Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blue Is The Warmest Color

Tłumaczenie: Ivanka Hahnenberger
Wydawnictwo: Arsenal Pulp Press
7,1 (39 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
7
7
14
6
9
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le bleu est une couleur chaude
data wydania
ISBN
9781551525143
liczba stron
158
słowa kluczowe
komiksy, LGBT
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Ms_November

Originally published in French as Le bleu est une couleur chaude, Blue is the Warmest Color is a graphic novel about growing up, falling in love, and coming out. Clementine is a junior in high school who seems average enough: she has friends, family, and the romantic attention of the boys in her school. When her openly gay best friend takes her out on the town, she wanders into a lesbian bar...

Originally published in French as Le bleu est une couleur chaude, Blue is the Warmest Color is a graphic novel about growing up, falling in love, and coming out. Clementine is a junior in high school who seems average enough: she has friends, family, and the romantic attention of the boys in her school. When her openly gay best friend takes her out on the town, she wanders into a lesbian bar where she encounters Emma: a punkish, confident girl with blue hair. Their attraction is instant and electric, and Clementine find herself in a relationship that will test her friends, parents, and her own ideas about herself and her identity.

Vividly illustrated and beautifully told, Blue Is the Warmest Color is a brilliant, bittersweet, full-color graphic novel about the elusive, reckless magic of love. It is a lesbian love story that crackles with the energy of youth, rebellion, and desire.

First published in French by Glenat, the book has won several awards, including the Audience Prize at the Angouleme International Comics Festival, Europe's largest.

 

źródło opisu: www.arsenalpulp.com

źródło okładki: http://www.arsenalpulp.com/bookinfo.php?index=385

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 685
Karolina | 2014-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2014

Obejrzałam "Życie Adeli" i nie mogłam się nadziwić, że ktoś to nagrodził czymkolwiek, a co dopiero Złotą Palmą w Cannes. Ale po przeczytaniu oryginału zrozumiałam, że chyba tak naprawdę nagrodzono pomysł Julie Maroh i pewne jego urozmaicenie w ekranizacji. Tym bardziej nie dziwi mnie, że Maroh miała żal do Abdellatifa Kechiche (reżysera i scenarzysty filmu) o niezaproszenie jej do pracy nad scenariuszem. Ja też mam o to do niego żal. Nawet nie o zmiany w pewnych pobocznych czy nawet głównych wątkach. Tylko o odarcie tej historii z głębi. Oglądając film miałam wrażenie, że główa bohaterka - owszem - ma problemy z tożsamością, ale wynikają one z jej niedojrzałości i wręcz głupoty. Początek był bardzo obiecujący i intelektualny (nawiązania do lektur czytanych przez filmową Adelę).Do tego zupełnie niepotrzebne sceny lesbijskiego seksu - tak jakby widz miał się dokładnie edukować jak takie zbliżenie wygląda. Mogłam żyć bez tej wiedzy. Tymczasem w komiksie główna bohaterka w swoim szukaniu samej siebie jest po prostu wiarygodna. Gdy nie jest pewna, czy jej homoseksualizm to coś normalnego - współczujemy jej. Komisowa historia otwiera ludziom umysł na uczucia takich osób i ich wewnętrzną walkę. Sceny seksu są, ale tutaj nabierają naturalności - jako kolejny etap związku. Moim zdaniem zakończenie komiksu pomysłem Kechichego byłoby majstersztykiem, bo dopnałoby całą koncepcję wewnętrznej walki i wielkiej zmiany w życiu. Maroh nie poszła w tą stronę. Zatrzymała się na etapie "bardzo dobry", wstrzymując się przed "ganielany". Tymczasem film w swoich brakach został na poziomie "może być". Teraz wiem, dokąd reżyser zmierzał zmieniając historię z oryginału, ale zupełnie mu się to nie udało. Jego postaci są płytkie i mają bezsensowne problemy (nabierające charakteru dopiero pod koniec filmu). Julie opowiedziała dużo lepszą historię. Nawet jeśli bez genialnego zakończenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Myśl do przytulania

Dobra książka musi mieć w sobie to "coś", co wciąga nas w opisywaną historię i wzbudza jakieś emocje. Mnie niestety ta powieść ani nie wcią...

zgłoś błąd zgłoś błąd