Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Urodzona o północy

Tłumaczenie: Joanna Lipińska
Cykl: Wodospady Cienia (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria
7,77 (2222 ocen i 278 opinii) Zobacz oceny
10
458
9
330
8
515
7
465
6
253
5
100
4
49
3
32
2
8
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Born at Midnight
data wydania
ISBN
9788372293619
liczba stron
440
język
polski
dodała
Naddia

Życie Kylie Galen zdaje się walić w gruzy. Umiera jej ukochana babcia, rzuca ją chłopak, jej rodzice się rozstają, a w dodatku ciągle widuje dziwną postać, której nikt poza nią zdaje się nie zauważać… Pewnego wieczora Kylie Galen ląduje na nieodpowiedniej imprezie z nieodpowiednimi ludźmi i to zmienia jej życie na zawsze. Matka wysyła ją do Wodospadów Cienia – na obóz dla trudnej młodzieży....

Życie Kylie Galen zdaje się walić w gruzy. Umiera jej ukochana babcia, rzuca ją chłopak, jej rodzice się rozstają, a w dodatku ciągle widuje dziwną postać, której nikt poza nią zdaje się nie zauważać… Pewnego wieczora Kylie Galen ląduje na nieodpowiedniej imprezie z nieodpowiednimi ludźmi i to zmienia jej życie na zawsze. Matka wysyła ją do Wodospadów Cienia – na obóz dla trudnej młodzieży. Sformułowanie „trudna” jednak niezupełnie określa jej współobozowiczów. Okazuje się, że wraz z nią mieszkają tu wampiry, wilkołaki, zmiennokształtni, czarownice, elfy i inne nastolatki o ponadnaturalnych zdolnościach. Nikt nie wie jednak, jakie umiejętności ma Kylie… Jakby życie nie było wystarczająco skomplikowane, na scenie pojawiają się Derek i Lucas – półelf i wilkołak, którzy zajmują znaczące miejsce w życiu i sercu Kylie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 988
Lenalee | 2014-12-30
Przeczytana: 22 grudnia 2014

Przez długi czas zastanawiałam się, czy warto w ogóle dać tej książce szansę. Po pierwszym przeczytaniu opisu stanowczo zaznaczyłam sobie, żeby unikać tej książki szerokim łukiem, ponieważ przypuszczałam po prostu, że na pewno nie trafi w moje gusta i na pewno mi się nie spodoba. To „na pewno” powinno teraz spojrzeć na mnie z dosyć dużym wyrzutem, ponieważ już po lekturze „Urodzonej o północy” zdaję sobie sprawę, w jak wielkim błędzie byłam, ulegając tym zbyt pochopnym przypuszczeniom. Owszem, książka C.C. Hunter nie jest w żaden sposób nowatorska, powiela już utarte schematy, ale dostarczyła mi zaskakującej ilości rozrywki i to jest w niej najpiękniejsze.

Ostatnie tygodnie stały się dla Kylie nie lada wyzwaniem - rzucił ją chłopak, jej rodzice się rozwodzą, umiera jej ukochana babcia, a na domiar złego zaczyna prześladować ją pewien tajemniczy mężczyzna, którego nie widzi nikt, poza nastolatką. Zamiast spokoju, na który dziewczyna zdecydowanie zasłużyła, na Kylie czeka kolejna dawka stresu w postaci obozu dla problematycznych nastolatków, na który decyduje się wysłać ją jej matka. Jednakże pobyt w Wodospadach Cienia, wraz z elfami, wampirami, wilkołakami i innymi nadnaturalnymi istotami stanowczo różni się od tego, jakiego Kylie mogłaby się spodziewać.

Czytając tę książkę zapewniłam sobie przez dłuższy czas fantastyczną dawkę rozrywki i jest to zdecydowanie największy atut tej powieści. Pomimo tego, że nie ma w niej oryginalności to jednak wydarzenia opisane w „Urodzonej o północy” w ani jednym momencie nie nudzą czytelnika, nie sprawiają, że ma on ochotę odłożyć tę książkę na półkę, a jedynie mocno zachęcają do dalszego czytania i poznawania historii. Jest to najważniejsza rzecz, jakiej poszukuję w każdej czytanej przeze mnie powieści i dzięki niej mogę ocenić książkę C.C. Hunter zaskakująco wysoko.

Z drugiej strony jednak przeszkadza mi trochę ten brak oryginalności w poruszanych przez autorkę tematach, ponieważ zdecydowanie brakowało mi czegoś w stylu „wow! Tego jeszcze nie było!”. Żaden moment w tej książce mnie nie zaskoczył, nie czułam się wbita w fotel czy chociażby lekko zszokowana przebiegiem wydarzeń. Uważam, że gdyby takie elementy pojawiły się w „Urodzonej o północy” to książka ta zdecydowanie by na tym zyskała i na pewno zrobiłaby na mnie jeszcze większe wrażenie.

Co niektórym może się spodobać a innym nie, to jeden wątek - trójkąt miłosny, którego sporo jest dopiero pod koniec tej historii. Na upartego można uznać, że występuje w niej wątek trzech facetów (nie dwóch) i jednej dziewczyny, pozostanę jednak przy tym, co oferuje nam opis. Na początku dosyć nieźle czytało mi się o rozterkach miłosnych głównej bohaterki, bo i ja sama próbowałam wybrać, którego z dwóch gentlemanów lubię bardziej (wyboru niestety nie dokonałam), jednak im bardziej Kylie była niezdecydowana i dokonywała rozrachunków pomiędzy kandydatami, tym bardziej ja czułam się poirytowana jej zachowaniem i brakiem możliwości szybkiego podjęcia decyzji. Mam nadzieję, że w drugiej części tej serii bohaterka będzie troszkę bliżej dokonania wyboru, choć czuję, że nie będzie to takie proste zadanie.

Dużą niewiadomą w tej powieści jest tożsamość głównej postaci - Kylie w Wodospadach Cienia pragnie przede wszystkim dowiedzieć się tego, kim lub czym jest, co zajmuje jej dosyć dużo czasu, ponieważ... nawet zakończenie powieści nie daje nam na to pytanie odpowiedzi. Muszę przyznać, że autorka jest naprawdę dobra w utrzymywaniu czytelnika w tego typu niepewności i nie podawaniu jasnej odpowiedzi na tak ważne pytanie. Liczę na to, żeby drugi tom w miarę szybko ujawnił przede mną tę tajemnicę, bo co jak co, ale na pewno nie należę do cierpliwych czytelników.

Pomimo kilku dosyć wyróżniających się minusów nie mam innego wyjścia, jak tylko ocenić tę książkę pozytywnie, ponieważ czytanie jej było naprawdę świetnie spędzonym czasem. Autorka wykreowała fantastycznych bohaterów, jedni z miejsca przypadli mi do gustu, innych mimo usilnych starań nie dałam rady polubić, akcja natomiast toczy się w miarę równomiernym tempie - za co książka otrzymuje ode mnie kolejny spory plusik. Jedynie banalność i nieskomplikowanie tej książki non stop daje mi o sobie znać, ma to dla mnie jednak mniejsze znaczenie niż fakt, że „Urodzona o północy” zagwarantowała mi bardzo dobrze spędzony czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

,,Głowa dziewczyny spoczywała na niewielkiej stercie pomarańczowo-brązowych liści” - tym zdaniem naszą uwagę przykuwa „Kredziarz” od pierwszej strony...

zgłoś błąd zgłoś błąd