Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Brudne serca. Jak zafałszowaliśmy historię chłopców z lasu i Ubeków

Wydawnictwo: Wielka Litera
5,97 (147 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
19
7
37
6
26
5
27
4
7
3
9
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364142345
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Wstrząsająca lektura. Są w niej szok, łzy i cierpienie. I bardzo istotne pytania. Czy prawda jest ważniejsza niż "święty spokój" najbliższych? "Brudne serca" to bezkompromisowa wyprawa w przeszłość, również własnej rodziny. Podziwiam autorkę – nie każdego stać na taką odwagę. Bogdan Rymanowski Spisana na podstawie zachowanych dokumentów historia dwóch młodych Polaków, którzy w pierwszych...

Wstrząsająca lektura. Są w niej szok, łzy i cierpienie. I bardzo istotne pytania. Czy prawda jest ważniejsza niż "święty spokój" najbliższych? "Brudne serca" to bezkompromisowa wyprawa w przeszłość, również własnej rodziny. Podziwiam autorkę – nie każdego stać na taką odwagę.

Bogdan Rymanowski

Spisana na podstawie zachowanych dokumentów historia dwóch młodych Polaków, którzy w pierwszych latach po II wojnie światowej prowadzą za sobą śmiertelny pościg - jeden jest funkcjonariuszem UB, drugi chłopakiem z lasu. Obraz odmalowany przez poznańską reporterkę, Annę Kłys, jest zaskakujący - ubek jest dowódcą plutonu egzekucyjnego rozstrzeliwującego politycznych wrogów, ale kilkakrotnie składa wnioski o zwolnienie ze służby; z kolei walczący wcześniej o wolną Polskę partyzant w najlepszej wierze wstępuje po wojnie do milicji. Jakby nie dość było tego zapętlenia w bratobójczej walce, w trakcie pisania książki Kłys znajduje w papierach IPN informację, która przewraca do góry nogami jej życie rodzinne - dowiaduje się, że jej ojciec był etatowym pracownikiem SB i prowadził działania w sprawie związanej z chłopakiem z lasu. Losy konkretnych ludzi w pierwszych latach wprowadzania komunizmu w Polsce, ale też dygresje do lat późniejszych, stają się w reportażu Kłys opowieścią o naszej powikłanej, często do dziś niewyjaśnionej historii najnowszej. Historii, o którą zażarcie się spieramy i która wpływa na nasze współczesne wybory.

 

źródło opisu: www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (437)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 407
paweł | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2015

Mimo różnych opinii,nawet tych z jedną gwiazdką,mnie się podobała.Każdy ma prawo do swojego zdania,moje jest takie:
Ciekawy opis,pierwszych powojennych losów ludzi, w różnych kontekstach zdarzeniowych i sytuacjach.Polecam!

książek: 3027
edit3008 | 2014-03-20
Przeczytana: 19 marca 2014

Reportaż o niechlubnych kartach naszej historii. Literatura faktu w dobrym wydaniu. Mnie się podobała o ile można tak powiedzieć o tych losach ludzkich przedstawionych w książce, a raczej żeby było poprawnie to powinnam powiedzieć, że styl pisarki mi odpowiada. Według mnie dobrze się czyta. Możemy z niej dowiedzieć się jak Partyzant mógł stać się członkiem bandy, jak okoliczności to determinowały i jak nowa władza surowo ( zbyt surowo ) karała tych którzy siłą próbowali "obalić" władzę ludową. Smutne losy ludzkie w powojennej rzeczywistości. Polecam warto przeczytać !

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane

Dla pieniędzy?

Dla pieniędzy może wyjechać ktoś, kto będzie zamiatał brytyjskie ulice. Ale ktoś, kto ma dobre wykształcenie i świetnie zna angielski? Dla pieniędzy? Ktoś, kto mógłby pracować tutaj w korporacji i dobrze zarabiać? Nie! On chce mieć spokój. Chce być wolnym człowiekiem. Dlatego młodzi ludzie uciekają z Polski. Nie mają bariery języka, więc zostawiają bez bólu owinięte sztandarem narodowe mity i żyją z dala od kadzidła i transparentów. A kto raz pozna, co to wolność, sam, dobrowolnie nie wróci…

A my tutaj, będziemy w kółko przerabiać ten sam temat. Będziemy wrzeszczeć do ochrypnięcia - jeszcze Polska nie zginęła, chociaż czym właściwie jest, albo ma być Polska - nie mamy pojęcia. Wybieramy z historii co bardziej błyszczące kawałki, reszta „pod dywan, pod dywan, pod dywan”.
To cytat autorki Brudnych serc. Jak zafalszowalismy historie chlopcow z lasu i Ubekow Anny Klys.
Tak studiowalam historie, ze nic z niej nie wynioslam. Tyle lat mieszkalam w Wielkopolsce, ze o...

książek: 374
Sosenka | 2014-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2014

"Brudne serca" to najbardziej wstrząsająca ze wszystkich książek opowiadających o wojnie, jakie czytałam. Składa się na to wiele czynników. Przede wszystkim do tej pory nikt nie opisał tamtych tragicznych lat w tak emocjonujący sposób jak Anna Kłys, nikt także nie ujął ofiar w taki sposób, wchodząc w ich życie dogłębnie, studiując ich myśli, zachowania, marzenia, poznając ich znajomych, rodziny, ich samych. Przede wszystkim jednak na łamach tej książki, wręcz na oczach czytelników autorka dowiaduje się przerażającej prawdy o swojej rodzinie, tajemnicy, która zmienia w jej życiu wszystko i co ważniejsze, w jakiś sposób zmienia także i ją samą.
Sięgając po wydarzenia z przeszłości najczęściej widzimy jedynie dwie strony medalu. Jedna jest zła, ciemna, stanowią ją kaci, wrogowie, a druga to ta jasna, dobra, po której stoją ofiary, ludzie, którzy oddali za nas swe życia broniąc nas do końca. Ci, którym zawdzięczamy dzisiejszy spokój. Jednak Anna Kłys pokazuje, że tak naprawdę w...

książek: 1583
aga | 2015-05-08
Przeczytana: 08 maja 2015

Tej książce mówię zdecydowane NIE.
Przeczytałam do połowy i coś mi nie grało. Nie wiedziałam tak naprawdę dlaczego pani Kłys napisała tę książkę. Czy po to aby oczernić AK? Czy też po to żeby wybielić ,,pracowników" UB? Czy też po to żeby usprawiedliwić własne korzenie? Skorzystałam z wujka gooogle i pojaśniało mi w głowie.
Jeżeli ktokolwiek pragnie poznać lub poszerzyć swoją wiedzą z tego okresu w naszej trudnej historii, niech sięgnie po konkretne opracowanie, rzetelne i wiarygodne. Na pewno niech tę pozycję omija szerokim łukiem, bo szkoda na nią czasu.
Nie polecam.

książek: 991
anetapzn | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2014

Jednym zdaniem, szczera do bólu, poruszająca i niezwykle potrzebna.
Autorka opowiada historię z pozoru zwyczajną, ot dwóch młodych Polaków, koniec lat 40. XX wieku, okres tuż po wyzwoleniu i zderzenie z marzeniami, oczekiwaniami i okrutną rzeczywistością. Przede wszystkim jest to jednak rozprawa z wnętrzem młodego człowieka, który miał nieszczęście dorastać w okresie II wojny światowej, a także rozprawa z naszą historią i nami samymi, z naszymi dzielnymi chłopcami z lasu i licznymi trupami w szafie powojennej historii. Szczególnym i budzącym wyjątkowe obrzydzenie, jest ukazany przez reporterkę fakt donoszenia na siebie na wzajem. Było ono zadziwiająco częste, zbyt częste, jak na rodaków, których łączyła trauma niedawno przeżytej wojny.
Obaj główni bohaterowie niby podobni do siebie, a jednak stojący po dwóch różnych stronach barykady - jeden jest funkcjonariuszem UB, drugi chłopakiem z lasu. Co istotne, ten z lasu wcale nie jest takim aniołem i prawym Polakiem za jakiego zwyczajowo...

książek: 899
Karola | 2014-02-09
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2014

„Czary-mary, czary-mary zaczarowane społeczeństwo.
Amnezja zbiorowa.
Skleroza narodowa.
Pamięć narodowa.

A właściwie, dlaczego nie? Co mamy robić? Walić głową w kant zbrojny? Już nic nie można zmienić. Może tylko próbować mówić? Głośno. Albo śmiać się.”

„Brudne serca” to lektura trudna i bardzo osobista. Autorka przedstawia trudne lata powojenne w Polsce, okres stalinizmu jak i odwilży. Głównym tematem jest jednak problem winy, kary i sprawiedliwości. Czy ten, kogo uważamy za bohatera na pewno nim jest? Czy my, ludzie żyjący w czasach bezpiecznych, bez widma wojny w tle mamy prawo do wydawania jakichkolwiek opinii? Autorka stara się zrozumieć, co powodowało bohaterami, że stali się takimi ludźmi.
Anna Kłyś w trakcie pracy nad książką dowiaduje się o niechlubnej przeszłości własnego ojca. W wielu miejscach da się czuć jej emocjonalną huśtawkę i tysiące pytań, które krążyły jej po głowie, np. Jak to jest możliwe, że ktoś, kto uczy cię kodeksu moralnego sam go nie przestrzega....

książek: 12
agent0798 | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2014

"Brudne serca" autorstwa Annę Kłys przedstawiane są przez wydawcę jako książka odkłamująca historię żołnierzy wyklętych i ubeków. W rzeczywistości - jak już wcześniej informowaliśmy - znacznie odbiega ona od faktów. Rodziny bohaterów publikacji uważają, że narusza one dobre imię zmarłych. W "Brudnych sercach" podważany jest patriotyzm skazanych na śmierć z udział w antykomunistycznej partyzantce. Autorka zrównuje jedną z ofiar (Stanisława Cichoszewskiego), z jej katem, Janem Młynarkiem. Pomija zarazem, że ten ubek z własnej inicjatywy znęcał się nad więźniami. Córka oficera UB i SB, który latami prześladował mec. Stanisława Hejmowskiego zarzuca też w swojej książce kapelanowi więziennemu, ks. Hieronimowi Lewandowskiemu, że kłamał w relacjach z przygotowywania na śmierć skazanych i ich egzekucji.

- Zawartości tej książki nie należy traktować na poważnie. Jej czytelnicy powinni o tym wiedzieć. Najlepszym rozwiązaniem byłoby dołączenie do "Brudnych serc" noty, że nie...

książek: 456
szum | 2014-02-12

„Pamięć narodowa to tylko to, o czym chcemy pamiętać, to, o czym chcemy zapomnieć, ukrywa się we wspomnieniach pojedynczych ludzi”

W dobie oczerniania jednej strony, wybielania drugiej, pojawiła się książka, w której autorka pokazuje, że nic nie jest czarno-białe. Pokazuje jak łatwo oceniać, skazywać na potępienie lub wywyższać, jak łatwo wypierać i przeinaczać, jak łatwo na tej podkoloryzowanej historii budować pamięć narodową. Pokazuje, że trudniej przyznać, że coś miało miejsce lub miejsca nie miało. Pokazuje, że trudniej poznać i (próbować) zrozumieć, i że najtrudniej zrozumieć wybory bliskich.

książek: 706
maggalus | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, 2014
Przeczytana: 29 grudnia 2014

Książka o sprawach trudnych, ale ważnych. Niestety, bardzo nieprofesjonalna, infantylna, chaotyczna, niedopracowana i często po prostu wulgarna.

Upraszczanie rzeczywistości jest bardzo wygodne, ale szkodliwe. Przede wszystkim szkodzi myśleniu i rozwijaniu się. Gdy jesteśmy dziećmi, dorośli uczą nas, co jest dobre, a co złe. Gdy dorastamy, ten podział coraz bardziej się komplikuje. W pewnym momencie okazuje się, że ciężko już znaleźć coś, co byłoby doskonale czarne lub doskonale białe, a zamiast tego dostrzegamy nieskończenie wiele odcieni szarości. Zadziwiające więc, że tak bardzo zależy nam, by pamięć narodowa była czarno-biała i dziecinnie prosta. By narodowi bohaterowie byli piękni, odważni i mądrzy, zaś zdrajcy zwyrodniali, nikczemni i tchórzliwi. Na pewno łatwiej jest wtedy stawiać pomniki tym pierwszym, znacznie trudniej jednak się z nimi identyfikować i dążyć do osiągnięcia ideału. Ten zaś gotów zupełnie runąć, gdy okazuje się, że zdrajca niewiele różni się od bohatera, a o...

zobacz kolejne z 427 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd