Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Rywalki

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cykl: Selekcja (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,76 (9535 ocen i 1372 opinie) Zobacz oceny
10
1 834
9
1 512
8
2 196
7
2 059
6
1 111
5
434
4
176
3
122
2
57
1
34
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Selection
data wydania
ISBN
9788376861289
liczba stron
336
język
polski
dodała
Naddia

Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia...

Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2014

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 207

Mówicie kochani, że książka nie zasługuje na okładkę. To co oceniamy? Zawartość czy oprawę?

"Rywalki". Rywalki, które walczą w Eliminacjach, gdzie stawką jest małżeństwo z księciem. "Rywalki". "Rywalki". "Rywalki", "Rywalki", "Rywalki"... Cały czas chodzi mi po głowie ten tytuł.
Ostatnimi czasy czytałam książki, które uważałam za dobre - naprawdę dobre i fajne. Nie wiem, jak to się stało, że wiele z nich otrzymało taką ocenę, bo po przeczytaniu "Rywalek", poczułam się tak, jakbym od dziesięciu lat nie czytała książki, takiej naprawdę fajnej książki. Nie wiem, jak to się stało, że inne pozycje uważałam za fajne i czytałam książkę za książką nie zauważając, że to jest strata czasu i powinnam się wysilić i poszukać czegoś godnego uwagi!
Całe szczęście, że w końcu się przekonałam do tej książki, bo przyznam, że na początku ani trochę mnie nie zachęcała, lecz w końcu pomyślałam sobie "A może warto przeczytać?". I tak też się stało.
Czytając "Rywalki", przeniosłam się w inny świat.
W świat królewski.
Nie wiem, od czego zacząć moją opinię. Zostawiłam sobie 24 godziny na przemyślanie tego, co spiszę na Lubimy Czytać, ale wciąż brak mi słów. Dobrze, spróbuję coś powiedzieć, żeby nie było tak pusto, ale ostrzegam, że to może być najbardziej chaotyczna opinia, jaką pisałam. Prawdopodobnie znajdą się tu także spoilery.
Zaczynałam tą książkę z nastawieniem na to, że spotka mnie tam bajkowa miłość, że będzie to baśń z przyszłości. Oj, jak nisko ceniłam "Rywalki". Od pierwszej strony (Ale najfajniej było od 85 strony) ta książka zawładnęła moim sercem. Śniła mi się nawet. Po skończeniu jej nie mogłam zasnąć i myślałam co będzie dalej, co będzie dalej?! Muszę lecieć do Empiku, po "Elitę", bo oszaleję. Oj nie, już nie wypożyczę jej z biblioteki.
Wracając do ważniejszych tematów, książka podobała mi się głównie dlatego, że weszła w moje gusta - była bliżej współczesności, a zawierała królewskie klimaty, oj lubię to.
Bardzo mnie zainteresowało to, że America Singer jako jedyna spośród wszystkich dziewcząt nie pragnęła zostać żoną księcia ani księżniczką, ani królową. Na początku dziwiło mnie to, gdyż sądziłam, że każda kobieta pragnie pławić się w bogactwie i mieć faceta. Może wciąż tak jest, bo nie zapominajmy, że "Rywalki" to tylko fantazja.
Potem zrozumiałam dlaczego America tak wybrała. Oddała serce komuś innemu i za wszelką cenę nie chciała brać udziału w eliminacjach i poznać "tego sztywnaika", jak określiła księcia Maxona. Przekonała się jednak potem, że bardzo się pomyliła i widać, że ludzi (jak i książki) NIE ocenia się po okładce, o czym wielu z nas do dziś nie wie.
Utożsamiłam się z główną bohaterką, Ami. Charakter ma podobny do mnie i podobały mi się PRAWIE wszystkie decyzje, jakie podejmowała. Różniła się od reszty dziewczyn, nie chciała zostać wybrana, lecz zgłosiła się ze względu na prośbę swojego... byłego. Dobra, nie wnikam [...]
Zaskakujące było także to, że Ami zaprzyjaźniła się z Maxonem. Sądziłam, że będzie dla niego niemiła, że będzie go unikać i temu podobne, ale nie, ona wyjawiła mu od razu całą prawdę i zamiast prezentować się jako przykładna żona księcia, ona zaproponowała mu przyjaźń. Wow. Tego w baśniach o księżniczkach jeszcze nie było.
W "Rywalkach" spotykamy się także z wątkiem pobocznym. Nie ma tu tylko Eliminacji, jest jeszcze bunt wśród obywateli narodu Illei, rebelianci atakują pałac kilkakrotnie i przyznam, że także mnie interesuje, czy ta wojna domowa będzie miała jakieś większe znaczenie w przyszłych tomach.
Kolejną rzeczą jest porównanie "Rywalek" do "Igrzysk Śmierci". "Igrzyska..." wprost kocham i widać do po mojej opinii "Kosogłosa" ( http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234912/kosoglos/opinia/22717928#opinia22717928 ), ale nie widzę tu wyraźnego podobieństwa. Jasne, jest reality show i podział społeczeństwa na klasy, może nawet rebelianci, ale nie ma nic na wzór Głodowych Igrzysk. To była tylko inspiracja Igrzyskami, a nie kopia z góry na dół, bez przesady. Właściwie może przyszło mi do głowy czytając jeden, dwa fragmenty "Rywalek": "jak w Igrzyskach", ale tu mamy bogactwo i monarchię, a tam - biedę, okrucieństwo i bezwzględnego prezydenta.
Zdenerwowała mnie jedynie końcówka, nie rozumiem po co Aspen wrócił, pewnie znów zacznie się trójkąt miłosny (a tam, już jest), ale kto wie, może nie będzie tak źle...?
Na koniec dodam jeszcze, że nigdy nie spotkałam się w książce z takimi bohaterami. To dziwne, wiem, ale strasznie ich polubiłam, szczególnie Maxona (TEAM Maxon!). Nie wiem jak to się stało, tyle romansów przeczytałam i żaden bohater nie przemówił do mnie tak, jak właśnie Maxon.
Podsumowując książka mi się podobała (no ba) i jak najszybciej muszę przeczytać drugi tom, bo jestem wprost oczarowana tą serią, jak żadną inną.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kosiarz

Śmierć musi umrzeć... Więc od kiedy dociera do niego, że jego czas też jest ograniczony postanawia go SPĘDZIĆ. Ten czas... Skutk decyzji o porzuce...

zgłoś błąd zgłoś błąd