Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciemno, prawie noc

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
7,26 (3767 ocen i 664 opinie) Zobacz oceny
10
296
9
513
8
945
7
1 017
6
547
5
216
4
102
3
88
2
24
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328008380
liczba stron
528
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Reporterka Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w Wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się prorok, Jan Kołek, do którego w biedaszybie przemówiła...

Reporterka Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w Wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się prorok, Jan Kołek, do którego w biedaszybie przemówiła wałbrzyska Matka Boska Bolesna. Po jego śmierci grupa zbuntowanych obywateli gromadzi się wokół samozwańczego „syna", Jerzego Łabędzia. Alicja ma zrobić reportaż o zaginionej trójce dzieci, ale jej powrót do Wałbrzycha jest także powrotem do dramatów własnej rodziny: śmierci rodziców, samobójstwa pięknej starszej siostry, zafascynowanej wałbrzyską legendą księżnej Daisy i zamku Książ. Wyjaśnianiu tajemnicy Andżeliki, Patryka i Kalinki towarzyszy więc odkrywanie tajemnic z przeszłości Alicji. W swojej najnowszej książce Joanna Bator nawiązuje do konwencji powieści gotyckiej. Nie po to jednak, by bawić czytelnika: w tym, co niesamowite, często ukryta jest prawda o nas, której na co dzień nie chcemy pamiętać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1323

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2791
Basia Pelc | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane

http://basiapelc.blogspot.com/2015/03/ciemno-prawie-noc-joanna-bator.html


"Ciemno, prawie noc" wymyka się prostym interpretacjom.
W pewnym momencie troszkę na niej ugrzęzłam i pomimo dość łatwego języka, zdołowała mnie i poczułam niechęć. Najzwyczajniej w świecie nie miałam ochoty dalej jej kontynuować.
Jest mroczno, nieprzyjemnie, brudno, wręcz obrzydliwie...
I najgorszy scenariusz, jaki może istnieć: znikające dzieci, okropne dzieciństwo dziewczynki. Mała Alicja jest bez matki, niemalże pozbawiona ojca, uczepiona siostry. Relacja z siostrą była pełna zmian, niepewności: "nie mogłam za nią nadążyć i nie zdążyłam, gdy mnie potrzebowała."(1)
Wiele tu zła, krzywdy, niesprawiedliwości.
Wątki są pięknie poprowadzone, ciekawe. Opowieści zachwycają. I ta groza... Miejscami strasznie się bałam. Alicja mając kilka lat była budzona w nocy przez siostrę Ewę, która mówiła jej tak.
„Był sobie czarny czarny las w tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom w tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały trup. Umierałam ze strachu, a Ewa łaskotała mnie i powtarzała : "Biały trup na trupie pereł sznur trupi blask czarny dom pereł sznur. Nie śpij! Powtarzaj ze mną”, mówiła coraz szybciej, tak że plątał mi się język i nie mogłam nadążyć."(2)
Zestawienie starszej Ewy, która mówi takie przerażające historie małej siostrzyczce jest porażające. Z przerażenia miałam gęsią skórkę...
"Ciemno, prawie noc" jest gatunkowym miksem. Ani to to kryminał, ani powieść gotycka, ani powieść grozy. Powstało coś dziwnego, wartego przeczytania, ale jednak osobliwego. Czy to dobry zabieg? Nie wiem, czuję lekkie rozczarowanie. Spodziewałam się fajerwerków. Było troszkę skromniej, ale podkreślam, iż z pewnością nie jest to jednopłaszczyznowa lektura. Można naprawdę wiele w niej odkryć i odczytać. Ja przedstawiam tutaj tylko niektóre swoje przemyślenia.
Bator zastosowała ciekawy zabieg: często można spotkać opisy typu: ciemno, mroczno, czarno, buro, szarawo, itd. Słowa te wymieniają się z: białym, blaskiem, jasnością i tak dalej. Ciemności jest oczywiście więcej i odbiorca prawie się w niej topi, grzęźnie w niej, szarość rozpływa się w umyśle czytelnika, wszystko wokół lichocieje... Mrok i jasność - zło i dobro. Zło i ból tego świata zostały wykrzyczane piórem Bator. Każda postać przepełniona bólem mogła zwierzyć się i opowiedzieć o swym nieszczęściu, o swej niedoli. Ta ciemność, zło istnieje wszędzie, ba, jest go zbyt wiele. Ale wreszcie następuje z nim starcie. Alicja w pewnym momencie zaczyna coś robić, wychodzi jakby z odrętwienia - zabiera dziewczynkę ze sobą. Odnajduje także matkę i mówi jej: „Będę mówić do ciebie tak długo, aż ty też mnie sobie przypomnisz”(3).
Ten mrok i walkę serdeczności z niegodziwością można dostrzec także w języku: wulgaryzmy, wypowiedzi internautów pełne nienawiści.
Poruszenie odwiecznego problemu walki dobrodusznością z nikczemnością, to niemalże jak porwanie się z motyką na słońce. Bator wyszła z tej potyczki zwycięsko, z fanfarami. Alicja wygrzebała się z gęstego mułu "brudu" i dostrzegła piękno świata "zapiekły mnie oczy. Zapragnęłam podzielić się tym widokiem, nagle zbyt pięknym dla jednej osoby." (4). Nie jest już sama, przeszłość się nie liczy, może kochać i być kochaną. Cóż za niespodzianka - dołująca, mroczna powieść znajduje swoje szczęśliwe zwieńczenie. Dobro promienieje...
Jednak nie zapominajmy, że życie innych trwa nadal. I bywa, że nieczęsto jest one napełnione życzliwością. Ważne, żebyśmy to zrozumieli i z empatią podeszli do ich smutnych słów. W "Ciemno, prawie noc" na szczęście każdy zostaje wysłuchany.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Modelka

Pierwszy raz spotkałam się z książką o karierze w modelingu. Moja wiedza na ten temat była znikoma, dzięki lekturze dowiedziałam się dużo ciekawych rz...

zgłoś błąd zgłoś błąd