Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęśliwa ziemia

Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,68 (587 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
45
8
113
7
173
6
145
5
46
4
25
3
16
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379240869
liczba stron
384
słowa kluczowe
szczęście, ziemia, Orbitowski
język
polski

Spełnianie marzeń. Płatne przy odbiorze. Pragniesz bogactwa? Szukasz miłości? A może głosy w głowie nie dają ci żyć? Wypowiedz życzenie i patrz, co się stanie. Ostatni dzień lata. Szymon i jego przyjaciele postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem. Wkrótce ich drogi się rozchodzą, a każdy z nich wkracza w dorosłość z brzemieniem wspólnej tajemnicy. W kopenhaskim wietrze...

Spełnianie marzeń. Płatne przy odbiorze.

Pragniesz bogactwa? Szukasz miłości? A może głosy w głowie nie dają ci żyć? Wypowiedz życzenie i patrz, co się stanie.

Ostatni dzień lata. Szymon i jego przyjaciele postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem. Wkrótce ich drogi się rozchodzą, a każdy z nich wkracza w dorosłość z brzemieniem wspólnej tajemnicy.

W kopenhaskim wietrze i pośród zgiełku Warszawy, w krakowskich kawiarniach i na sennej dolnośląskiej prowincji – w różnych miejscach i różnymi metodami czterej młodzi mężczyźni uparcie szukają tego, co pozwoli im uwolnić się od przeszłości: prawdy lub zapomnienia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo SQN

źródło okładki: www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 538
Absurdalna | 2014-12-22
Przeczytana: 20 grudnia 2014

NIESZCZĘŚLIWY LĄD

Rykusmyku choć posiada dziwaczną nazwę to właściwie niczym nie różni się od każdego innego małego miasteczka. Spotkamy tu zarządcę miejscowości, ulubioną knajpę wszystkich mieszkańców, ale przede wszystkim samych ludzi, których możemy podzielić na wariatów, dziwaków i tych zwyczajnych, zameldowanych rezydentów.

Choć akcja książki Łukasza Orbitowskiego przenosi się do różnych miast Polski, to ostatecznie Rykusmyku zostaje tytułową Ziemią. Celowo nie użyję słowa szczęśliwą, bo szczęście nie jest czymś danym raz na zawsze, ale raczej stanem umysłu, o który walczy się każdego dnia.

Bohaterowie książki Łukasza Orbitowskiego postępują w codziennym życiu zgodnie z tą zasadą. Próbują walczyć o swoje marzenia, walczą żeby żyć i żyją, aby walczyć, a także pokonują swoje codzienne lęki. W sposób dobitny pokazane zostaje wkroczenie w dorosłe życie czwórki bohaterów.

Postaci, które w książce Orbitowskiego przyjmują dziwaczne imiona – za wyjątkiem najważniejszego Szymona – i żyją w mieście zwyczajnym, ale w tym negatywnym sensie. Rykusmyku jest nudne, bywa brudne i człowieka wkraczającego w dorosłość raczej nie może tam spotkać nic dobrego. Prawdopodobnie większość ludzi wywodzących się z mniejszych miejscowości tak postrzega swoje miejsce zamieszkania. Temat jest więc aktualny i ponadczasowy.

Choć pozornie nic złego się w powieści nie dzieje, to jej atmosfera budzi pewien strach, odrazę i lęk. Jest to chyba gorzki smak szarej rzeczywistości. Niezależnie od tego czy wyjedziesz z Rykusmyku, czy zostaniesz to i tak nie wygrasz z życiem, które założy ci na plecy ciężki bagaż doświadczeń.

Książka Orbitowskiego choć stanowi abstrakcyjną wizję rzeczywistości roztacza strasznie ponurą atmosferę. „Szczęśliwą ziemię” czyta się powoli i trzeba jej poświęcić pełnię swojego skupienia, bo przez jedną myśl odbiegającą od jej treści, możemy się zgubić. Podziwiam Łukasza Orbitowskiego za stworzenie takiej wizji i sugestii, które mogą mimo swojej abstrakcyjności wywrzeć tak głębokie wrażenie na czytelniku.

Książkę przeczytałam, ale nie zachwyciła mnie. Nie jest to zwyczajnie gatunek, w którym czuję się komfortowo. Fantastyka podszyta strachem nie przemawia do mnie. Wydaje mi się, że trzeba do tej książki dorosnąć i poświęcić jej dużo więcej czasu niż ja sama miałam do zaoferowania. Nadal podchodzę sceptycznie do tak wielkiego odrealnienia treści. Niemniej jednak rozumiem entuzjastów literatury fantastycznej, którzy w tej książce, a właściwie autorze dostrzegają objawienie na polskim rynku książkowym i doceniają jego język, pomysł i wyobraźnię. (...)

Obiektywnie rzecz ujmując, „Szczęśliwa ziemia” jest tak dziwna, że aż dobra. Szkoda tylko, że mój gust ze stylem Orbitowskiego rozmija się na pierwszym lepszym przecięciu dróg.

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, które utraciliśmy

Przepiękna, wzruszająca opowieść o sile prawdziwej miłości. Nieidealnej, nie do końca szczęśliwej, ale wytrzymującej czas i odległość.

zgłoś błąd zgłoś błąd