Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Losing Hope

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Cykl: Hopeless (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
8,08 (5322 ocen i 557 opinii) Zobacz oceny
10
1 283
9
1 017
8
1 212
7
972
6
542
5
175
4
59
3
36
2
20
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Losing Hope
data wydania
ISBN
9788375153309
liczba stron
355
język
polski
dodała
asia20100

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość. Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają,...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość. Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają, ogarną go jeszcze większe wyrzuty sumienia.

"Losing Hope" to historia trojga młodych ludzi naznaczonych przez traumatyczne doświadczenia. Każde z nich wybrało inny sposób na to, by sobie z nimi poradzić – nie każde z nich wybrało życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2015

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 360
Aleksandra | 2016-01-23
Przeczytana: 22 stycznia 2016

Recenzja pochodzi z bloga: zperspektywyczytelnika.blogspot.com

W "Losing Hope" występują ci sami bohaterowie, co w pierwszej części. Ba! Nawet wydarzenia są te same. Jest to bowiem ta sama historia, jednak poznajemy ją z punktu widzenia Holdera.
Jest to historia dwójki młodych ludzi, między którymi rodzi się uczucie. Nie jest to jednak jakiś schematyczny romans dla nastolatek, lecz pełna emocji opowieść, w której bardzo ważną rolę odgrywa przeszłość bohaterów. Bohaterów pięknie wykreowanych. Mających wady, słabości, wybuchy gniewu.
Holder w pierwszej części był bardzo intrygujący, trudno było zrozumieć niektóre z jego zachowań, a jego myśli pozostawały dla czytelnika tajemnicą.
Akcja jednak zaczyna się od wcześniejszych wydarzeń niż "Hopeless". Są to dla książki dość istotne wydarzenia, dlatego autorka do nich wraca. Osoby, które czytały pierwszą cześć z pewnością wiedzą, o co chodzi. To, co dzieje się w dalszej części powieści czytelników raczej nie zaskoczy.

I to właśnie jest minus tej książki. Przyznam, że choć powieść pochłonęłam jednym tchem, to momentami się nudziłam. Wiedziałam, co się stanie. Serce nie biło mi szybciej, nie było zbyt wielu emocji podczas czytania. Nie przewracałam kolejnych kartek, by dowiedzieć się, co będzie dalej. Może oprócz ostatnich 10-15 stron. Tam zaczęło dziać się coś, co mnie trochę zaskoczyło. I to było jak najbardziej na plus.

Co tym razem było zaskoczeniem?
W "Pułapce uczuć" autorka wstawiała wiersze, w "Maybe Someday" teksty piosenek, w "Hopeless" były to wspomnienia, a w "Losing Hope" - listy. I to jest bardzo istotne. Jest to bardzo dobry zabieg, bo pomaga w głównej idei powieści.

Co więc jest tą główną ideą?
Jak już wspomniałam na początku, tym razem wszystko widzimy oczami Holdera. Poznajemy jego odczucia, myśli. Dzięki tej książce można lepiej zrozumieć zachowanie bohatera w pierwszej części. Widzimy to, co przeżywał. Dlaczego postępował tak, a nie inaczej. O ile w "Hopeless" widzimy, że sytuacja jest trudna dla Sky, to tu zwrócona jest uwaga na to, że i Holder nie miał łatwo. Jeśli w pierwszej części zachowanie Holdera wydawało mi się momentami absurdalne, to teraz znalazłam wytłumaczenie.

Kreacja Holdera jest naprawdę na wysokim poziomie. Nasz bohater do pewnych spraw podchodzi zupełnie inaczej niż Sky, co tylko dodaje mu autentyczności. Język którym się posługuje nie jest, że tak powiem "mdły". Znajdziemy słowa wulgarne, lecz nie pełnią one funkcję przecinków w każdym zdaniu, dlatego nie raziło mnie to zbytnio.

Czy skoro nie dzieje się nic nowego, warto w ogóle sięgać po drugą część?
Jeśli ktoś liczy na kolejną mocną dawkę emocji, podobną do tych, które serwuje "Hopeless" to niech lepiej sobie odpuści. Książkę należy moim zdaniem traktować jako dopełnienie pierwszej części. Pokazuje nam nowe spojrzenie na zaistniałą sytuację. To dobra powieść, po prostu ma nieco inny cel.

Myślę, że jeśli ktoś tak jak ja pokochał "Hopeless" to nie powinien przejść obok tej książki obojętnie. Uwielbiam pióro Hoover, więc nawet czytanie tej samej historii, jedynie opowiedzianej z innej perspektywy sprawiło mi dużą przyjemność. Mogłam po raz kolejny przeżywać to, co bohaterowie, do których się przywiązałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Nudy i pomieszanie z poplątaniem. Tak w skrócie mogłabym podsumować te książkę. Miałam wrażenie, ze oprócz jedzenia i zwiedzaniania nie dzieje sie kom...

zgłoś błąd zgłoś błąd