Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku

Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324028702
liczba stron
208
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6,56 (368 ocen i 80 opinii)

Opis książki

Poznaj tajemnice, o których nie mówimy nawet najbliższym. Autorka głośnej "Miłości z kamienia" przełamuje kolejne tabu. Grażynę Jagielską przez lata paraliżował strach. Żyła problemami męża. Dla jego pasji poświęciła swoje życie. W końcu jednak musiała zawalczyć o siebie. Przeżyła własny „lot nad kukułczym gniazdem”. Spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym. Poznała kobiety, które tak jak on...

Poznaj tajemnice, o których nie mówimy nawet najbliższym. Autorka głośnej "Miłości z kamienia" przełamuje kolejne tabu.

Grażynę Jagielską przez lata paraliżował strach. Żyła problemami męża. Dla jego pasji poświęciła swoje życie. W końcu jednak musiała zawalczyć o siebie. Przeżyła własny „lot nad kukułczym gniazdem”. Spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym.

Poznała kobiety, które tak jak ona długo udawały, że wszystko jest w porządku. Spotkała twardzieli, którzy musieli nauczyć się płakać. Była w miejscu, w którym można było wszystko. Nie wolno było jednego – kłamać.

Julia musiała być coraz lepsza, aż pod wpływem stresu odcięła sobie ucho.
Ratownik wiecznie golił głowę i wierzył, że dzięki temu stanie się kimś innym.
Marek wrócił z wojny jako bohater, a potem załamał się i żył jak zwierzę.
Karolinka była przekonana, że jest aniołem i nikt jej nie widzi.

Autorka zabiera nas w podróż pełną intymnych zwierzeń i prawdziwych emocji. W poruszający sposób opisuje azyl dla zagubionych oraz obrazy, które prześladowały ich latami. Opowiada o szczerości, potrzebie zrozumienia i bliskości.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4131,Anio...»

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 557
Joanna | 2014-10-22
Przeczytana: 21 października 2014

Grażyna Jagielska, dziennikarka, pisarka kilku znaczących wśród czytelników książek wykorzystała swoje osobiste doświadczenie życiowe, jakim był pobyt w Klinice Psychiatrii i Stresu Bojowego do opisania grupy osób z którymi tam przebywała i stosowanych metod terapeutycznych.
Książka jest wstrząsającą relacją przeżyć wojennych weteranów, żołnierzy , którzy służyli w Iraku, Afganistanie czy innych terenach objętych działaniami wojennymi oraz ich bliskich i rodzin.
Napisana w bardzo subiektywny sposób książka stwarza, że czytelnik staje się uczestnikiem terapii grupowej, uczestniczy w programie leczenia rehabilitacyjnego poprzez poznawanie życiorysów członków grupy, odtwarzane przez nich psychodramy , zajęcia relaksacyjne czy rozmowy poza programem leczenia.
Czytelnik dowiaduje się od uczestników grupy czym jest zespół stresu pourazowego ( PTSD), jakie przyjmuje formy i zakres zaburzeń zachowania. Ustawiczne niebezpieczeństwo i styczność w każdej chwili ze śmiercią ( miny, nagły, n...

książek: 13
Samuel | 2014-01-22
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2014

Niedawno wróciłem z Afganistanu. Moja żona w chwilę po powrocie wręczyła mi ,,Miłość z kamienia" Jagielskiej i powiedziała, że to po to, żebym zrozumiał co przeżywa, kiedy nie ma mnie w domu miesiącami. Przeczytałem i zrozumiałem, ale nie potrafiłem otworzyć się przed nią tak, jak Grażyna Jagielska zrobiła to w swojej książce. Teraz wyszły ,,Anioły" i jest to chyba najbardziej dla mnie wartościowa książka, jaką miałem okazję czytać. Dzięki niej zrozumiałem siebie, a moja żona zrozumiała mnie. Można powiedzieć, że dzięki Grażynie Jagielskiej nadal jesteśmy razem. Dziękuję i polecam wszystkim czytelnikom, bo myślę, że nawet jeśli ktoś nie jest wtajemniczony w sekrety armii, to odnajdzie w tej książkę jakąś wskazówkę dla siebie, ktora pomoże mu dzielnie iść przez życie.

książek: 703
almos | 2014-01-14
Na półkach: Reportaż, Przeczytane, E-book
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Reportaż literacki, a właściwie fabularyzowane wspomnienie o pobycie autorki w klinice psychiatrycznej na oddziale gdzie leczono stany lękowe; było tam wielu weteranów przybyłych po niedawnych naszych misjach wojskowych. Autorka świetnie wprowadza w zamknięty świat oddziału psychiatrycznego, z jego specyficznymi stosunkami, fobiami, nienawiściami, problemami. Dosyć to wstrząsająca lektura, gdy weterani opowiadają o tym co przeżyli na misjach wojskowych, o potwornych obrazach i myślach które wciąż do nich powracają, nie można od nich uciec. A niektórzy nawet nie mówią co przeżyli. A po powrocie zupełnie nie mogą się odnaleźć, załamuje im się życie osobiste, zachowują się dziwnie i trafiają do psychiatryka. Bezmiar opisywanego nieszczęścia trochę w tej książce przytłacza. Na przykład jeden z nich mówi: nie mogę żonie powiedzieć tego co przeżyłem w Afganistanie, bo nie zniosła by tego, ale ponieważ nie mówię, jest między nami bariera która nas od siebie całkiem oddala. Inny znowu po kont...

książek: 197
Gąska | 2014-05-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2014

Główną bohaterką, a zarazem autorką powieści jest Grażyna Jagielska, która spędziła 147 dni w psychiatryku. Powieść zaczyna się w momencie gdy kobieta przebywa w tym miejscu od dwóch tygodni. Na oddział każdy może zgłosić się z własnej woli i może go również opuścić na własną rękę. Pacjenci znajdujący się na oddziale czekają na tak zwane „przejście” – jest to wyjątkowy dzień w życiu każdego z nich. Oznacza on polepszenie zdrowia i przeniesienie na część terapeutyczną Szeregowy, Ratownik, Strzelec, Dzięcioł. Oni, Grażyna i inni ludzie pełni nadziei na przyszłość. Każdy z nich zmaga się z jakimś problemem. Grażyna sparaliżowana strachem przez długi czas żyła problemami męża. Tu gdzie się znalazła stara się przełamać swoje lęki. Udaje jej się przenieść na stronę ozdrowieńców. W miejscu tym poznała osoby podobne do niej. Kobiety, które ukrywały pod przykrywką polepszenia zdrowia to, że wcale nie jest z nimi dobrze. Po tej stronie szyby, życie toczy się inaczej. Istnieje ścisły harmonogram...

książek: 1677
BecinkaFiore | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2014

Czekałam na tę książkę, gdyż jej pierwsza część - "Miłość z kamienia" - wydawała mi się niedokończona, niepełna. Mam wrażenie, że obie ksiązki mogłyby być spokojnie wydane jako jedna całość. No tak, ale wtedy płacilibyśmy tylko raz...
"Miłość z kamienia" skupiała się prawie wyłącznie na postaci samej autorki, tu zaś możemy poznać bliżej świat jej towarzyszy ze szpitala psychiatrycznego. Ciekawe to bardzo dla obserwatora z zewnątrz, ale muszę powiedzieć, że nie potrafiłam jakoś zidentyfikować się z panią Jagielską. Co to znaczy? Nie czułam jakoś do końca, że czytam czyjś pamiętnik, historię prawdziwą. Nie czytałam z wypiekami na twarzy, nie musiałam przerywać, żeby złapać oddech. Przerwy potrzebne mi były raczej do przemyśleń, zastanowienia się nad ludźmi, światem, w którym żyjemy i tą cienką granicą między ogólnie przyjętą "normalnością" i jej brakiem.
Jak wiele osób tu piszących, też sceptycznie podchodzę do osób robiących karierę na wywlekaniu na zewną...

książek: 524
Aleksandra | 2014-01-26
Na półkach: 2014 r., Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Długo biłam się z myślami, czy przeczytać tę książką, czy sobie darować. Po "Miłości z kamienia" miałam dość. Przygnębiła mnie tamta książka. Spodziewałam się, że ta też nie będzie lekka.

Przeczytałam jednak i mam doła... Po co ja sobie to zrobiłam? Po co się tak mordowałam? Chyba tylko dlatego, że uwielbiam książki i pracę męża pani Grażyny - Wojciecha Jagielskiego. I znowu czuję, że weszłam z buciorami w życie prywatne, tak bardzo intymne, człowieka którego cenię za pracę reportera. Nie jest mi z tym dobrze, nie jest wygodnie.

Nie lubię czytać książek-spowiedzi, książek o chorobach, o walce z nowotworem. Ta książka jest właśnie z tej półki. Nie wiem, czy jest ważna. Ona jest chyba ważna tylko dla autorki. To taki rodzaj terapii, pewna jej część - spisać wszystko, opowiedzieć, zająć się czymś.

Może ona będzie ważna dla kogoś, kto chce wiedzieć, jak to jest "być w psychiatryku". Jakie myśli krążą wtedy po głowie, kto jest obok nas, z jakimi problemami przychodzą ludzie. Jakie mechan...

książek: 497
Marago | 2014-05-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2014

Świetna pozycja. Zrobiła na mnie wstrząsające wrazenie. Polecam.

książek: 1000
Magdalena | 2014-02-08
Przeczytana: 06 lutego 2014

Pani Grażyna napisała tę książkę w ramach terapii własnej. Nie, zebym miała coś przeciw. Jak najbardziej popieram i rozumiem, czasem trzeba wyrzucić z siebie wszystkie problemy tego świata. Ale po co od razu pisać książkę? Książka jest bardzo kiepska, porównanie do "Lotu nad kukułczym gniazdem" mocno na wyrost. Jagielska próbuje przybliżyć czytelnikowi realia psychiatryka, ale wszystko jest jakieś takie sztuczne, nie realne, wymuszone. Mnie nie przekonuje, wręcz odwrotnie, uważam, że swoje obserwacje powinna zachować dla siebie, nie trzeba było produkować "książki". Bardzo miernej. Przykre. Nie polecam.

książek: 174
frotka | 2014-01-17
Na półkach: 2014, Przeczytane

Ta książka jest dopełnieniem czy uzupełnieniem do "Miłości z kamienia". Autorka opisuje tutaj swój pobyt w klinice psychiatrycznej. Głównymi bohaterami są jednak inni pacjenci, których spotkała w trakcie swego leczenia. Sama autorka jest bardziej obserwatorką pozostającą w cieniu i zmagającą się ze swoimi upiorami.
Jagielska szczególnie dużo uwagi poświęca weteranom wojennym z Afganistanu. Wcale to nie dziwi, gdyż sama z wojną ma problem. Mamy tu całą galerię postaci z różnymi zaburzeniami, traumami i lękami, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.
Książka mocno porusza. Napisana bardzo szczerze i aż kipi od podskórnych emocji. Nie jest to lekka lektura i robiłam sobie przerwy w czytaniu aby ochłonąć. Niełatwy temat, ale trzeba przeczytać koniecznie.
Minus dla Znaku za kiczowatą, fatalną okładkę.

książek: 45
Piotr | 2014-03-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2014

Książka - terapia, o czym zresztą sama autorka pisze. Dla wrażliwego człowieka - gwałt na jego psychice i zdolności do empatii. To podróż w intymny świat przeżyć ludzi których ciężko doświadczył los.
Książka jest ciężka, nawet bardzo. W brutalny sposób pokazuje ludzi, którzy przeszli traumę, albo nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości. Bez krztyny lukru, ale też bez zbędnej brutalności. Niemalże fabularyzowany reportaż. I chyba właśnie dlatego ma taką siłę rażenia.
W zasadzie jedyne co mi w książce nie pasowało, to zbyt wielka lakoniczność autorki i zakończenie, takie chyba zbyt nagłe. Jakby jednak było coś o czym nie chciała napisać...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Susanna Clarke
    55. rocznica
    urodzin
    Can a magician kill a man by magic?" Lord Wellington asked Strange. Strange frowned. He seemed to dislike the question. "I suppose a magician might," he admitted, "but a gentleman never could.
  • Roderick Gordon
    54. rocznica
    urodzin
    Przeszłość zawsze wydawała mu się miejscem o wiele ciekawszym i milszym od ponurej teraźniejszości.
  • Bronisława Ostrowska
    133. rocznica
    urodzin
  • Michael Robotham
    54. rocznica
    urodzin
    Serce ma swoje powody, których rozum nie ogarnia.
  • Ida Fink
    93. rocznica
    urodzin
    Uśmiechnął się. Wyczułam: to był uśmiech człowieka śmiejącego się wyrozumiale z głupstw dziecka.
  • Gordon R. Dickson
    91. rocznica
    urodzin
    - Uczeń ma zamiatać, że tak powiem - ciągnął z zadowoleniem Carolinus - wygładzać ostre brzegi pozostawione przez mistrza. Może nawet wykonywać jakieś samodzielne prace, które mistrz może później przypisać sobie. Właśnie takie są zasady ich wzajemnych stosunków, Jim. Przecież znasz to z doświadczeni... pokaż więcej
  • Anthony Kiedis
    52. rocznica
    urodzin
    Niesamowitym doznaniem było obserwować, jak od "Nie, nie, ja nie jestem taka" przechodzi do "Proszę pieprz mnie jeszcze".
  • Jarek Szubrycht
    40. rocznica
    urodzin
    Co pomyślelibyście o chłopaku, który w tamtych czasach powiedziałby wam, że właśnie rzucił szkołę, że nie zamierza szukać ciepłej posady w biurze, szkole czy fabryce, bo jego miłością jest film i tylko temu zamierza się poświęcić? Co pomyślelibyście o nastolatku, który po obejrzeniu kilku westernów... pokaż więcej
  • Szymun Wroczek
    38. rocznica
    urodzin
    Co robisz, kiedy tracisz wszystko? Idziesz się utopić? Słabi tak właśnie robią. Silni tak właśnie robią. A tacy jak ty - ni to, ni sio, średniaki, zaczynają pić.
  • Paweł Zych
    34. rocznica
    urodzin
  • Avery Williams
    37. rocznica
    urodzin
    Ludzie wciąż szukają magii, chociaż prawdziwe cuda można odnaleźć w świecie samej natury
  • Lucky McKee
    39. rocznica
    urodzin
  • Dale Carnegie
    59. rocznica
    śmierci
    Wszyscy na świecie szukają szczęścia, a jest jeden tylko sposób, aby je znaleźć. Trzeba kontrolować swoje myśli. Szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego, co jest w nas samych.
  • Alfred Jarry
    107. rocznica
    śmierci
    Ubu: To bardzo możliwe, ale ja zmieniłem rząd i ogłosiłem w Dzienniku Ustaw, że się będzie płaciło dwa razy wszystkie podatki, a trzy rady te, które rząd naznaczy później. Przy tym systemie zrobię prędko majątek, wówczas pozabijam wszystkich i wyjadę.
  • William Styron
    8. rocznica
    śmierci
    cały seks jest w mózgu
  • Hoimar von Ditfurth
    25. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd