Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Buszujący w zbożu

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
6,71 (20373 ocen i 1238 opinii) Zobacz oceny
10
1 242
9
2 211
8
3 066
7
5 588
6
3 641
5
2 509
4
736
3
911
2
222
1
247
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Catcher in the Rye
data wydania
ISBN
9788378858119
liczba stron
304
język
polski
dodała
Barbara

Bohaterem „Buszującego w zbożu” jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college'u i przez kilka dni buszuje po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna,...

Bohaterem „Buszującego w zbożu” jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college'u i przez kilka dni buszuje po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe...

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 212
aplut | 2014-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Wielokrotnie zastanawiałem się na czym polega fenomen tej książki. Gdy czytałem ją wiele lat temu nastawiłem się na coś naprawdę arcyciekawego. Moje rozczarowanie było spore, bo nic szczególnego tam nie znalazłem. Chyba wielu ludzi tak miało z "Buszującym...". "Książka ok, idzie przeczytać, ale żeby było arcydziełem?" Czy tego typu myśli się wam nie nasuwały? Żyjemy w innych czasach i nie sądzę abyśmy mogli zrozumieć jaki oddźwięk wywołał "Buszujący..." w 1951. Z tego co wiem była to jedna z pierwszych książek z "wulgaryzmami", które (w sensie książki nie wulgaryzmy) stały się popularne. Dziś te wulgaryzmy prawie nikogo nie rażą (w Polsce może też za sprawą tłumaczenia), ale wtedy to co innego. Przypominam że Salinger wyprzedził szokujących bez przerwy beatników. Taka jest moja hipoteza co do kontrowersyjności, choć może się mylę. Dziś prawie nic nie jest w stanie nas zgorszyć, zaskoczyć, czy poruszyć. Pod tym względem zaprawdę smutne to czasy.

P.S Myślę że w "Buszującym..." Salinger rozliczył się z minionym dziesięcioleciem. Nie bez przypadku akcja rozgrywa się pod koniec grudnia 1949 r. Całe toksyny lat 40, skumulowały się w Holdenie i musiały znaleźć ujście. Oto i początek fabuły.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg jeszcze nie umarł. Co fizyka kwantowa mówi o naszym pochodzeniu

Gdybym mógł to dałbym 100 gwiazdek. Niestety słabością tej książki jest to że trzeba mieć pewne przygotowanie, aby się z nią zmierzyć, bo jeżeli czyta...

zgłoś błąd zgłoś błąd