Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hokus Pokus

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Albatros
7,13 (622 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
69
8
133
7
230
6
102
5
44
4
6
3
9
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hocus Pokus
data wydania
ISBN
9788376598499
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Wyjątkowo przewrotna – gorzka, a zarazem bardzo śmieszna – powieść o człowieku, któremu życie, jawiące się jako ciąg przypadków, nieustannie płata figle. Czarna komedia, krytyka ludzkiej głupoty i cynizmu amerykańskiego rządu, którą John Irving uznał za jedną z najlepszych książek Vonneguta. Bohater, Eugene Debs Hartke, niespełniony pianista jazzowy, który marzy o studiach humanistycznych,...

Wyjątkowo przewrotna – gorzka, a zarazem bardzo śmieszna – powieść o człowieku, któremu życie, jawiące się jako ciąg przypadków, nieustannie płata figle. Czarna komedia, krytyka ludzkiej głupoty i cynizmu amerykańskiego rządu, którą John Irving uznał za jedną z najlepszych książek Vonneguta.

Bohater, Eugene Debs Hartke, niespełniony pianista jazzowy, który marzy o studiach humanistycznych, za namową ojca do Akademii Wojskowej West Point i jako żołnierz piechoty odbywa służbę w Wietnamie. Krytycznie nastawiony do wojny, po powrocie do kraju podejmuje pracę nauczyciela fizyki w Tarkington College w Scipio – szkole dla niepełnosprawnych umysłowo nastolatków z bogatych rodzin.

15 lat później, wyrzucony z pracy za rzekome demoralizowanie młodzieży, zostaje wychowawcą w znajdującym się nieopodal więzieniu o zaostrzonym rygorze. Jednak nie na długo. W zakładzie wybucha bunt, więźniowie opanowują Tarkington College i biorą jego personel za zakładników. A bohater, oskarżony o pomoc w ucieczce, sam trafia za kratki.

Życie osobiste Eugene'a także okazuje się kompletną katastrofą. Wracając z wojny wietnamskiej, przeżywa przelotny romans, którego owocem jest nieślubny syn. Obarczony ciężarem utrzymywania chorej umysłowo teściowej, a potem żony praktycznie traci kontakt z dziećmi, które opuszczają dom, nie wytrzymując presji ciągłego obcowania z dwoma wariatkami. W więzieniu rozgoryczony życiem Eugene zabiera się za pisanie wspomnień.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 355
Nitager | 2017-05-16
Na półkach: Przeczytane

Jak zwykle, podczas lektury Vonneguta, czas upłynął mi na poszukiwaniu jego geniuszu i czarnego humoru i, jak zwykle, bezowocnie. Odnoszę wrażenie, że autor wprawdzie geniuszem był, ale dla Amerykanów. Wyraźnie górował intelektualnie nad przeciętnym zjadaczem hamburgerów i dziwić należy się, że w ogóle znalazł się tam ktoś, kto go zauważył pośród powodzi thrillerów i powieści sensacyjnych.
O czym jest ta książka? Generalnie o tym, co złego dzieje się na świecie, a czego zwykle nawet nie zauważamy. Utwór poświęcony jest szeroko rozumianej ciasnocie umysłowej, głównie jego rodaków, choć nie tylko. Kilkakrotnie wspomina o różnych sprawach, z których Amerykanie są dumni, po czym wyjaśnia, jak to jest z tym naprawdę, a wynika z tego, że dumni są z własnej niewiedzy. Co mnie uderzyło, a co autor sam zauważył, to fakt, że Amerykanie wydają się być dumni z własnej ignorancji. I nie wiadomo, czy cieszyć się, czy płakać nad faktem, że coraz większa część Ameryki stopniowo przestaje należeć do Amerykanów. Brzmi znajomo, prawda?
Powieść jest fikcyjnym zapiskiem fikcyjnej postaci, która siedzi w więzieniu i w oczekiwaniu na proces spisuje swoje wspomnienia. Nie będzie to spoiler, ponieważ autor – jak zwykle – sam bezustannie uprzedza tutaj fakty i wciąż informuje czytelnika, co będzie później. A wspomnień jest wiele. Najpierw czasy szkolne, potem Wietnam, w końcu życie nauczyciela, obdarzonego niezbyt szczęśliwą rodziną. Jak to u Vonneguta, coś zawsze w życiu rodzinnym musi być nie tak. Główny bohater zawsze jest u niego naznaczony jakimś piętnem. Nie inaczej jest tutaj.
A jaka jest sama powieść? Jak to u Vonneguta – chaotyczna, ironiczna, z zagadką na końcu, aczkolwiek mam wątpliwości, czy można to nazwać czarnym humorem. Tutaj umieścił jednak także sporo trafnych spostrzeżeń, a nawet bardzo trafnych. Szczególnie podobała mi się parodia „Protokołów mędrców Syjonu”, ironicznie wyjaśniająca, po co w ogóle istniejemy i dlaczego na dzieje się tak jak się dzieje. Co by się stało, gdyby ludzie dowiedzieli się któregoś dnia, że cała cywilizacja jest po prostu sterowaną z zewnątrz hodowlą mikrobów?
Generalnie, po lekturze tej powieści odczułem ulgę, że to już ostatnia pozycja Vonneguta na mojej liście. Więcej w bibliotece nie ma. Umęczył mnie setnie. Przeczytałem trzynaście jego powieści, z czego zdecydowana większość kosztowała mnie sporo wysiłku. Zaledwie kilka do mnie trafiło, a jedna – wręcz zachwyciła i wcale nie była to „Rzeźnia nr 5”. Po co je więc czytałem? Cóż, nie chciałem zachować się jak dzieciak, który nie spróbował, ale „nie lubi”. Spróbowałem, przebrnąłem przez nie i teraz z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Kurt Vonnegut nie jest księciem z mojej bajki. Ironię i satyrę na rzeczywistość i ludzką głupotę, zdecydowanie wolę w wykonaniu Stanisława Lema.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszyscy umierają, łyżkowce również

Funeralno-wspomnieniowa enerdowszczyzna, całkiem przyjemna od pewnego momentu, zwłaszcza jeśli część historyjek nałoży się na własne echa i widma czyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd