałam do torby poręczny kryminał Christie, a co! Dawno nie czytałam nic jej pióra :P Wczoraj pół żartem, pół serio powiedziałam do Mamy, że ale by było jakby lekarz miał urlop. I słowo ciałem się stało. 1,5 miesiąca czekania i vanitas! Mało mnie krew nie zalała. Gdy dotoczyłam się do domu, zabrałam Christie do łóżka i wdałam się w romans z Poirotem, który myślałam, że niczym mnie nie zaskoczy In plus, a jednak – stary człowiek i może ; )

Pasjami grywam w karty, toteż kryminał o takim tytule był dla mnie łakomym kąskiem. Upolowany na allegro – z tego co wiem, obecnie w regularnej sprzedaży niedostępny. Mam nadzieję, że będzie wznowienie – bo dobry!

Herkules Poirot na wystawie tabakierek spotyka znajomego, gadka-szmatka, rozmawiają o zbieractwie, od tego tematu to już rzut beretem do zbrodni. I tak od słowa, do słowa pan Shaitana(bo tak się zwie ów znajomy), obiecuje Poirotowi wieczór w towarzystwie osób, które kiedyś kogoś zamordowały, w sposób, który uniemożliwia wykrycie sprawcy. Zbrodnia idealna, jednak istnieje. Herkules, zaciekawiony, przyjmuje zaproszenie, gdy przybywa do domu Shaitany, spotyka tam panią Olivere, inspektora policji i czwórkę nieznanych, niepowiązanych z sobą osób. Osób różnych profesji, różnych zainteresowań, niedorzecznością byłoby myśleć, ze któraś z tych osób, a co dopiero, że wszystkie, dopuściły się zbrodni. Jednak gospodarz domu podjął niebezpieczną grę, podrażnił tygrysa, nie wyszedł z tej rozgrywki zwycięsko, ucina sobie drzemkę w fotelu i już się nie budzi. Zasztyletowany na oczach sporej grupy ludzi. Zuchwała zbrodnia, każdy z czwórki , niby morderców miał okazję go zabić, każdy teoretycznie miał motyw. Nie ma żadnych śladów. Jest tylko psychologia i szare komórki Herkulesa Poirota, czyli wszystko co potrzebne by rozwiązać zagadkę.

Ostatnio przeżywałam zawód za zawodem. Tak Christie i Herkules Poirot nie zachwycali jak kiedyś. Z dużym sceptycyzmem podeszłam więc do tej książki. Bałam się, ze będzie tak nudna jak „Niedziela na wsi”, czy „Trzecia lokatorka”, powoli oswajałam się z myślą, że najlepsze książki z Poirotem mam za sobą. Tymczasem „Karty na stół” było miłą niespodzianką, jest tu wszystko to za co kocham Agatę, ciekawa intryga, zero szpiegostwa, ani wielkiej polityki, ograniczona liczba potencjalnych sprawców i genialna dedukcja Belga, są dramatyczne zwroty akcji, ale całość powieści toczy się leniwie, spokojnie. Klasyka kryminału! Naprawdę dobra książka.

Miłośnikom Agaty polecam, nie zawiedziecie się : )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Terremoto

Reportaż, ale napisany w poetyckim stylu. Ten język sprawił, że przed oczami stanęły mi obrazy wypełnione emocjami. Czytam dużo literatury faktu, repo...

zgłoś błąd zgłoś błąd