Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Późnośredniowieczna kancelaria arcybiskupów gnieźnieńskich (1437-1493)

Wydawnictwo: Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie
8 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362934201
liczba stron
364
kategoria
historia
język
polski
dodał
Leszczu

 

źródło okładki: http://www.akademicka.pl/okladki_source/NEW/122657...»

Brak materiałów.
książek: 358
Leszczu | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Naukowe

Książka Zofii Wilk-Woś wypełnia pewną lukę w badaniach nad późnym średniowieczem. Dotychczas nie podejmowano zagadnień dyplomatyczno-kancelaryjnych związanych z najważniejszymi (tytularnie, ale czy formalnie?) dostojnikami kościelnymi w Polsce - arcybiskupami gnieźnieńskimi. XV wiek pod tym względem stanowił pewną ziemię nieznaną, czy inaczej: ziemię znaną dość wąskiej jednak grupie badaczy, którzy w Archiwum Archidiecezjalnym w Gnieźnie kiedykolwiek zatrzymali się na dłużej.
Nie jest to studium stricte źródłoznawcze, jednak Autorka przedstawia księgi wpisów trzech prymasów: Wincentego Kota, Jana Gruszczyńskiego, Zbigniewa Oleśnickiego - i głównie na ich podstawie stara się przedstawić zagadnienia związane z kancelarią arcybiskupią. Niestety, niezachowane dla pozostałych trzech arcybiskupów nie dają możliwości do analizy większego materiału porównawczego, jednak i tak Zofia Wilk-Woś przedstawia swoje wnioski i sugestie, które wydają się trafne. Prócz acta archiepiscopalia Autorka korzystała również z innych niewydanych wzmianek i źródeł, pochodzących z ksiąg konsystorskich i akt czynności kapituł gnieźnieńskiej. Jest to duży plus, dzięki któremu można przedstawić ogląd do tej pory opierany na wydanych źródłach (których ilość zapewne nie jest porównywalna z tym, co się wydało - a szkoda!) lub całkowicie nowe.
W pozycji znajdą dla siebie coś zarówno osoby zajmujące się dokumentami i innymi wytworami kancelaryjnymi, osoby badające środowisko dworskie i otoczenie późnośredniowiecznych hierarchów oraz zgłębiające tajniki podróży arcybiskupów po kraju i zarządu dobrami ziemskimi, należącymi do Kościoła. Te dwie ostatnie kwestie uważam za najważniejsze części pracy, choć wiąże się to w dużym stopniu z moimi zainteresowaniami badawczymi.
Sporządzenie itinerariów prymasów z tego okresu pozwala ukazać system objazdowy hierarchów i stanowi pole do dalszych badań nad mobilnością i pobytami arcybiskupów. Oczywiście, najbardziej dokładne są itineraria oparte na wzmiankach z akt arcybiskupich. Widać różnice między zestawieniami opartymi na tego rodzaju źródle a itinerariami, które trzeba było układać z innych dostępnych źródeł. Chociaż sama Autorka podkreśla, że nie są to itineraria pełne, to jednak wydaje się, że oddają w bardzo dużym stopniu system objazdów arcybiskupów i stanowią najbardziej chyba wartościową część pracy (z mojej perspektywy oczywiście).
Także kwestie związane z zarządem dóbr kościelnych przez arcybiskupa i kapitułę gnieźnieńską rzucają nowe, a przynajmniej mi nie znane, światło na kwestie obsady kluczy dóbr i tenut, a przede wszystkim: zamków w Łowiczu i Uniejowie. Pojawiają się osoby nieznane ze źródeł wydanych do tego momentu i przedstawia się sposób obsadzania zamków starostami. Co ciekawe, są tu rzeczy, o których nie wspomniała Marta Czyżak w swojej pracy o kapitule gnieźnieńskiej 1. poł. XV w. Można się zastanawiać, czy różnice te wynikają z wprowadzenia gdzieś ok. poł. XV w. nowego uzusu, czy kwestie te nie były wystarczająco oświetlone w źródłach tego okresu, czy może z jeszcze innego powodu. Pytanie pozostaje, przynajmniej na razie, otwarte.
Jeśli muszę się do czegoś przyczepić, to głównie chyba do stylu. Niekiedy zdania są dość rozbudowane, przez co tracą swoją klarowność. Trzeba czytać je po kilka razy, zwłaszcza takie, w których zamieszczono dość dużo nazwisk i pełnionych funkcji. Niekiedy przydało by się skrócić niektóre akapity (przez co rozumiem nie skrócenie treści merytorycznej, tylko wyszczególnienie w nowym akapicie kolejnej kwestii). Widać także błędy stylistyczne, związane chyba z niedokładną redakcją książki - pojawianie się podwójnych spójników lub ich całkowity brak, czy nieodpowiednie przypadki rzeczowników, które sugerują zmiany w tekście. Do kwestii merytorycznych nie umiem się przyczepić - albo ich nie ma, albo jestem za słaby, by je odnaleźć (myślę, że jednak to drugie).
Reasumując: pozycja ta jest ważna, ze względu na podjęcie tematu dotąd słabo wykorzystanego, na plus zdecydowanie wykorzystanie obszernych zasobów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie, co może ułatwić w przyszłości i innym korzystanie z nich. Książka warta przeczytania!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Immunitet

Nie było źle ale na więcej gwiazdek "Immunitet" u mnie nie zasłużył.Przede wszystkim oryginalny jest tylko główny wątek powieści, sędzia Try...

zgłoś błąd zgłoś błąd