Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przegląd Końca Świata: Deadline

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: Przegląd Końca Świata (tom 2) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,95 (438 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
92
8
131
7
80
6
47
5
13
4
7
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deadline
data wydania
ISBN
9788379240661
liczba stron
504
język
polski
dodał
Pavel

Żywa czy martwa, prawda nie odpoczywa. Powstańcie, póki możecie. Po dramatycznych wydarzeniach ostatnich miesięcy Shaun Mason stał się wrakiem, zaledwie cieniem człowieka, jakim był kiedyś. Igranie ze śmiercią przestało być już tak zabawne, a życie straciło swój słodki, lekko zgniły smak. Kiedy w drzwiach mieszkania Shauna pojawia się pewien naukowiec, który według ostatnich doniesień...

Żywa czy martwa, prawda nie odpoczywa.
Powstańcie, póki możecie.

Po dramatycznych wydarzeniach ostatnich miesięcy Shaun Mason stał się wrakiem, zaledwie cieniem człowieka, jakim był kiedyś. Igranie ze śmiercią przestało być już tak zabawne, a życie straciło swój słodki, lekko zgniły smak.

Kiedy w drzwiach mieszkania Shauna pojawia się pewien naukowiec, który według ostatnich doniesień powinien być martwy, wszystko staje na głowie. Zwłaszcza że chwilę później wybucha kolejna epidemia. Przypadek?

Wiedza nieoczekiwanego gościa jest ekstremalnie niebezpieczna. Co więcej, to jedyna nadzieja na pokonanie potworności, która zagraża całemu życiu na Ziemi. Tym razem nie będzie to jednak powłóczący nogami umarlak, ale wciąż żywy spisek.

Shaun musi wyruszyć w drogę, by sprawdzić, jaka prawda objawi mu się na końcu jego shotguna.

DEADLINE to znakomita kontynuacja hitowego FEED, gdzie horror miesza się z humorem, a wszystko to opakowane jest w zgrabny thriller polityczny.

Nominowana do nagrody Hugo za najlepszą powieść roku 2012.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2211
Sol | 2013-11-17
Na półkach: Najważniejsze

Świat opanowany przez nieumarłych umarłych? Otóż w lecie 2014 roku świat zaatakował wirus zwany Kellis-Amberlee. Niby brzmi tak niewinnie, jednak jest bardzo groźny! Jak określa się czas po tej wielkiej tragedii, która spowodowana była głównie nieodpowiedzialnością i głupotą ludzką? Powstaniem. Otóż wirus ten niesie za sobą śmierć, zniszczenie i ogromną stratę. Można śmiało powiedzieć, że po wydarzeniach jakie dotknęły świat w lecie 2014 roku, każda żywa istota nosi w sobie uśpionego wirusa, który po jej śmierci ożywia ją ponownie. Nie jest to jednak cudowne zmartwychwstanie, moi mili. Jest to nieświadoma egzystencja. Po przebudzeniu stajesz się zombie. Nie jesz, nie pijesz, nie mówisz, nie myślisz, nie czujesz. Jedyne co robisz, to zarażasz innych. To jest twój główny cel.

„Przegląd końca świata. Deadline” to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku. Po przeczytaniu wcześniejszego tomu o tytule „Przegląd końca świata. Feed” byłam zachwycona, a zakończenie było na tyle niewdzięczne, że zostawiło mnie bez odpowiedzi na wiele pytań. Niemniej jednak rozumiem, że autorka celowo zaplanowała to tak, a nie inaczej. Po przeczytaniu tomu drugiego niełatwo było mi zebrać myśli i napisać niniejszą recenzję. Z jednej strony jestem zachwycona książką, z drugiej zaś mam w stosunku do niej wątpliwości, które w mniejszym bądź w większym stopniu wpłynęły na moją opinię. Spróbuję podzielić się wszystkim, co tylko przyszło mi na myśl podczas czytania „Deadline”, a także refleksjami po jego skończeniu. Zapraszam Was do przeczytania niezwykle wyczerpującej recenzji!


Tomem pierwszym byłam zachwycona, pomimo iż za tematem zombie nie przepadam. W „Feed” bardzo spodobał mi się sposób ich przedstawienia. Zawsze twierdziłam, że książki z tymi stworami są kiczowate, ale teraz wiem, że wystarczy pomysł i jego niebanalne przedstawienie, żeby ta wada zamieniła się w oryginalny twór. Mira Grant na pewno nie stworzyła nam miernoty literackiej, to jedno mogę Wam zagwarantować. Widać, że autorka miała pomysł i wykorzystała go w pełni. Każdy element książki jest wyśmienicie dopracowany, co tylko upewnia nas w tym, że pani Grant poświęciła wiele czasu dla swojej twórczości. Włożyła w nią swoje serce. W ogólnej ocenie pierwsze dwa tomy serii o zombie zaowocowały zachwytem wielu czytelników, w tym oczywiście moim.
"Męczennik to tylko ofiara z bardzo dobrym PR-em. Osobiście wolę być żywym tchórzem"
~ Georgia Mason
Zombie były przedstawiane już jako chodzące i bezmyślne trupy czy gnijące jednostki powstałe z grobów. Nawet ktoś pokusił się i stworzył zombie myślącego i odczuwającego głębsze emocje, co dla mnie było niepojęte i w pewien sposób niesmaczne. Mira Grant nie odeszła daleko od standardów, jeżeli chodzi o wizję zombie. Standardów panujących zarówno w książkach, jak i w filmach. Jednakże sam zamysł czynniki powodującego, że ludzie stają się zombie bardzo mi się spodobał, a w części drugiej autorka wprowadziła pewne zmiany, urozmaicenia i dodatki, które go dodatkowo ulepszyły.

Tom drugi przedstawia dalsze losy blogerów, którzy mieli szczęście – choć jest to kwestia sporna – przeżyć nawałnicę zombie i spory polityczne. Georgia nie należała do ich grona. Ostateczny cios zadał jej brat, Shaun, który po dziś dzień nie może pogodzić się ze stratą najważniejszej osoby w jego życiu. Niemniej jednak Georgia jest obecna przez cały czas trwania powieści. Jak to możliwe? Cóż, albo Shaun zwariował, albo Georgia dysponuje siłą wyższą, która kłębi się w jego głowie i ciągle mu doradza w ważnych kwestiach…

"Wydaje mi się, że w ostatecznym rozrachunku nasze pragnienia nie mają znaczenia. Liczy się tylko to, co postanowimy zrobić z naszym życiem"
~ Georgia Mason
Z bólem serca muszę przyznać, że sytuacje, kiedy Shaun użalał się nad śmiercią swojej siostry były irytujące. Jak uwielbiałam Shauna w części pierwszej, gdzie pozował na zabawnego i odważnego Irwina, tak wersja żałosnego Shauna zupełnie mi nie odpowiada. Wiem, że po stracie bliskich człowiekowi trudno jest dojść do siebie, o ile w ogóle jest to możliwe. Jednak sądzę, że autorka przesadziła z powtarzającym się wątkiem ubolewania (non stop!) nad śmiercią George. Zauważyłam również, że powtarzającym się aspektem były niektóre teksty, powielane co kilka rozdziałów. Było to niepotrzebne i denerwujące. To tyle jeśli chodzi o minusy. Oprócz tego drobnego wyrzutu niczego więcej nie mam do zarzucenia.

Serię o „Przeglądzie końca świata” uwielbiam i uwielbiać będę. Chodzi tu nie tylko o wizję świata, ale przede wszystkim o inteligencję jaką przepełnione są dialogi i treść. Operowanie naukowymi zwrotami i przedstawienie ich w logiczny i zrozumiały dla każdego sposób. To i wiele innych czynników sprawia, że książka jest genialna. O zakończeniu, który wprowadził taki chaos w mojej głowie, już nawet nie wspomnę. Pragnę tylko jednego… Niech tom kolejny („Blackout”) zostanie jak najszybciej wydany, bo muszę koniecznie się dowiedzieć, co będzie dalej!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieobecna

Znakomite dzieło. Pierwszy raz w moich dłoniach historia tej autorki jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie ma nudy,akcja toczy się zaskakująco i dyna...

zgłoś błąd zgłoś błąd