Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Berek

Wydawnictwo: Prohibita
8,07 (59 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
9
8
10
7
14
6
1
5
1
4
0
3
1
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361344513
liczba stron
474
słowa kluczowe
Berek, Piotr Wielgucki, Matka Kurka
język
polski
dodał
jamuchyba

"Jeśli ktoś miałby mnie zapytać: "O czym jest książka Wielguckiego?", odpowiedziałbym, że przede wszystkim przedstawiono w niej historię nie jednego człowieka, ale historię procesu zbiorowego myślenia, której ten jeden człowiek był uczestnikiem. Myślenia o tym jak jest i o tym jak być powinno lub raczej o tym jak by się chciało kreować i widzieć rzeczywistość." Edwin Kaniuk Piotr Wielgucki...

"Jeśli ktoś miałby mnie zapytać: "O czym jest książka Wielguckiego?", odpowiedziałbym, że przede wszystkim przedstawiono w niej historię nie jednego człowieka, ale historię procesu zbiorowego myślenia, której ten jeden człowiek był uczestnikiem. Myślenia o tym jak jest i o tym jak być powinno lub raczej o tym jak by się chciało kreować i widzieć rzeczywistość."
Edwin Kaniuk



Piotr Wielgucki (ur. 1972) jest przedstawicielem zbędnego pokolenia, które osiemnaste urodziny obchodziło w PRL. Przez kolejne dekady starał się zapomnieć o swojej młodości, by rozpocząć nowe dojrzałe życie. Nie udało się, osiemnaste urodziny są przypominane każdego dnia, natomiast życie toczy się dalej, jak toczyło się wcześniej. Z wykształcenia socjolog, zawodowo zajmuje się niczym optymistycznym, fajnym i nowoczesnym, jest poważnie zaniepokojony, przygnębiająco drobiazgowy i wszystko to ogłasza światu, jako twórca i felietonista portalu Kontrowersje.net. Wielokrotnie nagradzany, cytowany i nazywany blogerem. Cóż z tego?
Nic, co miałoby istotne znaczenie dla Czytelnika Berka. Podwójne, smętne, życie autora na szczęście nie jest treścią ani formą powieści, której bohater to całkowite zaprzeczenie świata i osobowości Piotra Wielguckiego. Autor nie daje się lubić, ale w powieści Berek można się zakochać od pierwszego wejrzenia, zawrzeć małżeństwo z rozsądku, a podobno nawet da się żyć na zasadach partnerskich. W imieniu autora polecam unikalną powieść Berek, unikalną dlatego, że jak stwierdził wybitnie inteligentny recenzent: „Chciałoby się napisać, że Berek to najlepsza polska książka na wiadome tematy, gdyby nie brak jakiejkolwiek do niej podobnej.”

 

źródło opisu: multibook.pl

źródło okładki: multibook.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1714
Agnieszek | 2013-12-11
Na półkach: Domowa półka, Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Matka Kurka to dla mnie synonim traktowania rzeczywistości na serio, bloger rzucający dodatkowe światło na wiele istotnych społecznie i politycznie spraw, niebanalny dyskutant, człowiek bezkompromisowy wreszcie.
Pozer? Każdy nim bywa - w wirtualnym świecie trzeba się wyróżnić. Nickiem, językiem, poglądami wreszcie. Zmianą skóry.

Ale miało być o "Berku".

Krótko:
pierwsza część zachwyca
druga nieco nudzi
trzecia puentuje tu i teraz, wbijając chwilami w fotel.

Dłużej:
Dzieje żydowskiego chłopca znalezionego w lesie przez Gdulę wzruszają. Sympatię budzi cała trójka bohaterów: Jan, Aniela, Berek także.
Narracja płynie niespiesznie, rejestrując okrucieństwa dziejące się gdzieś w okolicach Przemyśla, niemieckie i ukraińskie, wizytę niemieckiego żołnierza, codzienne zabieganie, sąsiedzkie przysługi - życie po prostu. Berek - Jurek zbliża się do Jana, zapomina o przeszłości, ale i myśli o sobie, marzy o sile, pozycji, byciu kimś.

Stylizowany język dodaje wiarygodności, wymusza spokojne przewracanie kolejnych kart.
Całość porusza.

Kilka lat później Jerzy Gdula, odciąwszy się od przybranych rodziców, zaczyna robić karierę, oczywiście, po stronie tych, którzy mają siłę, pozycję i budzą strach.
Wielgucki pokazuje poplątane sznurki zależności, prymitywizm i bezwzględność ludzi służących władzy. Awanse i degradacje, szczucie i ucieczka przed myśliwymi; prosty, a nawet prostacki język , duże przeskoki w czasie, uniesienia i gorycz kaca. Raporty z przesłuchań kontrastują z wygodną codziennością pana kapitana Gduli.

W porównaniu do poprzedniej części druga nieco nuży, i mam świadomość, że to celowy zabieg kompozycyjny, zasługujący na pochwałę.
Nudne, codzienne, dojrzałe życie. Jak o tym niby pisać?

I wreszcie część ostatnia: światek telewizyjno - literacki ze swoimi układankami, koteriami, znajomościami, pozami i maskami. Gdzieś tam znów pojawia się Jerzy Gdula. I błyszczy, peroruje, poucza w dialogu ze zwycięzcami. Przywołuje świat ze wspomnień, lecz w oku ma okruchy diabelskiego lustra: sam je tam umieścił.

Bo ta ostatnia część mówi o naszym tu i teraz, współczesnym językiem, współczesnymi gwiazdami. I pyta: o prawdę, o sens, o wartości.
Bije obuchem, wrzeszczy i szczypie. Niepokoi.
("Obraz i słowo, emocja przemawia do człowieka! Papier trzeba umieć czytać. Niewielu ma ochotę, wolą, kiedy im tłumaczyć, co jest napisane, kto napis

* Edycja 17.12

("Obraz i słowo, emocja przemawia do człowieka! Papier trzeba umieć czytać. Niewielu ma ochotę, wolą, kiedy im tłumaczyć, co jest napisane, kto napisał, w jakim podłym celu." s. 416).

Całość przekonuje. Portrety - nawet postaci epizodycznych - są wiarygodne, kobiece świetnie wręcz podejrzane.
Aniela i Jan pozostają w pamięci, tak samo jak chłopiec, któremu zamordowano w PRL-u ojca. I w mojej pozostaną.

Główny bohater? Już dość! - trzeba o nim przeczytać w "Berku". To jest
wyjątkowa powieść: spójna, przemyślana w wielu warstwach, prawdziwa i... mądra. Niepokorna, niechciana (perypetie z wydawnictwem Znak), potrzebna.

Drobne usterki interpunkcyjne i inne subtelności nie przeszkodzą bynajmniej w lekturze.

Warto - po wielokroć warto.



"Jeśli chcesz być Bogiem, musisz od czegoś zacząć. Zacznij być człowiekiem" (s.455).
Szukaj, konfrontuj, myśl i mów: do tych, którzy chcą słuchać.



* Przywracam "zniknięty" w niejasnych okolicznościach fragment.

I tym bardziej "Berka" polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Treny

Jak wielką siłę oddziaływania musi mieć poezja, która mimo upływu 500 lat od jej powstania dalej niesie w sobie ładunek wielkich emocji, rozpaczy, wąt...

zgłoś błąd zgłoś błąd