Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga królów

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Cykl: Archiwum burzowego światła (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
8,97 (4103 ocen i 551 opinii) Zobacz oceny
10
1 767
9
1 235
8
673
7
253
6
84
5
40
4
16
3
20
2
6
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Way of Kings
data wydania
ISBN
9788374804219
liczba stron
960
język
polski
dodała
raven

Inne wydania

Chirurg, zmuszony do porzucenia swej sztuki i zostania żołnierzem w najbardziej brutalnej wojnie od niepamiętnych czasów. Skrytobójca, morderca, który płacze, kiedy zabija. Oszust, młoda kobieta, skrywająca za płaszczem z kłamstw swoją prawdziwą naturę. Arcyksiążę, wojownik, owładnięty żądzą krwi. Świat może się zmienić. Ta czwórka jest kluczem do przyszłości. Jeden z nich może przynieść...

Chirurg, zmuszony do porzucenia swej sztuki i zostania żołnierzem w najbardziej brutalnej wojnie od niepamiętnych czasów. Skrytobójca, morderca, który płacze, kiedy zabija. Oszust, młoda kobieta, skrywająca za płaszczem z kłamstw swoją prawdziwą naturę. Arcyksiążę, wojownik, owładnięty żądzą krwi. Świat może się zmienić. Ta czwórka jest kluczem do przyszłości. Jeden z nich może przynieść zbawienie. Drugi doprowadzi do zagłady.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 661
Watcher | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy, 2017
Przeczytana: 26 marca 2017

Arcydzieło.
Pojechałem wysoko, ale naprawdę, ostatni raz po przeczytaniu czegoś z fantasy czułem się tak po przeczytaniu "Malazańskiej" lub pierwszych tomów Martina. Arcydzieło.
Nie wiem, co stało się z Sandersonem w ostatnich latach. To ten sam autor, który napisał przeciętne moim zdaniem Elantris. Płaskie, naiwne czytadło ze zmarnowanym pomysłem. NIGDY nie domyśliłbym się, że to ten sam autor. Może w historii Kaladina jest coś z losu księcia Raodena... ale tym razem autor historię zniszczonego przez los bohatera poprowadził zdecydowanie lepiej. Jest tu miejsce na cynizm, na patos, na militaria i na intrygę. Jest tajemnica. Jest kosmogoniczna zagadka. To jest miejsce, gdzie Martin spotyka się z Eriksonem, a przez moment ich rozmowę przerywa Abercrombie. Co więcej, Sanderson nie tylko kompiluje. Świeże jest tu podejście do uniwersum, gdzie autor kreuje nie tylko mapę i fikuśne nazwy, lecz również specyficzny ekosystem, niezwykłą walutę i moralność. Trudno nie pochylić głowy przed tym masywnym światotworzeniem.
W dodatku sama historia też chce być przeczytana. Ulubiony przeze mnie w fantasy zabieg wielowątkowości jest już może ograny, ale doceniam sprawność w jego tworzeniu. Postacie są pełnokrwiste i zazwyczaj wiarygodne (działająca nieco na uboczu Shallan sprawiła, że niemal się w niej zakochałem), a ich dialogi błyskotliwe. Co ciekawe, pomimo tysiąca stron tekstu, akcja w sumie tak naprawdę się dopiero zawiązuje: armia Alethkaru tkwi zagrzebana w wojnie z Parshendi, Shallan i Jasnah badają i okłamują się wzajemnie, a Kłamca zabija... wszystko to jest jedynie obietnicą tego, co nadejdzie i jest to obietnica przebogata.
Arcydzieło. Co ja tu jeszcze mam więcej napisać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sosnowe dziedzictwo

Zawsze lubiłam bajki,zwłaszcza te, ze szczęśliwym zakończeniem. Książki p. Ulatowskiej odbieram jak bajki dla dorosłych dziewczynek. Troszkę infantyl...

zgłoś błąd zgłoś błąd