Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemnica Filomeny

Tłumaczenie: Magdalena Rychlik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,05 (432 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
46
8
83
7
139
6
89
5
23
4
15
3
6
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lost Child of Philomena Lee: A Mother, Her Son and a 50 Year Search
data wydania
ISBN
9788378397021
liczba stron
504
język
polski
dodała
Ag2S

Film w kinach od 21 lutego 2014 roku! Irlandia, rok 1952. Nastoletnia Filomena Lee zachodzi w przypadkową ciążę, rodzina wysyła ją do klasztoru w miejscowości Roscrea, w hrabstwie Limerick, do miejsca gdzie zakonnice „opiekują się upadłymi kobietami”. Kiedy chłopiec, którego urodziła, kończy trzy lata, zostaje odebrany matce, „sprzedany” przez zakonnice do adopcji amerykańskiej rodzinie i...

Film w kinach od 21 lutego 2014 roku!

Irlandia, rok 1952. Nastoletnia Filomena Lee zachodzi w przypadkową ciążę, rodzina wysyła ją do klasztoru w miejscowości Roscrea, w hrabstwie Limerick, do miejsca gdzie zakonnice „opiekują się upadłymi kobietami”. Kiedy chłopiec, którego urodziła, kończy trzy lata, zostaje odebrany matce, „sprzedany” przez zakonnice do adopcji amerykańskiej rodzinie i wywieziony z Irlandii. Zmuszona do formalnego zrzeczenia się wszelkich praw do dziecka, nigdy więcej go nie zobaczyła, kolejne pięćdziesiąt lat spędziła na poszukiwaniach. Przez te wszystkie lata nie miała pojęcia, że i syn szukał jej przez całe swoje życie.
Michael – jak nazwali go przybrani rodzice – Hess wyrósł na jednego z najlepszych waszyngtońskich prawników. Zajmował wysokie stanowisko w strukturach Partii Republikańskiej za czasów administracji George’a Busha Seniora. Ale syn Filomeny miał pewną tajemnicę: był gejem. Waszyngton w latach osiemdziesiątych nie należał do miejsc gdzie można było otwarcie i z dumą mówić o swojej odmiennej orientacji seksualnej. Kiedy zachorował na AIDS, starał się to ukryć tak długo, jak to było możliwe. Wiedząc, że zostało mu niewiele czasu, powrócił do Irlandii, by błagać zakonnice o pomoc w odnalezieniu matki, którą pragnął zobaczyć przed śmiercią. Odmówiły.
„Tajemnica Filomeny” jest poruszającą opowieścią o matce i synu rozdzielonych przez bezduszne instytucje oraz morze urzędniczej hipokryzji po obu stronach Atlantyku. Martin Sixsmith w fascynujący sposób opisuje miłość i stratę, wywołując łzy wzruszenia, ale i uśmiech nadziei, ponieważ jest to historia także o przebaczeniu.

Na ekrany polskich kin wkrótce trafi film w reżyserii Stephena Frearse’a. W rolach głównych zobaczymy Judi Dench i Steve’a Coogana.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 705
olguska | 2016-04-12
Na półkach: DKK
Przeczytana: 18 lutego 2016

To książka dla mnie bardzo ważna.... wylałam morze łez bardzo ją przeżyłam czułam się jakbym spotkała człowieka który mnie tak bardzo rozumie... rozumie co czuje co siedzi we mnie głęboko od lat...
jedne zdanie jakie wypowiedziałam podczas czytania tej książki to jak ja Ciebie doskonale rozumiem Anthoni... i tak naprawdę to historia syna Filomeny a nie jej... jej w tej książce jest niewiele tak naprawdę na samym końcu kiedy szuka syna. No i na początku kiedy trafia jako młoda kobieta do zakonu w którym rodzi się jej synek. To jak zakonnice traktują kobiety to jest jakaś masakra... poniżenie wyzwiska brak szacunku.... no i przymus oddania dziecka w wieku 3 latek do adopcji.. Pomimo iż Filomena chce opiekować się swoim synkiem zostaje zmuszona do podpisania zrzeczenia się praw rodzicielskich. A chłopczyk był przez zakonnice sprzedany do amerykańskiej rodziny. Musiał wszystko zostawić co znał: otoczenie, ludzi których kochał... na szczęście miał "siostrzyczkę" z którą w klasztorze się nie rozstawał to córeczka przyjaciółki Filomeny. Oraz samolocik który dała mu Mama jedyna pamiątka po niej.. Rodzice biologiczni zmienili mu imię na Michael.
Jego życie to wieczna pogoń za akceptacją i za miłością... oraz ten lęk by nie oddali go znów jak jego mama. Pomimo że miał kochających adopcyjnych rodziców, przyjaciół nigdy nie mógł długo być w związku i z kimś; ciągle dążył go rozpadu.... ciągle było mu mało... ciągle zbyt mało kochany odczuwał jakąś pustkę jakiś brak...
Jako dziecko Mike był grzeczny i posłuszny każdego chciał zadowolić...i ten wieczny lęk że ktoś go porzuci, odeśle... i to wieczne pytanie chyba każdego dziecka adopcyjnego Dlaczego mnie zostawiła dlaczego oddała własna matka? to trauma na całe życie która później rzutuje na relacje z innymi ludźmi. Wszystko robi by być odrzuconym przez osoby które kocha a czasami sam odrzuca miłość bo nie chce cierpieć jak cierpiał w dzieciństwie...
Michael uczył się pilnie skończył studia prawnicze... został wysoko postawionym członkiem partii. Dążył do doskonałości
Niestety życie nie jest takie proste w wieku młodzieńczym orientuje się że jest inny że pociągają go mężczyźni. a jest w partii w której tego nie akceptują... ciągle się ukrywa ze swoją orientacją... Kiedy ojciec adopcyjny się dowiaduje odrzuca go zresztą nigdy nie był z nim aż tak związany...
Anthony postanawia znaleźć swoją biosoniczną matkę. Jedzie do Irlandii do klasztoru niestety nie ma tam już domu dziecka za to jest ośrodek dla niepełnosprawnych... a wszelkie dokumenty spaliły się w pożarze które same zakonnice wznieciły... by nie było dowodów na transakcje jakie odbywały się w tych klasztornych murach... nie ma szans by czegokolwiek się dowiedzieć o tym kim i gdzie jest matka bohatera...
Niestety nie udaje mu się odnaleźć Matki przed swoją śmiercią... a umiera na aids... Lecz jego ostatnie życzenie jest pochowanie go na cmentarzu przyklasztornym by jego mama jeśli by go kiedykolwiek szukała odnalazła go...
może kiedyś i ja opisze swoją historię... i chociaż w tej recenzji miałam ochotę wiele napisać czuje że jeszcze nie jestem na to gotowa...ale dzięki tej książce też i zrozumiałam siebie... swoje zachowania... w niektórych sytuacjach....

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom pod Pękniętym Niebem

Bardzo dobra książka. Migusiem się czyta, mocno trzyma w napięciu, ciężko się oderwać, by zrobić inne rzeczy.

zgłoś błąd zgłoś błąd