Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Beksińscy. Portret podwójny

Wydawnictwo: Znak
8,46 (2820 ocen i 447 opinii) Zobacz oceny
10
552
9
862
8
916
7
359
6
103
5
14
4
6
3
5
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324028740
liczba stron
480
słowa kluczowe
artysta, Beksiński, życie
język
polski
dodała
Ag2S

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”. To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych...

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna.
Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”.

To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów.

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 754
Katarzyna Bartnicka | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 22 marca 2016

Kiedy w grudniu 1999 r. w audycji "Trójka pod księżycem" Tomasz Beksiński, swoim ciepły, lekko nosowym i matowym głosem wypowie: "Wskazówki nieubłaganie odmierzają czas. Do umownego końca stulecia i tysiąclecia pozostały niespełna trzy tygodnie. Czy zdają sobie Państwo sprawę z tego, że spotykamy się po raz ostatni w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego stulecia?" Nikt nie będzie przypuszczał, że będzie to ostatnie spotkanie, nie tylko na tak zwany koniec wieku lecz na zawsze. Bo Beksińskiego słuchało się z takim samym zainteresowaniem jak i muzyki, którą prezentował na antenie. O sobie mogę powiedzieć, że muzycznie wychowałam się miedzy innymi na jego audycjach. Jak mogło być inaczej skoro oddawał się wszystkiemu z taka pasją aż do wypalenia, i potrafił należeć do "fanów absolutnie oddanych" W książce Magdaleny Grzebałkowskiej tak właściwie nie dowiadujemy się nic więcej ponad to co można znaleźć w sieci, z różnych filmików na YouTube, bo jego ojciec prowadził dziennik foniczny, a kiedy pojawiły się pierwsze kamery to i wizyjne.
Tak naprawdę diabeł tkwi w szczegółach, postać pana Zdzisława przedstawiona jest w kontekście nie tylko jego obrazów, ale przede wszystkim czasów PRL, kiedy artysta operował swoimi obrazami niczym walutą sprowadzał do Polski płyty muzyczne, których u nas nie było i inne niezbędne rzeczy. Poznajemy tu dwie postacie, w gruncie rzeczy bardzo do siebie podobnych, o obu przyjaciele wypowiadali się, jak o osobach ciepłych serdecznych, pełnych poczucia humoru, często skupiających na sobie uwagę. Obaj trochę nie potrafili odnajdywać się we współczesnym świecie. Jeden uciekał w obrazy, drugi muzykę i świat filmów. Zabawne są konfrontacje dzieł Zdzisława Beksińskiego z odbiorem i interpretacją fanów, którzy zazwyczaj widzieli w nich zupełnie co innego niż malarz przedstawiał, ale tak to już jest gdy próbuje się dojść co autor miał na myśli skoro sam twórca nigdy do końca tego nie wie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Joanna d'Arc - jej historia

Joanna d'Arc jest dla mnie jedną z najbardziej fascynujących postaci w dziejach. Prosta, niepiśmienna chłopska córka w czasach gdy takie jak ona miał...

zgłoś błąd zgłoś błąd