Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zjadłem Marco Polo

Wydawnictwo: Bezdroża
7 (54 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
17
7
17
6
10
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324685134
język
polski
dodała
Ag2S

Krzysztof Samborski - dziennikarz i podróżnik, były redaktor naczelny pisma MOTO VOYAGER od ponad 20 lat w siodle motocykla zwiedza świat, takie kraje jak Afganistan, Indie, Maroko czy Mongolia to jego pasja. Liczne i częste wojaże pozwoliły mu zgromadzić bogate doświadczenie w najrozmaitszych tematach związanych z turystyką motocyklową. Książka traktuje o wrażeniach i obserwacjach autora z...

Krzysztof Samborski - dziennikarz i podróżnik, były redaktor naczelny pisma MOTO VOYAGER od ponad 20 lat w siodle motocykla zwiedza świat, takie kraje jak Afganistan, Indie, Maroko czy Mongolia to jego pasja. Liczne i częste wojaże pozwoliły mu zgromadzić bogate doświadczenie w najrozmaitszych tematach związanych z turystyką motocyklową.
Książka traktuje o wrażeniach i obserwacjach autora z jego kilkunastu podróży po krajach Azji Centralnej: Kirgizji, Tadżykistanu, Uzbekistanu, Afganistanu i zachodnich Chinach. Jednak nie ma tu mowy o tekstach w stylu „przyjechałem, zjadłem kolację i poszedłem spać”. Ta książka to reportaż, trochę pogłębiony o dygresje historyczne, ale bez zbędnego dydaktyzmu.

 

źródło opisu: http://bezdroza.pl/ksiazki/zjadlem-marco-polo-kirg...(?)

źródło okładki: http://bezdroza.pl/ksiazki/zjadlem-marco-polo-kirg...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 635
Meggie | 2015-01-28
Na półkach: Przeczytane

Czy mieliście okazję zobaczyć Azję Centralną? Teraz możecie ją poznać patrząc oczami Krzysztofa Samborskiego. Człowieka, którego pasją są dalekie podróże i ciekawość otaczającego świata. Wyruszcie wraz z autorem do Kirgistanu, Tadżykistanu, Chin i Afganistanu, czyli do miejsc, które niestety z biegiem lat się mocno zmieniają i być może niedługo ich uroda i klimat przeminie. Może zarazicie się miłością do podróżowania oraz do samej Azji Centralnej i kolejne wakacje postanowicie spędzić właśnie tam.

Do literatury podróżniczej nie trzeba mnie zachęcać, gdyż lubię ten gatunek literacki. W książce „Zjadłem Marco Polo” z dużą siłą uderza już sam wstęp. Autor doskonale przedstawił to, co dzieje się wraz z rozwojem cywilizacji i pogonią za lepszą pracą, zakupem mieszkania czy samochodu. Ludzie zatracają się w błędnym kole codziennych obowiązków i związanej z nimi rutyny gubiąc gdzieś po drodze coś, co jest równie cenne, czyli właśnie ciekawość. Nie wystarczy obejrzeć świat w telewizorze, trzeba go poczuć i do tego zachęca ta publikacja. Do zwiedzania, ale nie luksusowych hoteli z basenem, w których nie poznamy klimatu odwiedzanego kraju, lecz mało uczęszczanych ścieżek i miejsc takich, które zapamiętamy na całe życie i pozostaną w naszym sercu.

Krzysztof Samborski znany jest z tego, że swoje podróże odbywa motocyklem i tak tym razem częściowo wyglądała jego wyprawa. Od ponad dwudziestu lat jego miłość do Azji Centralnej nie blaknie i stara się on przekazać ją innym. Wyprawa rozpoczyna się od Kirgistanu. Poznajemy Kordaj, w którym uzyskanie zgody na przejście przez granicę to prawdziwa przeprawa. Następnie Biszkek pachnący potrawą beszbarmak zwaną pięcioma palcami oraz piękne, czyste jezioro Issyk Kul o błękitnej wodzie niczym z bajki, otoczone szczytami Tien-Szanu. Podróż usiana jest przeplatającymi się ciekawymi informacjami dotyczącymi potraw, opisami niezwykłych wartych odwiedzenia chociaż mało uczęszczanych miejsc oraz przede wszystkim ich mieszkańców. Ludzi, którzy pomimo wszechobecnej biedy są bardzo gościnni, ufni i uśmiechnięci. W mojej pamięci pozostanie także opis rozgwieżdżonego nieba wśród górskich szczytów wypełnionego spadającymi gwiazdami.

Kolejnym punktem wyprawy jest Tadżykistan, którego cechą charakterystyczną są trudne przejścia graniczne znajdujące się w górach i jeszcze większa bieda. Jest to jedno z najbiedniejszych państw poradzieckich. Sąsiaduje z Afganistanem i Chinami. W tych rozdziałach została wyjaśniona między innymi symbolika tytułu, której nie będę jednak zdradzała, abyście mogli ją odkryć sami. Dowiadujemy się też o jeziorze smoczym i innych miejscach na tym terenie, które warto zobaczyć.

Dalej trafiamy do Chin, gdzie występuje nieustanna pogoń za zyskiem bez względu na poniesione koszty. Państwa znanego z olbrzymich fabryk i taniej siły roboczej. W tym miejscu pomimo panującego komunizmu za wszystko się płaci, nawet karę za posiadanie więcej niż jednego dziecka. To rejon pełen kontrastów. Z jednej strony nowoczesność, z drugiej zaś bogata tradycja.

Ostatnim etapem jest Afganistan, o którym z pewnością każdy słyszał od negatywnej strony: zamachy, przemyt. Jest to najbiedniejsze państwo w Azji, ale poza tym najbardziej uderza brak opieki medycznej, co jest też przyczyną bardzo dużej umieralności. Autor ukazuje ludzi przyjaznych, pomocnych i zaprzeczających naszym wyobrażeniom.

Książka została wydana na bardzo dobrym gatunkowo papierze, co ma jeszcze większe znaczenie przy dużej liczbie niezwykłych zdjęć działających na wyobraźnię i utrwalających przekazywane informacje. Do tego plastyczne, sugestywne opisy i mnóstwo ciekawostek stanowiących w ogólnym rozrachunku jedną spójną całość. Z każdej strony płyną emocje i przelana na papier zostaje pasja Krzysztofa Samborskiego do wypraw w mało znane okolice Azji Środkowej.

„Zjadłem Marco Polo” to warta uwagi książka zarówno ze względu na treść, jak i piękne zdjęcia ludzi i otoczenia. Zachęca do podróżowania ukazując równocześnie, że do tego celu nie jest potrzebny duży budżet, a bardziej chęci i przede wszystkim rozbudzenie ciekawości świata, którą zagłuszamy rutyną dnia codziennego. Autor to wnikliwy obserwator, który poza pięknem prezentuje też zaobserwowane problemy dotyczące zarówno regionów jakie odwiedza, ale także związanych z samą podróżą. Książka dedykowana jest Robertowi – Iziemu, który zginął w wypadku, ale tak jak autor był zafascynowany Azją Centralną i motocyklami.

http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2015/01/28/zjadlem-marco-polo-krzysztof-samborski/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekretny świat

Ludzie często dążą do wykraczania ponad przeciętność. Wydaje się im, że bycie wyjątkowym jest znacznie lepsze, ciekawsze, daje więcej satysfakcji i je...

zgłoś błąd zgłoś błąd