Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Motylek

Cykl: Lipowo (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,25 (3207 ocen i 627 opinii) Zobacz oceny
10
247
9
332
8
810
7
998
6
511
5
150
4
73
3
50
2
22
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378396956
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba....

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.

W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba. Ofiary nie wydają się być ze sobą w żaden sposób związane.
Zaczyna się wyścig z czasem. Policja musi odnaleźć mordercę, zanim zginą następne kobiety.
Śledztwo ujawnia tajemnice mrocznej przeszłości zakonnicy, przy okazji odkrywając też mniejsze lub większe przewiny mieszkańców sielskiej – tylko na pozór – miejscowości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1320
Camena | 2016-10-10
Na półkach: Na blogu

Pełna wersja tekstu: https://przeczytalamksiazke.wordpress.com/2016/09/29/motylek-katarzyna-puzynska/

Moda na thriller i kryminał trwa w najlepsze, a ja zdecydowanie nie mam nic przeciwko niej, choć im więcej ich czytam, tym silniejsze jest we mnie przekonanie, że to sztuka znaleźć wśród tego zalewu prawdziwe perły, które nie tylko dostarczają rozrywki, ale też są po prostu dobrymi książkami.

Pierwsze wyraźne spostrzeżenie, jakie nasunęło mi się po przebrnięciu przez kilkadziesiąt stron Motylka przybrało formę następującej myśli: słabo, podróba, Camilla Läckberg z polskiej wsi. Potem znalazłam oczywiście szereg artykułów promujących Katarzynę Puzyńską jako polską Läckberg, wschodzącą gwiazdę kryminałów z mocnymi wątkami obyczajowymi na rodzimej scenie literackiej. To jednak co wydawcy i agencje promujące polską pisarkę wykorzystały jako atut, mnie wydało się tanie.

Drugie wrażenie, jakie odniosłam czytając Motylka, to że w ciągu około dwóch tygodni trwania akcji książki przez niewielką wieś i z udziałem zaledwie kilku jej mieszkańców przeszło tyle obyczajowych tornad, że autorce wystarczyłoby pobocznych wątków na wszystkie swoje dotychczas wydane powieści (których jeszcze nie przeczytałam). Czytelnik jest świadkiem takiej ilości patologicznych wydarzeń na raz, że nie wie na czym powinien się skupić.

Trzecie, na co zwróciłam uwagę to nienaturalne, sztywne dialogi i płascy, jednowymiarowi bohaterowie – tu albo ktoś jest dobry, albo zły – oraz maniera pisarki do zaczynania każdego podrozdziału od: zaczynanie kolejnych akapitów zawsze w stylu: młodszy aspirat Daniel Podgórski obudził się w ciepłym łóżku, młodszy aspirant Daniel Podgórski podrapał się w brodę, młodszy aspirant… I tak przez całą książkę. Poza tym, że jest to irytujące, to buduje dystans między czytelnikiem a młodszym aspirantem, który w gruncie rzeczy jest fajnym facetem.

Czwarta rzecz, o której muszę wspomnieć zanim przejdę do plusów (a są i takie), zostawiając już kwestię bardzo słabego warsztatu językowego i braku konsekwencji w prowadzeniu wątków przez Puzyńską, to odniosłam wrażenie, że autorka swoją wiedzę kryminalistyczną czerpie jedynie z innych powieści kryminalnych.

Na koniec muszę jednak dodać, że mimo wielu wad, słabej narracji i sztywności bohaterów, jest to książka, która wciąga. Główna intryga, przeplatana retrospekcjami i fragmentami, gdzie narratorem jest zabójca, jest niezła. Dość zgrabnie poprowadzona zagadka mnie usatysfakcjonowała, nie domyśliłam się jej rozwiązania, mimo lekkiej amatorszczyzny prowadzącego śledztwo Podgórskiego

Jak ocenić tak pełną sprzeczności książkę? Czy można wydać jej jednoznaczną opinię? Choć książka jest napisana słabo, czyta się ją szybko i mimo wszystko z zainteresowaniem. Gdyby przymknąć oko na cały ten stylistyczny koszmarek, to czytając po Motylka nie bawiłam się najgorzej. Nie sądzę, bym była w stanie wciągnąć całą sagę o lipowskich stróżach prawa nosem, jak zrobiłam to z książkami Camilli Läckberg. One też mają swoje mankamenty zarówno fabularne, jak i językowe. Nie jest to literatura kryminalna najwyższych lotów, jednak stoi zdecydowanie wyżej niż Motylek.
Najuczciwszą oceną niech będzie fakt, że Motylek nie zniechęcił m nie do pozostałej twórczości Katarzyny Puzyńskiej. Tak, udam się jeszcze do Lipowa. Chcę dać autorce szansę, bo widać, że ma potencjał. Jeśli zabraknie mi literackich uniesień, poczytam innego rodzaju książki, innych autorów. Wciąż wierzę, że są gorsze rzeczy w życiu, niż czytanie średnich powieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd