Epos o Gilgameszu

Tłumaczenie: Antoni Lange
Wydawnictwo: Armoryka
7,25 (188 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
32
8
23
7
55
6
33
5
16
4
8
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362173402
liczba stron
62
kategoria
klasyka
język
polski

Epos o Gilgameszu – epos pochodzenia sumeryjskiego opisujący poszukiwanie przez legendarnego Gilgamesza (władcę Uruk) tajemnicy nieśmiertelności. W poemacie tym znajduje się między innymi opis potopu. Poemat powstał około 2000 roku p.n.e. Najpełniejsza jego wersja zachowała się w Niniwie w bibliotece asyryjskiego króla Aszurbanipala żyjącego w VII wieku p.n.e., odkrytej w 1853 roku w wersji...

Epos o Gilgameszu – epos pochodzenia sumeryjskiego opisujący poszukiwanie przez legendarnego Gilgamesza (władcę Uruk) tajemnicy nieśmiertelności. W poemacie tym znajduje się między innymi opis potopu. Poemat powstał około 2000 roku p.n.e. Najpełniejsza jego wersja zachowała się w Niniwie w bibliotece asyryjskiego króla Aszurbanipala żyjącego w VII wieku p.n.e., odkrytej w 1853 roku w wersji akadyjskiej. Gilgamesz był historycznym królem Uruk. Na słynnej sumeryjskiej liście królów Gilgamesz jest wymieniony jako piąty król z pierwszej dynastii z Uruk, który najprawdopodobniej panował w latach 2700-2660 p.n.e
Gilgamesz był młodym, pięknym i niebywale silnym synem bogini Ninsun i półboga Lugulbandy. Sprawował tyrańskie rządy w Uruk, jednym z sumeryjskich miast. Młodych ludzi zapędzał do budowy murów otaczających miasto, z niekłamaną przyjemnością egzekwował prawo pozwalające władcy spędzać pierwszą noc z żoną poddanego (zobacz: ius primae noctis), itp. Mieszkańcy miasta poskarżyli się bogu Anu, który nakazał bogini-matce Aruru stworzyć rywala dla Gilgamesza, aby pochłonięty walką z nim tyran zostawił w spokoju mieszkańców Uruk. Aruru stworzyła z gliny i „rzuciła w step” Enkidu, włochatego giganta, który przypominał dzikie zwierzę. Enkidu zamieszkał na stepie wraz z żyjącymi na nim zwierzętami. O jego istnieniu dowiedział się myśliwy, któremu Enkidu niweczył pracę, uwalniając schwytane zwierzęta i niszcząc zastawiane sidła. Myśliwy udał się po pomoc do Gilgamesza. Ten wysłał na step prostytutkę Szamchat z zadaniem uwiedzenia i „ucywilizowania” Enkidu. Kurtyzana sprawiła się doskonale i sprowadziła zakochanego w niej Enkidu do Uruk. Tam włochaty olbrzym nauczył się kąpać, perfumować, stroić oraz ucztować. Pewnego dnia, gdy dowiedział się, że Gilgamesz znowu chce spędzić noc z nowo poślubioną panną, zastąpił władcy Uruk drogę. Doszło do długotrwałej, nierozstrzygniętej walki wręcz, po której obaj siłacze zaprzyjaźnili się. Wkrótce potem szukający sławy Gilgamesz namówił Enkidu na wyprawę do lasu cedrowego, zamieszkanego przez olbrzyma Humbabę, „z którego ust buchał płomień, a oddech niesie śmierć”. Pomodliwszy się do bogów, obaj mocarze żwawo ruszyli do lasu i w trzy dni pokonali drogę, która zwykłym ludziom zajmowała sześć tygodni. Zmyliwszy czujność olbrzyma, wdarli się do lasu, gdzie Gilgamesz zaczął obalać drzewa. Nagle pojawił się wściekły Humbaba i pewnie zabiłby obu śmiałków, gdyby nie przybył im z pomocą bóg Szamasz, który za pomocą siedmiu wiatrów unieszkodliwił potwora. Gilgamesz i Enkidu dobili pokonanego mieczem, ucięli jego głowę i zanieśli do Uruk. Po tym śmiałym wyczynie w Gilgameszu zakochała się bogini Isztar, ale władca Uruk odrzucił jej miłość, wypominając jej nieszczęścia, jakie sprowadziła na swoich licznych poprzednich kochanków. Obrażona bogini wybłagała u boga Anu, aby wysłał do Uruk niebiańskiego byka, który miał zniszczyć miasto i Gilgamesza. Niebiański byk Alu rozniósł wojska Uruk, ale drogę zastąpił mu Enkidu. Chwycił byka za rogi, a Gilgamesz przebił go mieczem, wyjął jego serce i ofiarował je Szamaszowi. Uciął również członek byka i rzucił go w twarz Isztar. Rozwścieczeni bogowie postanowili zabić jednego z przyjaciół i zesłali na Enkidu ciężką chorobę. Wstrząśnięty śmiercią przyjaciela Gilgamesz postanowił odnaleźć Utnapisztima – człowieka, który przeżył potop i stał się nieśmiertelny – aby poznać tajemnicę nieśmiertelności. Władca Uruk najpierw przybył do podnóża góry Maszu z bramą, przez którą słońce codziennie chowało się do podziemi. Strzegący bramy ludzie-skorpiony pozwolili słynnemu herosowi wejść do środka i zobaczyć cudowny ogród, w którym rosły drzewa z drogich kamieni. Potem Gilgamesz spotkał mieszkającą nad brzegiem morza szynkarkę imieniem Siduri, która wpierw poradziła mu, by zapomniał o trapiącym go smutku i cieszył się życiem, ale widząc nieustępliwość władcy Uruk zdradziła mu, gdzie może znaleźć Utnapisztima. Przepłynąwszy morze przedzielone „wodami śmierci”, Gilgamesz odnalazł Utnapisztima. On i jego żona byli jedynymi z ludzi, którzy uchronili się przed potopem, budując wielki statek. Za to zostali przez bogów obdarzeni życiem wiecznym. Utnapisztim wystawił Gilgamesza na próbę. Kazał mu nie spać przez sześć dni i siedem nocy, bo jeśli pokona sen, być może uda mu się pokonać także śmierć. Gilgamesz, strudzony podróżą, natychmiast usnął i spał przez tydzień. Utnapisztim dał mu jednak drugą szansę, opowiadając o dającej nieśmiertelność roślinie życia, rosnącej na dnie morza. Heros przywiązał do nóg ciężkie kamienie, zanurkował, zerwał roślinę i powrócił z nią na ląd. Postanowił zanieść ją do rodzinnego Uruk i tam dopiero, wraz z mieszkańcami, uszczknąć z niej część dla siebie. W drodze powrotnej Gilgamesz napotkał źródło z zimną wodą. Wszedł do niej, by się umyć i wtedy jego bezcenną zdobycz zabrał wąż, który niepostrzeżenie wypełzł z wody. Wąż pożarł roślinę wiecznej młodości i zaraz potem zrzucił skórę. Gilgamesz musiał się pogodzić z tym, że jest śmiertelny.” – Epos o Gilgameszu [w:] Wikipedia – http://pl.wikipedia.org/wiki/Epos_o_Gilgameszu (31.07.2009)

 

źródło opisu: http://armoryka.otwarte24.pl/16,EPOS-O-GILGAMESZU

źródło okładki: http://armoryka.otwarte24.pl/16,EPOS-O-GILGAMESZU

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (890)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 523
Paweł | 2017-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Epos o Gilgameszu jest uznawany za najstarszy znany poemat epicki jaki wytworzyła ludzka cywilizacja. Liczy sobie już 5000 lat. W treści pojawiają się liczne archetypy typowe dla całej starożytnej mitologii. Można by wiele pisać o uniwersalnych, wzniosłych motywach w nim zawartych, jak ludzkie pragnie zdobycia nieśmiertelności, siła przyjaźni, wewnętrzna przemiana bohatera, czy odwieczny w literaturze motyw drogi z towarzyszącą mu przygodą. Ja jednak chce się skupić na niezwykłym odkryciu, zdeprecjonowanym przez współczesną poprawność polityczno-religijną, a mianowicie mezopotamskim opisie wielkiego kataklizmu zadanego ludzkości przez bogów, jakim był potop obliczony na wyniszczenie zepsutej rasy ludzkiej i stworzenia nowego początku.

Młody asyriolog George Smith w latach 70-tych XIX w. w zaciszu pracowni British Muzeum zajął się odcyfrowaniem glinianych tabliczek dostarczonych wcześniej w skrzyniach przez ekspedycje archeologiczne. Wyniku jego pracy, ponownie po tysiącleciach,...

książek: 1863
michall_1985 | 2017-06-06
Przeczytana: czerwiec 2017

"...idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów..."

Przez cały czas czytania "Eposu..." miałem w głowie ten cytat z "Przesłania Pana Cogito".
W czasie,gdy wiersz był omawiany w liceum,wiedziałem już,jaki los spotkał Hektora i Rolanda.Tajemnicą pozostawał Gilgamesz.Oczywiście wiedziałem,że istnieje taki tekst,jak "Epos o Gilgameszu",ale minęło kilkanaście lat,zanim wreszcie miałem okazję poznac jedną z jego wersji.

Otóż jestem po lekturze tzw."wersji standardowej",na którą składa się 12 tabliczek z tekstem w języku akadyjskim (oczywiście czytałem tłumaczenie :P).
Na owych 12 tabliczkach w II tysiącleciu p.n.e powstał tekst opowiadający o bohaterskich czynach Gilgamesza,króla Uruk (miasto w ówczesnej Mezopotamii).

"Większy jest nad wszystkich mężów Gilgamesz,w dwóch trzecich bogiem będący,w jednej trzeciej człowiekiem..."

Urzekł mnie opis głównego...

książek: 1492
Marysieńka | 2013-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2013

Gilgamesz był królem Uruk, piątym z dynastii. Jak większość ówczesnych władców - wg źródeł rządził w latach 2700 - 2660 r.p.n.e. - był półbogiem, herosem, tyranem, który wykorzystywał poddanych, min. z lubością egzekwował prawo spędzania pierwszej nocy z każdą nowopoślubioną żoną swoich poddanych. Ciemiężony lud poskarżył się wreszcie bogu Anu. By unieszkodliwić Gilgamesza bogini-matka Auru ulepiła z gliny włochatego mocarza Enkidu i posłała go w step. Enkidu miał w walce pokonać niezwyciężonego Gilgamesza ale obaj się zaprzyjaźnili. Od tej pory byli nierozłączni i dokonywali wielu bohaterskich czynów - min. pokonali potwora Humbabę a także zesłanego przez rozwścieczoną boginię Isztar niebiańskiego byka. Bogini w swej zemście zesłała chorobę na Enkidu, który wkrótce zmarł. Rozżalony Gilgamesz postanowił odszukać Utnapisztima, który poznał tajemnicę nieśmiertelności. Wyruszył więc w pełną przygód podróż. Czy odnalazł ratunek dla przyjaciela, czy znalazł odpowiedzi na swoje pytania?...

książek: 3598
Dunya | 2016-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Z jakiegoś powodu uwielbiam wszelkie eposy czy epopeje.
Natomiast historia wielkiego władcy Mezopotamii fascynuje mnie od dawna. Mimo pewnych braków i niejasności spowodowanych interpretacją dawnego tekstu (jeju, ile to już tysięcy lat minęło, kiedy go spisywano na glinianych tabliczkach!) to piękna, ponadczasowa historia.
To opowieść o bezwzględnym i okrutnym królu, którego przepełnione pychą serce szanowało tylko matkę.
To opowieść o bogach i ich pragnieniach oraz uczuciach.
To opowieść o strachu przed śmiercią i niemożności pogodzenia się z nią.
To opowieść o nawróceniu i ocaleniu.
To opowieść o wielkich czynach i ich konsekwencjach.
Lecz przede wszystkim jest to opowieść o przyjaźni. O Enkidu, który ocalił Gilgamesza i pozwolił mu znaleźć ukojenie w głębokiej więzi, która ich łączyła.

Epos o Gilgameszu jest czymś niezwykłym, ponieważ ukazuje pierwszego w historii wspaniałego bohatera - każdy powinien chociaż wiedzieć, że takie coś istnieje, bo aż wypada ;)

książek: 509
Agnieszka | 2018-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2018

Przede wszystkim nie da się ocenić Eposu jako dzieła literackiego, bo to co oferuje nam książka nie jest tłumaczeniem literackim, to owoce żmudnej pracy filologiczno-archeologicznej. Są to tłumaczenia z języków oryginału.
Najpierw dostajemy wersję standardową (niniwejską), potem starobabilońską i hetycką.

Czego mi zabrakło w tej niewątpliwie bardzo ważnej pracy i bardzo cennej serii wydawnictwa Agade?

Wstęp i przypisy dotyczą w zasadzie archeologii, z jakich tłumaczono tabliczek, gdzie i kiedy je wykopano, gdzie są teraz, czym uzupełniono tekst, czasem przypis odsyła nas do opracowań po angielsku. Nie ma tu szerszego kontekstu historyczno-kulturowego. Ani nawet opisu zmagań lingwistycznych.
A przecież to pismo klinowe - znaki oznaczają pojęcia, czasem sylaby, są jeszcze jakieś determinanty ułatwiające zgadniecie w jakiej klasie pojęciowej zawiera się słowo. Tego się nie czyta, to się rozwiązuje jak rebus. Moim zdaniem szkoda, że o tych trudnościach nie ma prawie nic (raz jest...

książek: 193
Gracjan Triglav | 2015-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2015

Przez lata, stopniowo zapoznawałem się z historią mocarza Gilgamesza. Za pośrednictwem streszczeń, notatek w słownikach, czy nawet pseudonaukowej pisaniny Zacharii Sitchina. Pierwszym, porządnym opracowaniem z jakim się zetknąłem była artystyczna rekonstrukcja Roberta Stillera, którą autor opatrzył bardzo obszernym komentarzem*. Bezsprzecznie była to świetna robota. Jednak, dopiero fragmenty przekładów pisma klinowego dokonane przez Krystynę Łyczakowską, Piotra Puchtę i Magdalenę Kapeluś, pozwalają przeczytać niemalże słowo w słowo teksty sprzed tysiącleci, takimi jakimi faktycznie były, i zrozumieć z jakich szczątków musi korzystać osoba które decyduje się je badać.

Niekiedy bliskowschodnie i mezopotamskie teksty umieszczone w książce brzmią bardzo prymitywnie, niedoskonale, jednak równie często powalają konstrukcjami myślowymi, swą logiką i przenikliwością. Z tekstów sławiących Gilgamesza wyłania się obraz ludzi reprezentujących najstarszy bądź jeden z najstarszych kręgów...

książek: 1880
goskrzys | 2016-03-12
Przeczytana: 11 marca 2016

Pierwsza myśl, która nasuwa się po lekturze tego eposu, to ogromny szacunek dla tych wszystkich archeologów i badaczy, którzy z setek porozrzucanych w piaskach glinianych tabliczek mrówczą pracą złożyli ten utwór w sensowną całość. To nie jest prosta inskrypcja, to złożona opowieść, zbudowana z kilku wątków, a przecież odczytanie maczku klinowego pisma niesie wystarczająco duże trudności nawet przy prostszych tekstach. No i biorąc po uwagę fakt, że część tabliczek z tekstem była nieczytelna lub zniszczona i badacze musieli posługiwać się bądź to innymi przekładami, bądź własną dedukcją i interpretacją - tym bardziej podnosi wartość ich pracy w złożenie w całość tych starożytnych puzzli.

Druga refleksja - to miłe rozczarowanie. Obcując bowiem z tekstem sprzed kilku tysięcy lat, można by się spodziewać raczej jakiejś prostej historyjki, być może opiewającej życie i dokonania jakiegoś władcy, sławiącego jego podboje i tak dalej. Ten wątek pojawia się również w eposie o Gilgameszu,...

książek: 331
Karma | 2018-08-30
Na półkach: Przeczytane

Gilgamesz jest sztuką - punktem odniesienia wszystkich najbardziej zapalonych miłośników literatury, przedmiotem pożądania; rozmawiać o nim można tylko w kontekście najstarszego, przedbiblijnego dzieła - przyjąć pozycję zachwyconego czytelnika lub osoby, która widzi w tym tylko artefakt bez współczesnej wartości literackiej. Oczywiście, Gilgamesz się nam rozmył w czasie, ilość przekładów i interpretacji jest całkiem pokaźna, dlatego rozmawianie o nim, podobnie jak o mitologii czy Biblii, jest sztuką.

Bez eposu o Gilgameszu literatura by nadal istniała - ludzka skłonność do wymyślania historii wraz z rozwojem pisma musiała w końcu doprowadzić do dzieła. Patrzę więc na niego jak na kawałek starożytnej cywilizacji, która jest nam nadal tak bliska - historii, która w swojej strukturze posiada już schematy, które pojawiają się w późniejszych eposach, bajkach, dziełach popkultury - choć z wieloma ciekawymi punktami, jak na przykład postać głównego bohatera, który jest nie w połowie, nie...

książek: 793
cranberry | 2016-05-15
Przeczytana: 12 maja 2016

Najwyraźniej trzeba sobie co jakiś czas przeczytać "Gilgamesza" (to mój drugi raz). Bardzo to obce, odległe i porażająco bliskie jak na tę niewyobrażalną otchłań czasu. Robią wrażenie, te tysiąclecia.

Podobno to takie bardzo dowolne, nie do końca rzetelne tłumaczenie - ale wydaje mi się, że dla czytelnika nienaukowego nie jest to aż tak ważne. Istotne jest zachowanie pewnej dostępności tak bardzo specyficznego tekstu. Warto przeczytać posłowie, żeby uświadomić sobie, że tak naprawdę w ogóle kwestia kanoniczności "Gilgamesza" to opowieść sama w sobie.

książek: 212
Swerad | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Klasyka
Przeczytana: sierpień 2014

Literacka wersja Gilgamesza skompilowana przez językoznawcę Roberta Stillera. Niewątpliwe dzieło literackie z czasów antycznych państw Mezopotamii. Pisane prozą poetycą, co powoduje, że czytając, ma się poczucie rytmu. Pokazuje przemianę bohatera, który na początku jest pokazywany jako człowiek o niemal dziecięcej mentalności, a porzez przeżycie licznych przygód osiąga dojrzałość. Epos opowiada o odwiecznym strachu przed śmiercią i próbę osiągnięcia nieśmiertelności, która jest domeną wyłącznie bogów.

zobacz kolejne z 880 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd