Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozgwiazda

Tłumaczenie: Dominika Rycerz-Jakubiec
Cykl: Trylogia Ryfterów (tom 1)
Wydawnictwo: Ars Machina
7,52 (650 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
106
8
221
7
163
6
89
5
14
4
9
3
8
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Starfish
data wydania
ISBN
9788363523107
liczba stron
368
język
polski
dodał
Thilus

Inne wydania

Ogromna, międzynarodowa korporacja wybudowała obiekt na Grzbiecie Juana de Fuki, na dnie Pacyfiku, by móc wykorzystywać nagromadzoną tam energię geotermalną. Następnie wysłała tam zmodyfikowaną biologicznie załogę - ludzi przystosowanych do oddychania wodą morską i znoszenia ogromnego ciśnienia - która ma żyć i pracować w tym osobliwym, podwodnym świecie. Niestety, jedyni ludzie, którzy na...

Ogromna, międzynarodowa korporacja wybudowała obiekt na Grzbiecie Juana de Fuki, na dnie Pacyfiku, by móc wykorzystywać nagromadzoną tam energię geotermalną. Następnie wysłała tam zmodyfikowaną biologicznie załogę - ludzi przystosowanych do oddychania wodą morską i znoszenia ogromnego ciśnienia - która ma żyć i pracować w tym osobliwym, podwodnym świecie.

Niestety, jedyni ludzie, którzy na dłuższą metę nadają się do pracy w eksperymentalnych elektrowniach, to szaleńcy. Część z nich na swój nieprzyjemny sposób. Ilu z nich dane będzie przetrwać, podczas gdy całemu światu zagraża niebezpieczeństwo z oceanicznych głębin?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Ars Machina, 2013

źródło okładki: http://arsmachina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 13
Magdalena Jeż | 2015-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2014

W niedalekiej przyszłości ludzie nauczają się pozyskiwać energię z ruchu płyt tektonicznych. Budują położone na samym dnie Pacyfiku elektrownie geotermalne. A tuż obok nich – stacje, w których mieszkać mają osoby odpowiedzialne za ich sprawne funkcjonowanie. Warunki panujące na dnie oceanu są bardzo specyficzne. Z jednej strony – bezkresna otchłań. Z drugiej – klaustrofobiczna ciasność stacji. Ciemność. Z latarką jesteś w stanie dojrzeć wyciągniętą przed siebie dłoń. Bez niej – nie widzisz kompletnie nic. Cisza – przerywana jedynie od czasu do czasu głuchym łomotem metalu, trzeszczeniem i skrzypieniem napierającego na niewielką stację oceanu. Przerażające, monstrualne potwory żerujące po mulistym dnie. I świadomość, że jeśli strój, w którym wypływasz ze stacji będzie miał najmniejsze choćby uszkodzenie – ciśnienie zabije cię w ułamku chwili. Szybko okazuje się, że w tak specyficznych warunkach, ryfterami – czyli osobami mieszkającymi na dnie oceanu – zostać może tylko jeden rodzaj ludzi. A mianowicie: szaleńcy.

Dzięki umieszczeniu akcji powieści na dnie oceanu – a nie, jak to zazwyczaj w pozycjach z gatunku sci-fi bywa, w kosmosie – P. Watts stworzył w Rozgwieździe klimat naprawdę chory i przerażający. Za pomocą krótkich, ale niezwykle sugestywnych opisów przenosi czytelnika w sam środek podwodnego piekła. Podobnie jak bohaterowie powieści, nieustannie czujesz nad sobą wielkość otchłani oceanu, strach przed przebywaniem w klaustrofobicznych pomieszczeniach stacji, pewnego rodzaju wewnętrzny niepokój i napięcie. Dno oceanu okazuje się miejscem równie dla nas odległym i tajemniczym, co kosmos.

Równie nietypowi (jak na science fiction) co miejsce akcji, są bohaterowie Rozgwiazdy. Po pierwsze, tak jak już wspomniałam na wstępie – są to szaleńcy. Ludzie po ciężkich przejściach, . Wśród nich znajdują się mordercy, ofiary przemocy i zboczeńcy seksualni. Moment podczas lektury, w którym uświadamiasz sobie, że w sumie rzeczy kibicujesz takiemu zboczeńcowi – jest cóż, dość dziwny… :)

Akcja książki rozwija się bardzo wolno i to nie na nią należy się nastawiać, sięgając po Rozgwiazdę. Owszem, szczególnie w końcowych rozdziałach dzieje się wiele – ale Rozgwiazda to także mnóstwo rozważań filozoficznych. Bohaterowie, których ciała w dużej mierze składają się z biomechanicznych elementów, sztuczna inteligencja w formie przypominających ludzki mózg żeli – to tylko niektóre z przykładów, w których Watts stara się zmusić nas do przemyśleń nad kwestią tego, kim naprawdę jest człowiek – kiedy zaczyna, i kiedy przestaje nim być.

Miłym akcentem jest wstęp napisany przez Wattsa specjalnie z myślą o polskich czytelnikach – których autor ceni m.in. za niezwykle ciepłe przyjęcie innej jego powieści – Ślepowidzenia.

Dla mnie osobiście Rozgwiazda była przełomem w moim podejściu do science-fiction. (A warto podkreślić że mimo wszystko Rozgwiazda to bardziej science niż fiction – z tego względu, że autor ma wykształcenie biologa morskiego, a więc doskonale wie, o czym pisze). Przed nią gatunek ten niewiele mnie interesował – jeśli miałam do wyboru przeczytać coś sci-fi albo fantasy, zawsze wygrywało fantasy. Po Rozgwieździe zapragnęłam przeczytać coś jeszcze sci-fi i tak w sumie muszę przyznać, że pomału, ale z wielką radością, odkrywam ten gatunek :) Jeśli lubicie sci-fi i thrillery psychologiczne – nie zastanawiajcie się i sięgajcie po Rozgwiazdę. Jeśli nie lubicie, ale zdarza wam się czytać coś w klimatach fantasy lub horroru – zaryzykujcie, a nóż widelec wam się spodoba, tak jak i mi :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pociąg do Stambułu

Ciekawie skonstruowana fabuła, niezbyt banalna ale i też niezbyt zawiła - tak, żeby czytało się lekko, łatwo, acz z refleksją. Polecam!

zgłoś błąd zgłoś błąd