Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyzna tylko dla mnie

Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Seria: Love&Story
Wydawnictwo: Amber
6,86 (145 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
7
8
19
7
39
6
40
5
13
4
9
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Man to Call My Own
data wydania
ISBN
9788325214029
liczba stron
286
słowa kluczowe
kowboj, Teksas, dziki zachód, romans
język
polski
dodała
bookslover

Marian i Amanda są identyczne jedynie z wyglądu. Marian jest bowiem miła i uczynna, natomiast Amanda to zepsuta do szpiku kości egoistka. Po śmierci ojca bliźniaczki zostają wysłane do ciotki mieszkającej w Teksasie. To ona musi zaaprobować kandydatów na mężów obu sióstr, by młode kobiety otrzymały spadek. Niestety, zarówno Marian jak i Amandzie podoba się ten sam mężczyzna, Chad. Czy...

Marian i Amanda są identyczne jedynie z wyglądu. Marian jest bowiem miła i uczynna, natomiast Amanda to zepsuta do szpiku kości egoistka. Po śmierci ojca bliźniaczki zostają wysłane do ciotki mieszkającej w Teksasie. To ona musi zaaprobować kandydatów na mężów obu sióstr, by młode kobiety otrzymały spadek. Niestety, zarówno Marian jak i Amandzie podoba się ten sam mężczyzna, Chad. Czy przystojny kowboj, syn najbogatszego ranczera w okolicy, zdecyduje się wybrać którąś z nich? I którą?

 

źródło opisu: Amber, 2011

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1538
kaktusowaona71 | 2015-12-24
Przeczytana: 23 grudnia 2015

"Mężczyzna tylko dla mnie"
Tytuł i okładka podziałały na mnie jak magnes nie do przezwyciężenia :)
Jest to leciutki i milutki romansik historyczny, który możemy sobie "zapodać" na koniec męczącego tygodnia, kiedy nie mamy już siły absolutnie na nic ( łącznie z myśleniem )
Niestety nie znajdziemy w nim burzy zmysłów, ani gorrrrących rozpalających wyobraźnię scen.
Ten romans jest pod względem emocjonalnym, zwyczajnie letni.
Mimo, iż czyta się go z przyjemnością, to jednak jest jakiś taki... w sumie bezpłciowy.
Męski bohater - jak dla mnie, mało konkretny i zdecydowany. Nazbyt zamknięty w sobie.
Główna bohaterka, też często zachowuje się nienaturalnie, przez co jej postać traci wiarygodność.
Fabuła - z jednej strony wyróżnia się nietypowym jak na romans historyczny, osadzeniem akcji, bo nie na salonach lecz wśród osadników i ranczerów na dzikim zachodzie.
Z drugiej zaś strony, prowadzona jest dość niemrawo i jakby bez przekonania, a przygody, które przeżywają nasi milusińscy, niestety nie przyprawiają nas ani razu o drżenie serca.
Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką... cóż - wypadło zupełnie nijako. Mam nadzieję, że reszta jej książek jest bardziej żwawa, bo skąd brałyby się tak wysokie noty dla nich w opiniach?
Do stylu pani Johanny, też zdaje się należy po prostu przywyknąć, bo operuje zgoła odmiennym językiem, niż ten, który zazwyczaj jest używany w tym gatunku literackim.
Jak już wcześniej wspomniałam, mimo wszystkich wymienionych wad- czyta się tą książkę bardzo szybko i przyjemnie, tyle, że jej treść równie błyskawicznie zapewne zaginie pośród innych pozycji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Msza za miasto Arras

Idealny motyw na oldschoolowy horror, w którym to człowiek jest największym potworem. Znakomity obraz tego, jak pewne poglądy w sytuacjach kry...

zgłoś błąd zgłoś błąd