Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okaleczony bóg

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 10)
Wydawnictwo: Mag
8,49 (536 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
147
8
128
7
69
6
32
5
10
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crippled God
data wydania
ISBN
9788374804134
liczba stron
880
język
polski
dodał
Pralat

Ostatni tom Malazańskiej Księgi Poległych. Na wojnie przegrywają wszyscy. Tę okrutną prawdę można wyczytać w oczach każdego żołnierza na każdym ze światów… Łowcy Kości maszerują do Kolanse, na spotkanie nieznanego losu. Udręczeni i wyczerpani, są armią stojącą na skraju buntu. Ale przyboczna Tavore Paran nie daje za wygraną. Jeśli zdoła powstrzymać rozkład swych sił, jeśli kruche sojusze,...

Ostatni tom Malazańskiej Księgi Poległych.
Na wojnie przegrywają wszyscy. Tę okrutną prawdę można wyczytać w oczach każdego żołnierza na każdym ze światów…
Łowcy Kości maszerują do Kolanse, na spotkanie nieznanego losu. Udręczeni i wyczerpani, są armią stojącą na skraju buntu. Ale przyboczna Tavore Paran nie daje za wygraną. Jeśli zdoła powstrzymać rozkład swych sił, jeśli kruche sojusze, które wykuła, przetrwają, i jeśli będzie to leżało w jej mocy, zamierza uczynić jeszcze jedno. Rzucić wyzwanie bogom.
Na drodze przybocznej i jej sojuszników stoją potężni wrogowie. Władający straszliwą mocą Forkrul Assailowie zamierzają oczyścić świat – zniszczyć wszystkie cywilizacje i wytępić ludzi – by móc zacząć od nowa. Pradawni bogowie również pragną odzyskać utraconą pozycję. W tym celu skruszą łańcuchy skuwające moc szerzącą ostateczne zniszczenie i uwolnią ją z wiecznego więzienia. Na świat znowu wrócą smoki.
Tak się zaczyna ostatni, apokaliptyczny rozdział Malazańskiej Księgi Poległych Stevena Eriksona, rewelacyjnej sagi, która odmieniła oblicze fantasy.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 165
Kamil | 2016-02-29
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ciężko pogodzić się z tym, że to zakończenie całej sagi. Rozumiem, że to ostateczna bitwa, wiele kwestii się rozwiązuje, wielu pada, umiera. Jak na zakończenie sagi to bardzo mizernie wyszło. Uważam, że Erikson stworzył tak ogromny świat fantastyki, że nawet Jego to wszystko przerosło. Cóż, szkoda.

Teraz będą SPOJLERY, więc jeśli ktoś nie przeczytał to ostrożnie :)

- kilka tomów wcześniej wiele zagadkowych stwierdzeń o Tayschrennie, a w ostatnim tomie ani słowa, nawet jego imię się nie przewinęło.
- po co powrócił Draconus to chyba sam autor wie. Nie odegrał właściwie żadnej roli w ostatecznej rozgrywce. Spodziewałem się, że odegra kluczową, a On nie przyczynił się do niczego, nie zrobił nic. Irytujące.
- Co się stało z Karsą? Świetna postać, pojawił się w światyni, uśmiercił Boga, koniec. Po co napisać coś więcej? Dramat.
- Wędrowiec od starcia z Rakiem nie istnieje (przynajmniej dla autora). Ani słowa od pamiętnej walki.
- Siostry Zawiść i Złośliwość również uciekły i już się nie pojawiły, fajne wątki, ciekawe sytuacje, ale najwyraźniej autor uznał, że nie ma sensu tego ciągnąć.
- Cesarzowa Laseen i imperium Malazańskie. Od czasu ucieczki Tavore nie wiadomo co się tam dzieje. Ja wiem, że akcja toczy się gdzie indziej, że Malazańczycy poniekąd nie mają tam po co wracać. Uważam jednak, że warto by było poświęcić choć odrobinę uwagi cesarstwu od którego się wszystko zaczęło.
- Icarium... Wielki wojownik, nisczyciel, Złodziej dusz. Wszystko by było super gdyby nie przespał całej akcji w ostatnim tomie. Pojawił się dosłownie na chwilę, zrobił co trzeba i poszedł spać. Jak o tym teraz pomyślę to śmiać mi się chce :)
- Był też Imass który uratował dziecko Stonny w kopalni. Nie mogę sobie przypomnieć jego imienia. Też nie wiadomo co się z nim stało, bo przecież to nie był Tulas Odcięty.

Najlepsze jest to, że wiele kwestii pominąłem. Powinienem sobie je gdzieś zapisywać, kiedy tylko mi się przypomną. Nieścisłości cały ogrom, szkoda. Mimo wszystko warto, choć zakończenie naprawdę rozczarowujące.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziady

Wybitne dzieło Adama Mickiewicza udowadnia, że romantyzm to epoka nie tylko istotna ze względu na wydźwięk narodowowyzwoleńczy, ale również i jakość s...

zgłoś błąd zgłoś błąd