Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki Saltamontes. 1. Ucieczka z mroku

Cykl: Kroniki Saltamontes (tom 1)
Wydawnictwo: Pinus Media
7,96 (48 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
9
8
8
7
12
6
2
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393782109
liczba stron
328
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
Julia Kasicka

Książka "Kroniki Saltamontes - Ucieczka z mroku" to pełna przygód i wzruszeń powieść przygodowa dla całej rodziny. Adam i Aleks - dwóch chłopców z sierocińca, jeden obdarzony nieprzeciętną intuicją, a drugi inżynieryjnym umysłem - wyruszają w podróż. Wcześniej jednak skonstruują Maszynę do Produkowania Szczęścia, której powierzą swoje sekrety. Chłopcy marzą o odnalezieniu domu i zaskakujących...

Książka "Kroniki Saltamontes - Ucieczka z mroku" to pełna przygód i wzruszeń powieść przygodowa dla całej rodziny.
Adam i Aleks - dwóch chłopców z sierocińca, jeden obdarzony nieprzeciętną intuicją, a drugi inżynieryjnym umysłem - wyruszają w podróż. Wcześniej jednak skonstruują Maszynę do Produkowania Szczęścia, której powierzą swoje sekrety. Chłopcy marzą o odnalezieniu domu i zaskakujących przygodach. Ich życie nabierze tempa, gdy w średniowiecznych podziemiach odnajdą tajemnicze księgi. Od tej pory spotkają ich sytuacje niebezpieczne i pełne emocji. Ale najważniejsze jest aby przeprawili się przez całą Europę i dotarli do miejsca, które wspólnie wylosowali na mapie. No i oczywiście aby ich wynalazek uszczęśliwił nie tylko ich, ale i ludzi o dobrym sercu.
Powieść dla dzieci i młodzieży, po którą z przyjemnością sięgnie niejeden dorosły.

 

źródło opisu: http://www.monikamarin.eu/premiera_Kroniki_cz.1.html

źródło okładki: http://www.pinusmedia.pl/Pinus/ksiazki.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 92
ana L | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2016

Zdecydowanie nie należy oceniać książek po okładkach. Czasami niepozorna szata graficzna kryje ciekawy świat, który wciąga czytelnika już po kilku stronach. Ponadto „Ucieczka z mroku” Moniki Marin na okładce zawiera informację, że to powieść dla całej rodziny. Przyznam, że sięgałam po tę książkę z ogromnym sceptycyzmem, bo ani okładka mnie nie zachwyciła, ani blurb. Bo jeżeli książka dla wszystkich, to znaczy dla nikogo. Jednak nic bardziej mylnego! Powieść niezwykle mnie zaskoczyła, czytałam z ogromną przyjemnością. I faktycznie jest napisana w taki sposób, że radość z czytania będą mieć różne grupy wiekowe.
„Ucieczka z mroku” to pierwszy tom trylogii z cyklu „Kroniki Saltamontes”. Bohaterowie to dwaj chłopcy mieszkający w sierocińcu w Szczecinie. Akcja rozpoczyna się tuż po wojnie, kiedy okazuje się, że miasto przeszło w posiadanie Polski. Dzieci więc mają zostać przesiedlone do Heidelbergu. Aleks i Adam to nie są zwykli chłopcy, to „konstruktorzy”, którzy wymyślili Maszynę do Produkowania Szczęścia. Mają ok. 9−10 lat, ale zdecydowanie zachowują się i wyglądają, jakby mieli więcej, co w trakcie powieści się wyjaśni. Ponadto historia opowiadana jest z perspektywy czasowej.
„Mam na imię Adam i mam obecnie ponad siedemdziesiąt lat”. [267]
To usprawiedliwia dojrzałą narrację powieści.
Głównym motywem jest tu podróż. Bohaterowie realizują popularny w literaturze typ homo viatora. Wędrówka uczy, wpływa na dojrzewanie postaci, pozwala im poznać samych siebie. Przy okazji niezwykle wciąga czytelnika. Autorka umiejętnie stopniuje napięcie. Zwroty akcji powodują, że trudno się oderwać od tej historii. Adam i Aleks marzą o prawdziwej rodzinie. Pewnego dnia wskazują na mapie miejsce we Włoszech, które ma w przyszłości stać się ich domem. Przypadek sprawia, że zostają rozdzieleni. Od tej pory zaczyna się ich przygoda. Podróżują po Europie w poszukiwaniu wymarzonego Iano. Spotykają na swojej drodze dobrych i złych ludzi. Przekonują się, że czasami warto zaufać dorosłym.
Autorka umieściła akcję tuż po zakończeniu wojny. Chłopcy podróżują więc po zniszczonych miastach, a przede wszystkim poznają ludzi, którzy utracili bliskich na wojnie. Nieprzypadkowo też Adam i Aleks są niemieckimi dziećmi. Marin zaznacza, że nieważna jest narodowość, dziecko to dziecko, „rodzi się dobre” [161, ma czysty umysł. A łatwo sobie wyobrazić, jak prosto było nienawidzić Niemców w 1946 roku. Oprócz bardzo realistycznego tła i czasu zdarzeń w powieści pojawia się niezwykła legenda dotycząca bractwa Saltamontes, którego znakiem rozpoznawczym jest konik polny. Chłopcy wraz ze swoimi przyjaciółmi odkrywają podziemne miasto, spotykają tajemniczych ludzi, próbują rozwiązywać zagadki.
Powieść Moniki Marin ma w sobie wszystko to, co powinna mieć książka przygodowa. Akcja wciąga czytelnika, niezależnie czy jest dzieckiem, czy dorosłym. Każdy z nas przecież marzył w dzieciństwie o odkrywaniu tajemnic świata, podróżach i wynalazkach. Przy okazji książka ma charakter dydaktyczny, ale bez zbędnego moralizowania. Uczy szacunku do zwierząt, Ziemi, pokazuje, jak ważne są w życiu pasje, rodzina, znajomość języków obcych. Jeden z bohaterów definiuje szczęście jako połączenie pasji i miłości. Zresztą wiele zdań Marin brzmi sentencjonalnie.
Autorka posłużyła się prostym, ale bardzo sugestywnym stylem. Jej opisy są niezwykle plastyczne, oddziałują na wyobraźnię. Ponadto zwroty akcji trzymają w napięciu, powodują, że czytelnik nie może oderwać się od lektury. Może czasami zbyt szybko i łatwo następuje rozwiązanie trudnej sytuacji, ale w dziecięcym świecie jest to możliwe.
Wewnątrz książki znalazły się ilustracje w kolorach sepii. Z pewnością to uatrakcyjni czytanie młodym ludziom. Szkoda tylko, że okładka nie wygląda zbyt zachęcająco, choć to oczywiście jest bardzo subiektywne. Mojej uwagi z pewnością by nie przyciągnęła.
Szczerze polecam nie tylko dzieciom i młodzieży, lecz także dorosłym czytelnikom. Ja przeczytałam z ogromną przyjemnością.

[1] Monika Marin: Ucieczka z mroku. Szczecin 2013, s. 267
[2] tamże, s. 161

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Manna z nieba

Książka dla ducha. Do medytacji i rozważania nad tajemnicą Eucharystii. Przybliża do Boga i rozbudza świadomość Jego obecności w hostii. Dla ambitnyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd