Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łabędzi śpiew. Księga II

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
Cykl: Łabędzi śpiew (tom 2)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,71 (136 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
29
8
42
7
25
6
13
5
8
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Swan Song
data wydania
ISBN
9788361386377
język
polski
dodała
Ag2S

W odpowiedzi na bezprecedensowo wrogi atak rząd decyduje się użyć broni atomowej. Ameryka, jaką znaliśmy, przestaje istnieć. Teraz wszyscy, od prezydenta USA po nowojorskich bezdomnych, będą walczyć o pozostanie przy życiu. Na pustyni rządzonej przez strach i agresję, zaludnionej przez potwory i samozwańcze armie, każdy z tych, którzy przeżyli Apokalipsę, zostanie uczestnikiem ostatniej bitwy...

W odpowiedzi na bezprecedensowo wrogi atak rząd decyduje się użyć broni atomowej. Ameryka, jaką znaliśmy, przestaje istnieć. Teraz wszyscy, od prezydenta USA po nowojorskich bezdomnych, będą walczyć o pozostanie przy życiu.

Na pustyni rządzonej przez strach i agresję, zaludnionej przez potwory i samozwańcze armie, każdy z tych, którzy przeżyli Apokalipsę, zostanie uczestnikiem ostatniej bitwy między dobrem a złem - bitwy która zadecyduje o losach ludzkości. Siostra, która w gruzach Manhattanu znajduje dziwny szklany artefakt, będący katalizatorem przemian… Joshua Hutchins, były zapaśnik, który chroni się przed opadem promieniotwórczym na stacji benzynowej w Nebrasce… I ona, dziewczynka obdarzona szczególnym darem, która wędruje wraz z Joshem do miasta w Missouri, gdzie zacznie uzdrawiać. Jednak przedwieczna moc, która zniszczyła Ziemię, wciąż zaciąga rekrutów do swej nieznużonej armii.

 

źródło opisu: http://www.papierowyksiezyc.pl/

źródło okładki: http://www.papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 595
Roland | 2014-12-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 grudnia 2014

Śmiało można powiedzieć, że księga druga „Łabędziego śpiewu” nie odbiega poziomem, a nawet może przewyższa księgę pierwszą. Początkowo powieść nadal kieruje się wątkiem nieustannej drogi. Jednakże wraz z kolejnymi stronami większe znaczenie zaczynają mieć przewidywane wydarzenia. Dwa główne wydarzenia, czyli wielka bitwa oraz zakończenie historii cechuje jedne słowo- epickość. Fabuła części drugiej nie tylko obfituje w zapierające dech w piersiach wydarzenia, ale napisana jest z wielkim rozmachem. Jeśli spojrzymy na dwie księgi jako całość, wówczas dojdziemy do wniosku, że mamy do czynienia z jedną z kultowych książek traktujących o postapokaliptycznym świecie.

Na pustyni rządzonej przez strach i agresję, zaludnionej przez potwory i samozwańcze armie, każdy z tych, którzy przeżyli Apokalipsę, zostanie uczestnikiem ostatniej bitwy między dobrem a złem – bitwy, która zdecyduje o losach ludzkości.

W księdze pierwszej Robert McCammon przedstawił czytelnikom: grupy głównych bohaterów, postać głównego adwersarza, oczywiście moment atomowej zagłady, walki o przeżycie w zmienionym świecie oraz nieustanne wędrówki ludzi. Tak w skrócie można scharakteryzować część pierwszą „Łabędziego śpiewu”. Oczywiście autor specjalnie wplótł elementy nadprzyrodzone, które większe znaczenie zyskają w części drugiej. Ogólnie rzecz biorąc księga pierwsza jest barwnym preludium przed wydarzeniami w księdze drugiej (oczywiście potrzebnym). Otóż w księdze drugiej od ostatnich wydarzeń mija siedem lat. Pierwsze rozdziały nadal mają schemat tzw. powieści drogi, czyli wędrówki bohaterów w poszukiwaniu lepszego miejsca. Jednakże autor powoli zaczyna odchodzić od tego schematu, również opisu ogromu zniszczeń na rzecz formowania się nowego świata.

Czytelnik śledzi losy trzech grup bohaterów, którzy w końcu docierają do przeznaczonych im miejsc. W przypadku jednej grupy, którą by nie zdradzać fabuły nazwiemy wojskową, bardziej rozbudowane i istotne wydarzenia będą dotyczyły dalszej części książki. W przypadku dwóch pozostałych grup wreszcie dochodzi do ich spotkania. Autor świetnie zaprezentował podnoszenie się pewnej mieściny, a tym samym świata z kolan. Ten proces odtwarzania utraconego świata jest pełen skrajnych emocji, które wywrą wrażenie na nie jednym czytelniku. Oczywiście w dużej mierze proces ten bohaterowie zawdzięczają pewnej dziewczynce o niezwykłych zdolnościach (Swan – co oznacza łabędź). Czytelnik wraz z bohaterami przeżywa wszelkie wzloty i upadki w trakcie odbudowy miasta. Wplecenie elementów magicznych w fabułę okazało się udanym zabiegiem ze strony autora. Obecność magicznego artefaktu, którego znaczenie zostało odkryte, nadało tylko majestatu głównym bohaterom.

Autor wyraźnie tworzy dwa główne obozy: dobra i zła. W księdze pierwszej przewija się niczym nieuchwytny cień tajemnicza postać. W księdze drugiej odegra ona kluczowe role w ostatecznej konfrontacji. Interesujące jest, że autor oraz bohaterowie wprost nie nazywają tej osoby, zwią ją „Przyjacielem” . Oczywiście czytelnik szybko domyśli się czym lub kim ona jest. Jednakże ani razu nie padnie słowo ją trafnie określające (naprawdę ciekawy zabieg literacki). Od samego początku historii było wiadomo, że musi dojść do konfrontacji dobra ze złem. Opis wielkiej bitwy w obronie miasteczka jest po prostu majstersztykiem. Robert McCammon opisał te wydarzenie w iście epicki sposób. Ta wielka bitwa nie tylko jest napisana z rozmachem, ale absorbuje czytelnika w całości. Szczerze powiedziawszy sama bitwa mogła by posłużyć jako scenariusz dla nie jednego filmu.

Wydawać by się mogło, że po tak epickiej bitwie, która zresztą przyjęła nieoczekiwany obrót (nie jeden czytelnik może poczuć żal, że właśnie taki), autorowi ciężko będzie skomponować bardziej wznioślejsze zakończenie. Nic bardziej mylnego. Autor nie pozwala odetchnąć nie tylko bohaterom, ale również czytelnikowi. Jak się szybko okazuje, ostateczna konfrontacja jest przed nami. Autor zaskakuje czytelnika ponownym wprowadzeniem postaci, która miała kluczową decyzję w momencie zagłady. Wydawało się, że jej wątek został zakończony , a tu niespodzianka. Być może podniosą się głosy krytyki, że samo zakończenie jest przewidywalne, że miałkie i zbyt sentymentalne. I cóż z tego. W książce jest wiele sentymentalnych, ale również symbolicznych momentów, które są jej nieodzownym elementem. Osobiście dodam, że zakończenie jest w sam raz nic dodać, nic ująć. Fakt nagromadzenie symbolicznych zdarzeń pod koniec książki jest ogromne (np. pierwszy promyk słońca opromieniujący umierającą postać), ale dzięki nim czytelnik przeżywa chwilę dobrych emocji. I jeszcze te dodanie, że cała historia stała się legendą, cóż pozostawia uśmiech na twarzy.

Łabędzi śpiew Roberta McCammona można śmiało nazwać jego opus magnum. Powieść wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Wraz z przebiegiem wydarzeń doświadczamy różnorakich emocji. Właśnie te wywieranie wpływu na czytelnika plus jego zaciekawienie dalszymi losami sprawiają, że książkę należy ocenić wysoko. Imponujący rozmachem „Łabędzi śpiew” jest obowiązkową lekturą dla wszystkich miłośników literatury postapokaliptycznej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królewskie dzieci z nieprawego łoża. Dzieje polskich bękartów

książka raczej nie porywa. Katalog bękartów mógłby być bardziej rozbudowany lub zawierać ciekawsze postacie.

zgłoś błąd zgłoś błąd