Złodziejka książek

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,48 (18911 ocen i 2778 opinii) Zobacz oceny
10
5 594
9
5 084
8
3 957
7
2 621
6
1 000
5
364
4
108
3
113
2
26
1
44
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book Thief
data wydania
ISBN
9788310126450
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox. Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale...

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox.

Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…


Markus Zusak urodził się w 1975 roku. Dorastał w Sydney, gdzie wciąż mieszka z żoną i dwójką dzieci. Jest autorem pięciu powieści, w tym „Posłańca” oraz „Złodziejki książek” – międzynarodowego bestsellera, przetłumaczonego na ponad czterdzieści języków.

Jego pierwsze trzy powieści („Moje tak zwane życie”, „Walczący Ruben Wolfe” i nietłumaczona na język polski „When Dogs Cry”, wydana też jako „Getting the Girl”), ukazały się w latach 1999–2001, zdobywając nagrody w Australii i USA.

„Posłaniec” (2002, polskie wydanie 2009) w 2003 roku otrzymał dwa wyróżnienia w Australii: Australian Children’s Book Council Book of the Year Award (Older Readers) i NSW Premier's Literary Award (Ethel Turner Prize) oraz Printz Honour w Ameryce i nagrodę Deutscher Jugendliteratur w Niemczech.

Jednak największy sukces odniosła „Złodziejka książek”. Od pierwszego wydania w 2005 roku powieść przez 375 tygodni znajdowała się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Do dziś zajmuje pierwsze miejsca na listach bestsellerów Amazon.com, Amazon.co.uk, „New York Timesa” oraz podobnych listach w wielu krajach Ameryki Południowej, Europy i Azji. Zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia oraz została sfilmowana.

Adaptację filmową „Złodziejki książek” wyprodukowała wytwórnia Twentieth Century Fox. W filmie wyreżyserowanym przez zdobywcę nagrody Emmy, Briana Percivala („Downton Abbey”), zagrali m.in.: Geoffrey Rush („Blask”, „Jak zostać królem”), Emily Watson („Przełamując fale”, „Anna Karenina”) oraz Sophie Nelisse („Pan Lazhar”) jako Liesel Meminger, tytułowa złodziejka książek.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2014

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 32
LastStatement | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Od pewnego czasu zauważyłem, że żywo interesuje mnie literatura holokaustu, związana z cierpieniem, samotnością i niewyobrażalną bezradnością Żydów - najbardziej naznaczonej i napiętnowanej rasy naszych czasów. Dlatego też po „Złodziejkę książek” sięgnąłem z dużym zaciekawieniem, mając jednak na uwadze, że holokaust nie będzie jej głównym motywem, lecz tematem towarzyszącym.
Niezwykle ciekawym zabiegiem literackim jest odwrócenie perspektywy – historia zdarzeń towarzyszących wojnie ukazana jest oczami społeczeństwa niemieckiego. Bardzo wiele można przeczytać o cierpieniu Żydów, Polaków, Rosjan oraz innych ofiar nazistowskiej polityki III Rzeszy, rzadko natomiast zdajemy sobie sprawę, że cierpieli także niewinni obywatele Niemiec – oni również żyli w strachu przed wojną, nalotami, wybuchami i śmiercią. Nie można wszak wszystkich Niemców wkładać do jednego worka z bezwzględnymi SS-manami. Powieść Markusa Zusaka stara nam się powiedzieć, że żyli wśród nich także tacy ludzie jak Liesel Meminger, główna bohaterka książki, i jej przybrany ojciec, Hans Hubermann, dla których ważny był los każdego człowieka, bez względu na rasę i wyznanie. W trakcie lektury powoli odkrywałem, że istotą książki nie jest dążenie do ukazania ogromu tragedii i skali postępującej dehumanizacji - jest to raczej tło dla nobilitacji człowieczeństwa: ludzkich gestów, które wracają wiarę w człowieka, poczynając od rzucenia pod nogi okruchów czerstwego - lecz cennego – chleba, a kończąc na udzieleniu schronienia „wrogowi narodu niemieckiego” i narażeniu na śmierć własnej rodziny. Nawet Śmierć – metafizyczny narrator obdarzony wielką mądrością i wrażliwością – zdaje się być wiecznie zaskakiwana przez ludzkość. Jakby nie mogła uwierzyć, że ludzi stać zarówno na czyny karygodne, jak i te godne.

Wyjątkowo ważkim tematem powieści jest moc Słowa – wielkiego daru Boskiego, który ludzkość powołał do istnienia. Ten dar może zostać wykorzystany w sposób bluźnierczy, poprzez nawoływanie do nienawiści i budzenie żądzy zabijania, jak uczynił to Hitler w „Mein Kampf”. Z drugiej jednak strony słowa najpierw uratowały życie Maxa Vandenburga, ukrywanego przez Hubermanów Żyda (kartka z napisanym adresem Hansa), a następnie „podtrzymywały” go przy życiu, gdy Liesel czytała mu swe książki podczas jego choroby. Słowa dodawały również otuchy ludziom zgromadzonym w piwnicznym schronie, gdyż świst spadających na świat bomb zagłuszany był przez złodziejkę książek, która swym czytaniem absorbowała uwagę zlęknionych sąsiadów. Liesel doskonale wiedziała, do czego zdolne są słowa, dlatego zarówno je kochała, jak i nienawidziła. Mimo to sama włożyła wielki wysiłek by się ich nauczyć i umieć się nimi dobrze posługiwać. Jej wysiłek nie poszedł na marne. Z chaosu i ogromu słów wydobyła te najwłaściwsze i na podarowanym notesie zapisała swą historię, pozwalając słowom, aby przywróciły ją do życia.

Książkę czytałem z zapartym tchem, nie mogąc się nadziwić, ile emocji towarzyszyło każdej następnej stronie. Przez moją lekturę przeplatał się śmiech, smutek, radość, wzruszenie, czas na przemyślenia oraz na łzy. Jeśli czekacie na zaskakujące zwroty akcji w fabule lub dynamikę narracyjną, to nie znajdziecie ich w „Złodziejce książek”. Poza tym mam wrażenie, że w książce nie ważne są fakty – są zbyt oczywiste, by być interesujące. Ważne natomiast jest to, jak do pewnych rzeczy dochodzi, jakie sploty zdarzeń, uczuć i pragnień powodują ich nadejście. I tą refleksją kończę. I zachęcam do przeczytania „Złodziejki książek”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochankowie

Zakończenie historii przyszło znienacka, zupełnie niespodziewanie. I już chyba nie będzie kolejnej części, zostało niewielu bohaterów. Jak ta opowieś...

zgłoś błąd zgłoś błąd