Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324028702
liczba stron
208
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6,49 (522 ocen i 104 opinie)

Opis książki

Poznaj tajemnice, o których nie mówimy nawet najbliższym. Autorka głośnej "Miłości z kamienia" przełamuje kolejne tabu. Grażynę Jagielską przez lata paraliżował strach. Żyła problemami męża. Dla jego pasji poświęciła swoje życie. W końcu jednak musiała zawalczyć o siebie. Przeżyła własny „lot nad kukułczym gniazdem”. Spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym. Poznała kobiety, które tak...

Poznaj tajemnice, o których nie mówimy nawet najbliższym. Autorka głośnej "Miłości z kamienia" przełamuje kolejne tabu.

Grażynę Jagielską przez lata paraliżował strach. Żyła problemami męża. Dla jego pasji poświęciła swoje życie. W końcu jednak musiała zawalczyć o siebie. Przeżyła własny „lot nad kukułczym gniazdem”. Spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym.

Poznała kobiety, które tak jak ona długo udawały, że wszystko jest w porządku. Spotkała twardzieli, którzy musieli nauczyć się płakać. Była w miejscu, w którym można było wszystko. Nie wolno było jednego – kłamać.

Julia musiała być coraz lepsza, aż pod wpływem stresu odcięła sobie ucho.
Ratownik wiecznie golił głowę i wierzył, że dzięki temu stanie się kimś innym.
Marek wrócił z wojny jako bohater, a potem załamał się i żył jak zwierzę.
Karolinka była przekonana, że jest aniołem i nikt jej nie widzi.

Autorka zabiera nas w podróż pełną intymnych zwierzeń i prawdziwych emocji. W poruszający sposób opisuje azyl dla zagubionych oraz obrazy, które prześladowały ich latami. Opowiada o szczerości, potrzebie zrozumienia i bliskości.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4131,Anio...»

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 622
Joanna | 2014-10-22
Przeczytana: 21 października 2014

Grażyna Jagielska, dziennikarka, pisarka kilku znaczących wśród czytelników książek wykorzystała swoje osobiste doświadczenie życiowe, jakim był pobyt w Klinice Psychiatrii i Stresu Bojowego do opisania grupy osób z którymi tam przebywała i stosowanych metod terapeutycznych.
Książka jest wstrząsającą relacją przeżyć wojennych weteranów, żołnierzy , którzy służyli w Iraku, Afganistanie czy innych terenach objętych działaniami wojennymi oraz ich bliskich i rodzin.
Napisana w bardzo subiektywny sposób książka stwarza, że czytelnik staje się uczestnikiem terapii grupowej, uczestniczy w programie leczenia rehabilitacyjnego poprzez poznawanie życiorysów członków grupy, odtwarzane przez nich psychodramy , zajęcia relaksacyjne czy rozmowy poza programem leczenia.
Czytelnik dowiaduje się od uczestników grupy czym jest zespół stresu pourazowego ( PTSD), jakie przyjmuje formy i zakres zaburzeń zachowania. Ustawiczne niebezpieczeństwo i styczność w każdej chwili ze śmiercią ( miny,...

książek: 20
Samuel | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 22 stycznia 2014

Niedawno wróciłem z Afganistanu. Moja żona w chwilę po powrocie wręczyła mi ,,Miłość z kamienia" Jagielskiej i powiedziała, że to po to, żebym zrozumiał co przeżywa, kiedy nie ma mnie w domu miesiącami. Przeczytałem i zrozumiałem, ale nie potrafiłem otworzyć się przed nią tak, jak Grażyna Jagielska zrobiła to w swojej książce. Teraz wyszły ,,Anioły" i jest to chyba najbardziej dla mnie wartościowa książka, jaką miałem okazję czytać. Dzięki niej zrozumiałem siebie, a moja żona zrozumiała mnie. Można powiedzieć, że dzięki Grażynie Jagielskiej nadal jesteśmy razem. Dziękuję i polecam wszystkim czytelnikom, bo myślę, że nawet jeśli ktoś nie jest wtajemniczony w sekrety armii, to odnajdzie w tej książkę jakąś wskazówkę dla siebie, ktora pomoże mu dzielnie iść przez życie.

książek: 674
almos | 2014-01-14
Na półkach: Przeczytane, E-book, Reportaż
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Reportaż literacki, a właściwie fabularyzowane wspomnienie o pobycie autorki w klinice psychiatrycznej na oddziale gdzie leczono stany lękowe; było tam wielu weteranów przybyłych po niedawnych naszych misjach wojskowych. Autorka świetnie wprowadza w zamknięty świat oddziału psychiatrycznego, z jego specyficznymi stosunkami, fobiami, nienawiściami, problemami. Dosyć to wstrząsająca lektura, gdy weterani opowiadają o tym co przeżyli na misjach wojskowych, o potwornych obrazach i myślach które wciąż do nich powracają, nie można od nich uciec. A niektórzy nawet nie mówią co przeżyli. A po powrocie zupełnie nie mogą się odnaleźć, załamuje im się życie osobiste, zachowują się dziwnie i trafiają do psychiatryka. Bezmiar opisywanego nieszczęścia trochę w tej książce przytłacza. Na przykład jeden z nich mówi: nie mogę żonie powiedzieć tego co przeżyłem w Afganistanie, bo nie zniosła by tego, ale ponieważ nie mówię, jest między nami bariera która nas od siebie całkiem oddala. Inny znowu po...

książek: 272
Gąska | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 maja 2014

Główną bohaterką, a zarazem autorką powieści jest Grażyna Jagielska, która spędziła 147 dni w psychiatryku. Powieść zaczyna się w momencie gdy kobieta przebywa w tym miejscu od dwóch tygodni. Na oddział każdy może zgłosić się z własnej woli i może go również opuścić na własną rękę. Pacjenci znajdujący się na oddziale czekają na tak zwane „przejście” – jest to wyjątkowy dzień w życiu każdego z nich. Oznacza on polepszenie zdrowia i przeniesienie na część terapeutyczną Szeregowy, Ratownik, Strzelec, Dzięcioł. Oni, Grażyna i inni ludzie pełni nadziei na przyszłość. Każdy z nich zmaga się z jakimś problemem. Grażyna sparaliżowana strachem przez długi czas żyła problemami męża. Tu gdzie się znalazła stara się przełamać swoje lęki. Udaje jej się przenieść na stronę ozdrowieńców. W miejscu tym poznała osoby podobne do niej. Kobiety, które ukrywały pod przykrywką polepszenia zdrowia to, że wcale nie jest z nimi dobrze. Po tej stronie szyby, życie toczy się inaczej. Istnieje ścisły...

książek: 1809
BecinkaFiore | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2014

Czekałam na tę książkę, gdyż jej pierwsza część - "Miłość z kamienia" - wydawała mi się niedokończona, niepełna. Mam wrażenie, że obie ksiązki mogłyby być spokojnie wydane jako jedna całość. No tak, ale wtedy płacilibyśmy tylko raz...
"Miłość z kamienia" skupiała się prawie wyłącznie na postaci samej autorki, tu zaś możemy poznać bliżej świat jej towarzyszy ze szpitala psychiatrycznego. Ciekawe to bardzo dla obserwatora z zewnątrz, ale muszę powiedzieć, że nie potrafiłam jakoś zidentyfikować się z panią Jagielską. Co to znaczy? Nie czułam jakoś do końca, że czytam czyjś pamiętnik, historię prawdziwą. Nie czytałam z wypiekami na twarzy, nie musiałam przerywać, żeby złapać oddech. Przerwy potrzebne mi były raczej do przemyśleń, zastanowienia się nad ludźmi, światem, w którym żyjemy i tą cienką granicą między ogólnie przyjętą "normalnością" i jej brakiem.
Jak wiele osób tu piszących, też sceptycznie podchodzę do osób robiących karierę na wywlekaniu na zewnątrz swoich...

książek: 539
Aleksandra | 2014-01-26
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Długo biłam się z myślami, czy przeczytać tę książką, czy sobie darować. Po "Miłości z kamienia" miałam dość. Przygnębiła mnie tamta książka. Spodziewałam się, że ta też nie będzie lekka.

Przeczytałam jednak i mam doła... Po co ja sobie to zrobiłam? Po co się tak mordowałam? Chyba tylko dlatego, że uwielbiam książki i pracę męża pani Grażyny - Wojciecha Jagielskiego. I znowu czuję, że weszłam z buciorami w życie prywatne, tak bardzo intymne, człowieka którego cenię za pracę reportera. Nie jest mi z tym dobrze, nie jest wygodnie.

Nie lubię czytać książek-spowiedzi, książek o chorobach, o walce z nowotworem. Ta książka jest właśnie z tej półki. Nie wiem, czy jest ważna. Ona jest chyba ważna tylko dla autorki. To taki rodzaj terapii, pewna jej część - spisać wszystko, opowiedzieć, zająć się czymś.

Może ona będzie ważna dla kogoś, kto chce wiedzieć, jak to jest "być w psychiatryku". Jakie myśli krążą wtedy po głowie, kto jest obok nas, z jakimi problemami przychodzą ludzie. Jakie...

książek: 1224
Marago | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 stycznia 2014

Świetna pozycja. Zrobiła na mnie wstrząsające wrazenie. Polecam.

książek: 1856
Czytam-Sobie | 2015-05-08
Przeczytana: 08 maja 2015

Książkę tę powinni przeczytać przede wszystkim ci, którzy tak ochoczo wyruszają na wojenkę, czyli tzw. misje pokojowe.

książek: 212
Monika | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2014

Książka jest relacją pacjentki z pobytu na oddziale psychiatrycznym, sposobu jego funkcjonowania i usłyszanych "życiorysów". Nie ma w niej głębi, dokładniejszej analizy poszczególnych pacjentów, czegoś o nich więcej niż tylko to co jest wiadome dla koleżanki z sali. To "czysty" w swej realności pamiętnik, z którego wypływa istotna rola wzajemnych relacji chorych. Tworzyli oni swego rodzaju społeczność "samych swoich", ze wspólnym nadrzędnym celem-wyznaniem całej prawdy i tylko prawdy. Pomagali sobie, byli dla siebie wsparciem-"poprawa u Ciebie jest dla mnie nadzieją, że i u mnie stanie się ten "cud". Ale nie tylko na tym polegało ich współżycie. Jednocześnie byli na tyle różni, tak jak w społeczeństwie poza murami szpitala w którym nie do końca umieli funkcjonować, aby móc się od siebie wzajemnie uczyć. Nawet czyjeś nieakceptowalne zachowanie, na pozór "łamiące" hospitalizację innych, potrafiło stać się dla kogoś owocnym doświadczeniem. Nic nie działo się nadaremnie i odegrało...

książek: 1089
Magdalena | 2014-02-08
Przeczytana: 06 lutego 2014

Pani Grażyna napisała tę książkę w ramach terapii własnej. Nie, zebym miała coś przeciw. Jak najbardziej popieram i rozumiem, czasem trzeba wyrzucić z siebie wszystkie problemy tego świata. Ale po co od razu pisać książkę? Książka jest bardzo kiepska, porównanie do "Lotu nad kukułczym gniazdem" mocno na wyrost. Jagielska próbuje przybliżyć czytelnikowi realia psychiatryka, ale wszystko jest jakieś takie sztuczne, nie realne, wymuszone. Mnie nie przekonuje, wręcz odwrotnie, uważam, że swoje obserwacje powinna zachować dla siebie, nie trzeba było produkować "książki". Bardzo miernej. Przykre. Nie polecam.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   jadłeś ARBUZA
  •   CAŁOWAŁEŚ w rękę
  •   pojawiła się CEBULA
  •   trzepałeś DYWANY
  •   znalazłaś się na ŚLIZGAWCE
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd