Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Beksińscy. Portret podwójny

Wydawnictwo: Znak
8,46 (2803 ocen i 443 opinie) Zobacz oceny
10
550
9
858
8
905
7
358
6
104
5
14
4
6
3
5
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324028740
liczba stron
480
słowa kluczowe
artysta, Beksiński, życie
język
polski
dodała
Ag2S

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”. To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych...

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna.
Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”.

To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów.

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 447
Kwyrloczka | 2015-08-19
Na półkach: Dekor czyli posiadam.
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Kwyrloczka – nigdy nie zapomni Zosi
Kwyrloczka – nigdy nie zapomni Zdzisława
Kwyrloczka – nigdy nie zapomni Tomka

Smutno mi. Smutno mi, że Zofia Beksińska umarła, choć wcale nie miała złej śmierci. Cudowna osoba, która bezgraniczne kochała męża i syna, poświęcała się dla nich niczego nie żądając w zamian. Niczego nie pragnęła dla siebie i niczego też nie miała, niedojadała byle oni zjedli, cerowała… wszystko cerowała swoją osobą. Zapychała dziurę nierealności, w której żyli mąż i syn.
Smutno mi też z powodu Zdzisława – człowieka tysiąca fobii. To jak odszedł było tak potwornie bezsensowne, że aż trudno mi uwierzyć, że mogło się stać. Pamiętam to z wiadomości kiedy w 2005 roku mówili o zamordowaniu malarza dziwaka. Teraz to wróciło ze zdwojona siłą, bo teraz tego człowieka już trochę znam. Podziwiam jego twórczość i jego nieprzeciętną osobowość. Dla niego pojechaliśmy całą rodziną do Częstochowy zabierając teściów, którzy mieli przypilnować dzieciaka, kiedy my będziemy oglądać prace Mistrza. W rewanżu podziwialiśmy wnętrza Jasnej Góry.
Smutno mi przez Tomka. Na moje półce stoi książka skeczy Monty Pythona w jego przekładzie, wiele z nich znam praktycznie na pamięć. Mam sentyment do Bonda. Nienawidzę polskich tłumaczy filmów, nienawidzę też tłumaczy niektórych książek (Bilbo Bagosz, Wolniacy). Czasem zdaje mi się, że nie przystaję do naszych czasów. Częściowo pokrywamy się muzycznie. Słucham Trójki (byle nie puszczali jęczących bab). Bywały też w moim życiu ciężkie momenty i zawody miłosne ale wyrosłam z dramatyzowania, z samobójczych ciągot, nienawiści do ludzi, dezaprobaty dla otoczenia, obrzydzenia dla świata. Wyrosłam kiedy miałam 16 lat - On nie wyrósł. Rozumiem go, uwielbiam i nienawidzę jednocześnie, a może nie rozumiem, nie lubię i kocham jednocześnie.

Smutno mi bo ich już nie ma. Każdy odszedł swoją jakże odmienną drogą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
It Ends with Us

Świetna książka, na pewno nie jest to typowy romans. Książka pełna akcji, wzruszeń, mąci czytelnikom w głowie i ciągle zaskakuje. Co najważniejsze jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd