Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Demon Luster

Cykl: Szamanka od umarlaków (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,28 (437 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
31
9
41
8
106
7
162
6
65
5
19
4
5
3
3
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375749892
liczba stron
499
słowa kluczowe
szamanka, umarlaki
język
polski
dodał
aspolski

Jak pech to pech, w takich stanach nawet niebyt wyciąga ramiona. Ida jest szamanką od umarlaków, a więc kimś pomiędzy medium a banshee. Nie ma wpływu na to, czyj zgon przepowie, ale z chwilą, w której doznaje wizji, staje się odpowiedzialna za duszę przyszłego zmarłego. Ma obowiązek ją chronić i zadbać, by bezpiecznie trafiła w zaświaty. W ciągu ostatniego roku nad wyraz często przekonywała...

Jak pech to pech, w takich stanach nawet niebyt wyciąga ramiona.

Ida jest szamanką od umarlaków, a więc kimś pomiędzy medium a banshee. Nie ma wpływu na to, czyj zgon przepowie, ale z chwilą, w której doznaje wizji, staje się odpowiedzialna za duszę przyszłego zmarłego. Ma obowiązek ją chronić i zadbać, by bezpiecznie trafiła w zaświaty.

W ciągu ostatniego roku nad wyraz często przekonywała się, jak kłopotliwe jest posiadanie szóstego zmysłu.

Teraz pora zmierzyć się z Kusicielem, znanym jako Demon Luster.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: https://www.facebook.com/fabryka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 533
Katrina | 2016-04-29
Przeczytana: 12 marca 2016

To nie Ida ma Pecha. To Pech ma Idę.
Ida ma dwadzieścia lat, studiuje psychologię i całkiem niedawno odkryła swój dar: jest czymś pomiędzy medium, a banshee - szamanką od umarlaków. Jej zadaniem jest przeprowadzanie dusz na drugi brzeg Rzeki. Niestety, ona wcale nie ma na to ochoty, a co gorsza, już zdążyła wpaść w niezłe kłopoty, składając pewnej umarłej niemożliwą do wykonania przysięgę. Wprawdzie ma do pomocy zmarłą ciotkę oraz Kruchego, łowcę z Wydziału Opętań i Nawiedzeń, ale czy to wystarczy, by podołać zadaniu?

Demon Luster jest jedną z tych książek, którą chciałam wziąć z półki tylko przez przepiękną grafikę na okładce. Oj, tak, po prostu zakochałam się w niej po uszy. Niestety, mimo pięknych pierwszych stron, tym razem Fabryka Słów nieco mnie zirytowała... nie dając nigdzie informacji o tym, że jest to kontynuacja. Przejrzałam książkę bardzo dokładnie i na prawdę, nie znalazłam nawet cyferki, która oznajmiłaby mi, że to nie jest tom pierwszy... I chcąc, nie chcąc, wzięłam się za drugi. Oczywiście, wprowadziło to nieco mętliku do mojej głowy i części rzeczy musiałam sama się domyślać, jednak na całe szczęście, powieść jest na tyle prosta, że nie było to zbyt trudne.
Czym właściwie jest Demon Luster? To dość prosta w swojej konstrukcji, ale bardzo barwna powieść fantasy, pisana raczej z myślą o młodzieży i studentach, niż dorosłych czytelnikach. Nie nazwałabym jej jednak czystą młodzieżówką: klimat, w jakim rozgrywa się cała akcja porównałabym do filmowego Star Treka. Jest lekki, kolorowy, ale przy tym w odpowiednich chwilach trzyma w napięciu.
Osobom przyzwyczajonym do poważnej literatury, styl Raduchowskiej może wydać się nieco zbyt prosty, jednak ja na niego nie narzekam. Autorka kreuje rzeczywistość z pewnym dystansem i dozą ironii, tak, że nie mamy wątpliwości co do (braku) autentyczności zdarzeń. Dzięki temu choć pewnie mogłabym wytykać jakieś dziury w fabule i brak logiki, nie czuję ku temu najmniejszej potrzeby: Demon Luster z założenia miał bawić, a nie uczyć, czy poruszać. A w tej roli sprawdza się na prawdę dobrze.
Bohaterowie? Są. Jacy? Przyjemni. Ida właściwie przez cały tom wariuje, nie wiedząc, co ze sobą zrobić, jednak trudni jej się dziwić. Jej ciotka, nieco demoniczna starsza pani stara się jej pomóc, ale i ona nie bardzo panuje nad swoimi nerwami. Tworzą, bądź co bądź, nieco zabawny duet. Sytuacje próbuje ratować Kruchy, jednak i jemu czasem nie łatwo odmówić szaleństwa.
Oczywiście, nie byłoby książki bez czarnych charakterów, szczególnie, że Demon Luster swoją formułą przypomina nieco (a może nawet bardzo?) kryminał. Tak, tacy jak najbardziej się pojawiają i choć nie są wcale wybitnie skonstruowani, sama nie mam zamiaru na nich narzekać.
To, co na pewno zainteresuje część osób to fakt, że w Demonie Luster nie ma jako takiego romansu. Mimo, że wyraźnie jest to historia skierowana w stronę młodzieży, Ida nie zakochuje się i z nikim nawet nie próbuje się całować. Z resztą, nic dziwnego, ma na głowie zdecydowanie poważniejsze sprawy. Dzięki temu nic nie odciąga naszej uwagi od samej fabuły, co uważam za spory plus.
Jeśli macie ochotę na lekkie fantasy, albo po prostu lubicie młodzieżówki, na prawdę polecam zapoznanie się z Demonem Luster. To bardzo przyjemna odskocznia od rzeczywistości oraz przygoda, której przeżycia raczej nie będziecie żałować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieża świtu

"Wieża świtu" to kolejne, fantastyczne dzieło Pani Sarah J. Maas będące kontynuacją bestsellerowej serii "Szklany tron",wydanej za...

zgłoś błąd zgłoś błąd