Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nomen omen

Wydawnictwo: Uroboros
7,14 (1115 ocen i 229 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
98
8
291
7
317
6
193
5
61
4
30
3
25
2
13
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328008373
liczba stron
336
słowa kluczowe
literatura polska, Wrocław,
język
polski
dodał
aspolski

Przygoda czai się za rogiem. A imię jej Salomea! Salomea Przygoda ucieka od zwariowanej rodziny, chcąc rozpocząć samodzielne życie. Gdy okazuje się, że jej stancja przypomina posiadłość z filmów grozy klasy B, prowadzona jest przez trzy siostry w dość podeszłym wieku i papugę, a w telefonie słychać głosy, Salka zaczyna zastanawiać się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Pojawienie się...

Przygoda czai się za rogiem. A imię jej Salomea!

Salomea Przygoda ucieka od zwariowanej rodziny, chcąc rozpocząć samodzielne życie. Gdy okazuje się, że jej stancja przypomina posiadłość z filmów grozy klasy B, prowadzona jest przez trzy siostry w dość podeszłym wieku i papugę, a w telefonie słychać głosy, Salka zaczyna zastanawiać się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Pojawienie się młodszego brata jedynie komplikuje i tak niełatwą już sytuację – zwłaszcza, gdy pewnego dnia próbuje utopić siostrę w Odrze.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Aleksandra | 2016-01-28
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Recenzja pochodzi z bloga: zperspektywyczytelnika.blogspot.com

W powieści poznajemy Salkę, Salkę Przygodę. Zwariowana rodzina jest powodem przeprowadzki Salki do Wrocławia. Jednak i tam nie wszystko jest normalne. Dziwne szepty i odgłosy w telefonie, gadająca papuga i często zmieniająca nastroje właścicielka domu. A jakby tego było mało, nagle zjawia się brat dziewczyny i wprowadza jeszcze większy chaos, a co ciekawsze - próbuje utopić własną siostrę. Co się właściwie dzieje?

Dawno nie czytałam książki polskiego autora (czy w tym wypadku autorki), więc ostatnio miałam styczność z powieściami tłumaczonymi. A jednak to jak pisze autor w oryginale ma duże znaczenie. I wiecie co? Ogromnie się cieszę, że Pani Marta pochodzi z Polski! Bo przetłumaczenie tej książki tak, by zachowała swój klimat wymagałoby ogromnego nakładu pracy, a efekt końcowy z pewnością i tak byłby daleki od tego, co zafundowała nam pisarka.
Po prostu styl pisania Marty Kisiel jest niesamowity! Pewnie nie każdemu spodoba się taka ilość sarkazmu, ironii, czy odrobina czarnego humoru, ale mnie to oczarowało. To jest ogromna zaleta tej książki, więc nawet gdyby fabuła nie była zadowalająca, to byłabym w stanie przeczytać tę książkę jedynie ze względu na styl autorki.

Ale na fabułę też narzekać nie można!
Historia z początku wydaje się prosta i taka całkowicie zwyczajna. Jednak w pewnym momencie wszystko zaczyna się komplikować. Narracja jest dobrze poprowadzona, więc czytelnik nadąża za rozwijającą się akcją. Był też moment, w którym serce zaczęło mi bić szybciej.
Zasadniczo jest jeden wątek, ale bardzo obszerny, nieco skomplikowany. Tym bardziej, że autorka sięga do wydarzeń historycznych, które w powieści odgrywają niezwykle ważną rolę. Jako że średnio orientuję się w wydarzeniach z ubiegłego wieku, które miały miejsce na terenie Wrocławia to momentami ciężko było mi to w tym wszystkim połapać, jednak wprowadzenie odpowiednich postaci pomogło czytelnikom w zrozumieniu tego wszystkiego.

A o bohaterach można by mówić i mówić. Są świetnie wykreowani, każdy jest inny. Nawet ich sposób mówienia się różni. Nie dało się ich nie lubić i trudno mi się było z nimi rozstać.

Czy było coś, co mi się nie podobało?
Niestety tak. Pierwszą taką rzeczą był sposób mówienia Niedasia, brata Salki. Tak, wiem że był to zabieg celowy i jeszcze kilka linijek wyżej to chwaliłam. W przypadku pozostałych bohaterów naprawdę mi się to podobało, jednak w przypadku Niedasia wydawało mi się to zbyt naciągane.
A drugą sprawą jest to, że pod sam koniec akcja potoczyła się zbyt szybko i rozwiązanie nastąpiło tak nagle i... już, koniec. Potem co prawda był epilog, ale samo rozwiązanie głównego problemu pozostawiło taki niedosyt.

Mimo tych dwóch wad książka była naprawdę bardzo dobra i jeśli ktoś lubi stare tajemnice i niewyjaśnione sprawy to serdecznie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dawca Przysięgi I

„Dawca Przysięgi” – najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka ostatnich lat, w Polsce podzielona na dwa tomy, wciągnęła mnie bez reszty. Pierwszy to...

zgłoś błąd zgłoś błąd