Książka roku 2015
w kategorii:
Science fiction
1 435 głosów
Powiększ

Futu.re

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
7,82 (3871 ocen i 536 opinii) Zobacz oceny
10
563
9
832
8
1 045
7
757
6
377
5
153
4
64
3
54
2
17
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
будущее
data wydania
ISBN
9788363944483
liczba stron
635
język
polski
dodał
Bykovsky

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi. Pokonaliśmy śmierć. I co dalej? Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość. Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty. Lecz każda utopia ma swoje cienie. Tak… Ktoś musi to robić – czuwać, by ów nowy wspaniały świat nie runął pod...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi.

Pokonaliśmy śmierć. I co dalej?
Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość.
Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty.
Lecz każda utopia ma swoje cienie.

Tak… Ktoś musi to robić – czuwać, by ów nowy wspaniały świat nie runął pod ciężarem przeludnienia, dbać, by jego kruchej równowagi nie zniszczyły zwierzęce instynkty człowieka. Ktoś musi troszczyć się o to, by ludzie żyli tak, jak przystoi nieśmiertelnym.

Tym kimś jestem ja.

„Futu.re” – oszałamiająca rozmachem wizji i ładunkiem emocji nowa powieść Dmitrija Glukhovsky’ego, autora bestsellerowego „Metra 2033”; to nie tylko pełnokrwista science fiction z trzymającą w napięciu fabułą, zaskakującymi zwrotami akcji i wielopłaszczyznową refleksją na temat kondycji społeczeństw Europy, Ameryki, Rosji… To literatura, która aż kipi od emocji. O ile autor „Metra 2033” był jeszcze właściwie chłopcem, to „Futu.re” napisał już mężczyzna.

 

źródło opisu: Insignis, 2015

źródło okładki: www.insignis.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 289
noico | 2015-08-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Człowiek wreszcie osiągnął to o czym zawsze marzył. Wieczną młodość. Ludzkość wynalazła lek na śmierć. Ludzie z kart powieści mają po 20-30 lat, są zdrowi. Jedyni potrzebni lekarze to chirurdzy-plastycy. Nie istnieje żadna religia, bo Bóg nikogo nie skusi już wizją życia po śmierci. Idealnie?
W związku z nieśmiertelnością mieszkańców, Europie grozi przeludnienie. Wszyscy i tak mieszkają w ogromnych wieżowcach, które przykrywają kontynent, jaki znamy w obecnej postaci. Nie ma już Toskanii, Paryża, czy Madrytu. Wszystko przykryły wieżowce.
W związku z brakiem śmierci nie może być narodzin. Nie można mieć dzieci. Jeśli ktoś zdecyduje się na potomstwo - jeden z rodziców musi umrzeć. Sztuka za sztukę...
Cała ludzkość namiętnie pożera różne pigułki, głównie na szczęście. Bo jak być szczęśliwym przez wieczność? Jak znaleźć sens wiecznego życia? Co robić przez wieczność, aby się nie znudziło?
Właśnie w takim świecie żyje główny bohater - Jan, Nieśmiertelny. Członek specjalnej formacji zajmującej się ściganiem tych, którzy łamią prawo dotyczące narodzin dzieci.
Książka jest napisana świetnie. Mimo porażającej objętości nie dłuży się, czyta się szybko, a momentami nie mogłam się od nie oderwać. Historia wciąga, a wplatane w całość wspomnienia bohatera wyjaśniają niejedne wątki. Podoba mi się opowieść, jaką stworzył autor, różnorodni bohaterzy, a także cały przedstawiony świat.
Pewnie wolałabym, aby zakończenie było bardziej "łaskawe" dla głównego bohatera, ale dobrze, że chociaż ludzkość ma szansę na ozdrowienie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córeczka

Może i mroku w całej historii nie było, jednak sam fakt porwania oraz tajemniczego powrotu jak najbardziej nadawał aspekty psychologiczne. Autorka prz...

zgłoś błąd zgłoś błąd