Dudziak

Przyszłem czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy

Wydawnictwo: Świat Książki
6,58 (265 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
16
8
45
7
71
6
86
5
26
4
10
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379433230
język
polski
dodała
joly_fh

O pisaniu i o kręceniu, o Wajdzie i o Wałęsie, o Polakach i o Polsce. Czarny humor miesza się w tej opowieści z czarną rzeczywistością, tragedia z groteską, prawda z fikcją, a PRL z wolną Polską. Mieszanka piorunująca. Warto porównać z filmem. „Chciałem wyjaśnić, że piszę tę książkę głównie ze skąpstwa, bo ze dwadzieścia scen, co je napisałem, i parę pomysłów do filmu nie weszło. A ja...

O pisaniu i o kręceniu, o Wajdzie i o Wałęsie, o Polakach i o Polsce.

Czarny humor miesza się w tej opowieści z czarną rzeczywistością, tragedia z groteską, prawda z fikcją, a PRL z wolną Polską. Mieszanka piorunująca. Warto porównać z filmem.

„Chciałem wyjaśnić, że piszę tę książkę głównie ze skąpstwa, bo ze dwadzieścia scen, co je napisałem, i parę pomysłów do filmu nie weszło. A ja niektóre lubię, czyli jak mają zginąć na zawsze, to je lepiej zapiszę. Z żadnego tam żalu, goryczy albo żądzy odwetu, boby to było śmieszne. Podobno Harold Pinter, jak chciał się zemścić na żonie za to, że go zdradza, zerżnął jej kochanka. Ja nie mam takich możliwości.”

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1368
BuchBuch | 2018-09-20
Na półkach: Przeczytane

Głowacki to człowiek niezwykle dowcipny i zdystansowany. Uwielbiam jego anegdoty, którymi sypie w tej książce jak z rękawa. Jego błyskotliwy język, sarkazm, czasem czarny humor nadają kolorów zbiorowi.
Jednak mimo całej wielkiej sympatii do autora, a przede wszystkim do jego dzieł, ta książka mi się nie podobała.
Rozumiem jego punkt widzenia, chęć przywrócenia scen, które Wajda z filmu wyrzucił, albo których w ogóle nie wziął pod rozwagę, jednak przechodzę obok tego tematu, nie bardzo się w nim odnajdując.
Można patrzeć na opowiadaną tu historię bardziej uniwersalistycznie, w końcu jest Stocznia, strajki, wielodzietne małżeństwo, są też wspomnienia Głowackiego z własnego dzieciństwa, odniesienia do obserwacji czynionych pod sławetnym krzyżem przy Pałacu Prezydenckim, czy nieopodal, w równie sławnej kawiarni hotelu Bristol.
Opierając się na życiorysie Wałęsy pokazuje autor słabość i zaściankowość polskiego społeczeństwa, wciąż nękanego przesądami, uprzedzeniami i zawiścią bez powodu.
Ciekawie rysuje się obraz współpracy między pisarzem a reżyserem - ciągłe zmiany, zrywanie scenariuszowych założeń, kawiarniane ustalenia, które doprowadziły do tego, że koniec końców, Głowacki wcale nie czuje się twórcą scenariusza. Stąd ta książka, będąca trochę manifestem, trochę zaakcentowaniem swego zdania i pokazaniem pierwotnego zamysłu na fabułę filmu.
Choć autor ma wyraźną słabość do Wałęsy, porównuje go nawet do szekspirowskich bohaterów, to chyba jednak sympatię kieruje w stronę przeszłości i złotych czasów noblisty. Dzisiejszy Wałęsa, jego postępowanie, nie bronią się tak łatwo jak kiedyś (zmiana wizerunku spowodowana między innymi wspomnieniami jego żony, Danuty).
Cenię i lubię pisarstwo Głowackiego, jego polot i koncept, w tym przypadku (mimo występowania wymienionych wcześniej cech) książka nie budzi mojej ciekawości, nie zaliczę jej do grona ulubionych.


buchbuchbicher.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Camp Pozzi. GROM w Iraku

To już czwarta książka Navala o jego przygodzie z jednostką GROM. Camp Pozzi jest barwną kroniką współdziałania polskiej jednostki specjalnej z jej am...

zgłoś błąd zgłoś błąd