Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ekwinokcjum

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Wydawnictwo: Rebis
5,96 (295 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
12
8
17
7
62
6
87
5
69
4
18
3
15
2
1
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373018301
liczba stron
320
język
polski

W Oksfordzie ktoś bestialsko morduje studentki, usuwa im organy, a na ich miejsce wkłada monety. Pisarka Laura Niven, odwiedzająca właśnie córkę i jej ojca, Philipa Bainbridge’a, uważa, że to mordy rytualne i że wiążą się one z doświadczeniami alchemików. Prowadząc prywatne śledztwo, Niven i Bainbridge odkrywają, że w mieście znajduje się tajemnicza rubinowa kula, pozwalająca uzyskać kamień...

W Oksfordzie ktoś bestialsko morduje studentki, usuwa im organy, a na ich miejsce wkłada monety. Pisarka Laura Niven, odwiedzająca właśnie córkę i jej ojca, Philipa Bainbridge’a, uważa, że to mordy rytualne i że wiążą się one z doświadczeniami alchemików.
Prowadząc prywatne śledztwo, Niven i Bainbridge odkrywają, że w mieście znajduje się tajemnicza rubinowa kula, pozwalająca uzyskać kamień filozoficzny. Zakon Czarnego Sfinksa, któremu przewodniczył ongiś sam Isaac Newton, zamierza wykorzystać ją do odprawienia mrocznego rytuału, ale potrzebne są jeszcze organy pięciu dziewcząt. Wiosenne ekwinokcjum, kiedy dochodzi do koniunkcji kilku planet, to czas żniw dla Akolity – mordercy zakonu.
Czas biegnie nieubłaganie, giną kolejne studentki, a Niven i Bainbridge – daremnie szukający wsparcia policji – muszą samotnie walczyć o życie swej córki...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1648
weyra | 2012-10-01
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 01 października 2012

Ciekawa ale bez większych emocji. Cały nastrój zburzony przez wstawki z Newtonem, i przyznam że większość tych rozdziałów przekartkowałam. Poza tym czytało się przyjemnie i szybko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem

Zaintrygowana tytułem "Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem", którą to książkę stworzyła Sophie Manolas, postanowiłam zobaczyć, jakie t...

zgłoś błąd zgłoś błąd