Szachownica flamandzka

Wydawnictwo: Muza
6,72 (512 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
64
8
65
7
185
6
83
5
68
4
12
3
18
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374956406
liczba stron
394
język
polski

Wspaniała przygoda z pogranicza sztuki, szachów i mrocznej opowieści detektywistycznej. Ktoś popełnił morderstwo w 1469 roku. Klucz do zagadki tkwi wśród figur przedstawionych na flamandzkim obrazie.

 

Brak materiałów.
książek: 1051
marta | 2012-10-02
Na półkach: Przeczytane

Można być zarazem ojcem, bratem, synem i kochankiem, ofiarą i katem... ["Szachownica flamandzka"]

Nie gram w szachy, choć to rozrywka bardzo szlachetna, a taka gra to sztuka. Szachownica w literaturze pojawia się zarówno u Sherlocka Holmesa jak i w Alicji w Krainie Czarów, a same szachy kryją w sobie ogromną symbolikę, każdy pion stanowi bogactwo skojarzeń i odniesień.
U Reverte dwie jednakowe partie rozgrywają tematy dwóch morderstw. Jednego, które miało miejsce w 1471 roku i wiąże się z układem szachów na obrazie flamandzkiego malarza Pietera van Huysa, nad którym prace konserwatorskie prowadzi piękna Julia. Drugiego, które popełnione zostaje w 1991 roku i dotyka byłego kochanka Julii.
Na płótnie van Huysa znajduje się ukryty napis Quis necavit equitem?, czyli Kto zabił rycerza? i zawarta została tajemnica zagadki śmierci jednego z uwiecznionych na nim bohaterów. Kluczem do jej rozwiązania jest rozegranie namalowanej na obrazie partii szachów wstecz. Podobna rozgrywka ma pomóc w odkryciu współczesnego mordercy. Ale nie jest to tylko gra martwymi pionkami, to zabawa żywymi ludźmi.
Reverte zadbał o to, aby czytelnik nie znający zasad gry bawił się równie dobrze co wytrawny szachista. Książka uzupełniona jest rysunkami przedstawiającymi pola szachowe i dokładnymi opisami posunięć na planszy. Ciekawie i wciągająco poprowadzony został wątek związany z obrazem i postaci na nim przedstawionych, jednak motyw współczesny nie trzyma w napięciu aż tak bardzo, jak by się tego chciało, nie jest ani groźnie, ani zaskakująco, a bardziej uważny czytelnik już w połowie powieści domyśli się kto zabił. Zatem mimo ambitnego wątku szachowego i malarskiego, książka jest średniej klasy kryminałem. Dla tych, którzy postanowią się jednak z nim zmierzyć podpowiedź: nie dajcie się zmylić szachownicy, bo w życiu nic nie jest czarne albo białe.

http://polkanaksiazki.blogspot.com/2011/12/partyjka-szachow.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mgły Toskanii

Czy ktoś z Was wie, jak pachnie i smakuje Toskania? Odnalazłam część tych smaków i zapachów podczas czytania... I dodatkowy plus za Caravaggia :)

zgłoś błąd zgłoś błąd