Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłosna pułapka

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Seria: Love&Story
Wydawnictwo: Amber
7,17 (264 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
31
9
30
8
42
7
75
6
50
5
21
4
7
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Husband Trap
data wydania
ISBN
9788325221805
liczba stron
318
słowa kluczowe
romans historyczny
język
polski
dodała
Amanda

Nieśmiała Violet kocha skrycie księcia Reaburn, lecz przystojny młodzieniec jest zaręczony z jej siostrą bliźniaczką. Tuż przed ślubem kapryśna Jeannette zmienia jednak zdanie i namawia Violet, żeby zajęła jej miejsce przed ołtarzem. Czy ta maskarada może się udać? Prędzej czy później piękny sen musi się skończyć, a kłamstwo wyjdzie na jaw, lecz czy można oszukać serca złączone prawdziwym...

Nieśmiała Violet kocha skrycie księcia Reaburn, lecz przystojny młodzieniec jest zaręczony z jej siostrą bliźniaczką. Tuż przed ślubem kapryśna Jeannette zmienia jednak zdanie i namawia Violet, żeby zajęła jej miejsce przed ołtarzem. Czy ta maskarada może się udać? Prędzej czy później piękny sen musi się skończyć, a kłamstwo wyjdzie na jaw, lecz czy można oszukać serca złączone prawdziwym uczuciem?

 

źródło opisu: Amber, 2013

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Oktawia Gilbert | 2017-07-04
Przeczytana: 01 lipca 2017

W dawnych czasach wierzono, że dzieci urodzone z jednego poczęcia są przeklęte, gdyż posiadają tylko jedną duszę. Topiono wówczas oba niewiniątka, aby powstrzymać szerzenie się zła. Z biegiem czasu wierzenie to ewoluowało i tylko jedno z bliźniąt było potępione. Ludzie sądzili, że pierwsze z dzieci otrzymało całe dobro ich wspólnej duszy, a więc te można było ze spokojem zachować. Z kolei drugie należało zabić, by unicestwić diabelską cząstkę tkwiącą w jego martwej i czarnej duszy. I chociaż upłynęło od tego czasu wiele setek lat i można byłoby sądzić, że społeczeństwo stało się bardziej oświecone i przestało wierzyć w te pogańskie zabobony, to nie do końca da się wyplenić to, co podświadomie siedzi w głowach, nie da się zmusić rodziców by jednakowo traktowali swoje dzieci...

Jannette Violet i Jeannette Rose mimo, że są bliźniaczkami to różnią się jak woda i ogień, jak dzień i noc. Violet jest spokojna, inteligentna, skromna, kochająca zwierzęta. Z kolei Jeannette charakteryzuje impulsywność, wyrachowanie, ale za to cieszy się większą miłością rodziców, doskonale czuje się w towarzystwie i została okrzyknięta królową londyńskiego sezonu. Nic więc dziwnego, że została adresatką oświadczyn najznamienitszych dżentelmenów, w tym Adriana, księcia Reaburn. Jednak Jeannette nie ma ochoty wyjść za księcia i w głębokiej tajemnicy posyła przed ołtarz swoją siostrę Violet. Tą targają ogromne wątpliwości i strach przed wyjściem na jaw prawdy, ale skrycie kocha się w Reaburnie i jest gotowa udawać swoją siostrę, by zaznać odrobiny szczęścia w małżeńskim życiu.

"Miłosna pułapka" Tracy Anne Warren jest najwyżej ocenioną książką serii wydawniczej Romans historyczny wydawnictwa Amber według portalu Biblionetka, której do tej pory nie czytałam. Właśnie z tego powodu wybrałam ją na swoją lekturę. Oprócz tego jest to też pierwsza część trylogii o tym samym tytule, która traktuje o miłosnym życiu kolejno Violet, Jeannette oraz Christophera, lorda Wintera, młodszego brata księcia Reaburn. Rzecz dzieje się oczywiście w XIX wieku. Raczej nie jestem równie pozytywnie nastawiona do tej książki, co użytkownicy Biblionetki. Co prawda historia wydawała mi się nawet ciekawa, bo lubię motyw bliźniąt w książkach, szczególnie gdy tak bardzo się od siebie różnią, ale nie postawiłabym jej ponad serią "Bridgertonowie" Julii Quinn czy niektórymi książkami Mary Balogh. Prawdopodobnie "Miłosna pułapka" za jakiś czas wytrze się z mojej pamięci. Nie jest to romans historyczny, który nazwałabym pozycją obowiązkową każdej wielbicielki romansów.

Do korzyści "Miłosnej pułapki" zdecydowanie można zaliczyć nieszablonowość fabuły. Gdy przeczytało się już tych romansów historycznych ponad setkę to dało się zauważyć, że większość z nich przebiega według utartego schematu: on przystojny, ona w jakiś sposób odstaje od londyńskiego społeczeństwa, poznają się na balu, z jakiegoś powodu (najczęściej kompromitacji) zmuszeni są wziąć ślub, o wzajemnej miłości przekonują się dopiero na skutek przeżycia traumatycznego wydarzenia. Książka Tracy Anne Warren przebiega inaczej i jest w pewien sposób powiewem świeżości. Jest sympatyczna, spokojna, biegnie nieśpiesznym rytem. Raczej niewiele tutaj zawirowań losu, jest kilka intryg, ale nie mogę ich nazwać jakoś specjalnie emocjonującymi. W mojej głowie nigdy nie powstała obawa, że coś może pójść nie tak. Dlatego zapewne książka nie pozostanie mi na długo w pamięci.

Violet jest zdecydowanie pozytywną bohaterką i zyskała moją sympatię. Jej miłość do księcia Reaburn jest oczywista, widoczna i wyczuwalna, dzięki temu czytelnik może wybaczyć wszystkie jej występki z większą łatwością niż powinien to uczynić Adrian. Natomiast nie ma w tej książce bardziej drażniącej postaci niż Jeannette. Jest to osoba tak na wskroś perfidna, że mam duże obawy przed przeczytaniem kontynuacji "Miłosnej pułapki", gdyż jest ona w pełni jej poświęcona. Adrian Winter jest mężczyzną niemal idealnym, w związku z tym nieco mnie nudził. Brakowało mi w nim szczypty nieprzyzwoitości, odrobinki hulaszczego stylu bycia. Nie dołączy on do zastępu moich ulubionych dziewiętnastowiecznych dżentelmenów, ale doceniam jego wyrozumiałość, troskliwość i oddanie.

Jeżeli chodzi o wady książki to, oprócz już wspomnianych, należy wspomnieć, że "Miłosna pułapka" jest bogata w sceny łóżkowe, które w większości nic ciekawego i odkrywczego nie wnoszą. Przez to ciągłe tarzanie się w pościeli miałam wrażenie, że książka jest miejscami nieco ociężała. Oprócz tego dużym utrudnieniem było używanie w narracji zamiennie "Violet" i "Jeannette" względem jednej osoby. To było widoczne szczególnie, gdy w jakiejś scenie brały udział obie siostry, można było mieć wątpliwości czy chodzi o Violet jako Violet, Violet jako Jeannette, Jeannette jako Jeannette czy Jeannette jako Violet.

http://babskieczytanki.blogspot.com/2017/07/miosna-puapka-tracy-anne-warren.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Apokalipsa Z: Początek końca

W pewnym państewku z byłego ZSRR - Dungestanie, wybucha epidemia, która początkowo ukrywana przez rosyjski rząd, zaczyna opanowywać w szybkim tempie c...

zgłoś błąd zgłoś błąd