Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Motylek

Cykl: Lipowo (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,24 (3694 ocen i 699 opinii) Zobacz oceny
10
289
9
373
8
922
7
1 168
6
586
5
171
4
82
3
61
2
25
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378396956
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba....

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.

W mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. Początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. Szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba. Ofiary nie wydają się być ze sobą w żaden sposób związane.
Zaczyna się wyścig z czasem. Policja musi odnaleźć mordercę, zanim zginą następne kobiety.
Śledztwo ujawnia tajemnice mrocznej przeszłości zakonnicy, przy okazji odkrywając też mniejsze lub większe przewiny mieszkańców sielskiej – tylko na pozór – miejscowości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2250

Pamiętam, kiedy pierwszy raz trzymałem tę książkę w ręku. Niby przeszła bez echa, ale ktoś coś szepnął, ktoś przekazał dalej.
Z powodu natłoku książek czekałem aż pojawią się dalsze części i tak oto niedawno przeczytałem debiut Pani Puzyńskiej i jestem nim wprost zachwycony!
Początek książki, niemrawo (w pozytywnym sensie), senne Lipowo, Weronika, która przyjechała z wielkiego miasta, jeden sklep, posterunek, strasznie bogata rodzina przedsiębiorców, plebania - jednym słowem typowa wioska, gdzie wszyscy wszystko wiedzą i wszyscy się znają.
W powieści Pani Katarzyny bardzo spodobała mi się rozbudowany wątek obyczajowy i psychologiczny, ale nie chcę tu za dużo zdradzać.
Zaczyna się niewinnie. Mieszkanka Lipowa znajduje ciało zakonnicy. Wniosek? Wszystko wskazuje na wypadek samochodowy. Sprawca spanikował i uciekł z miejsca wypadku. Jednak nic nie jest proste. Daniel Podgórski i jego zespół oraz Klementyna Kopp (która później dołącza do policjantów) starają się znaleźć jakiekolwiek informacje o denatce, jednak jakby nie miała ona życia przed otrzymaniem święceń. Otrzymują raport z sekcji zwłok, że zakonnica, fakt została przejechana, ale nieprzypadkowo. Co do komisarz Klementyny Kopp. Pani Katarzyna wykreowała ją jako świetnego śledczego, jednak irytującego swoim zachowaniem innych. I tu przyznaję bez bicia, że w pewnym momencie również zacząłem czuć do niej mieszane uczucia ;)
Czytając "Motylka" myślałem, że kilka, nie kilkanaście razy!, rzucę książką o ścianę! (a książkom przecież należy się szacunek :)) Nie dlatego, że jest beznadziejna, ale dlatego, że autorka doskonale ją skonstruowała. Pierwsze co mnie męczyło to kim do cholery jest ten MOTYLEK i co mają z tym wszystkim wtrącenia z lat '50 i '80. Pani Puzyńska świetnie naprowadza czytelnika, żeby wiedział, kto jest winny, aby później prosto w twarz powiedzieć: Czekaj, czekaj! Jesteś pewien/pewna? Przewróć kartkę. Co teraz sądzisz?
Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałem kryminał, gdzie do końca zadawałem sobie pytanie: KTO ZABIŁ? Jestem pod przeogromnym wrażeniem powieści Katarzyny Puzyńskiej. Nie pozostaje nic innego jak przynieść herbatę (lub kawę, tolerancja w kwestii herbata czy kawa ;)), usiąść wygodnie i zanurzyć się w dalszej części serii o mieszkańcach Lipowa oraz kolej sprawach prowadzonych przez Podgórskiego i Kopp.

P.S. Wybaczcie literówki i inne takie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś moja, dzikusko

Bardzo fajna historia to muszę przyznać;) szkoda tylko, że wszystko było tak skrócone, a niektóre dialogi całkowicie bez sensu, bez dobrej składni jęz...

zgłoś błąd zgłoś błąd