Przyszłem czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy

Wydawnictwo: Świat Książki
6,61 (256 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
16
8
43
7
71
6
81
5
26
4
8
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379433230
język
polski
dodała
joly_fh

O pisaniu i o kręceniu, o Wajdzie i o Wałęsie, o Polakach i o Polsce. Czarny humor miesza się w tej opowieści z czarną rzeczywistością, tragedia z groteską, prawda z fikcją, a PRL z wolną Polską. Mieszanka piorunująca. Warto porównać z filmem. „Chciałem wyjaśnić, że piszę tę książkę głównie ze skąpstwa, bo ze dwadzieścia scen, co je napisałem, i parę pomysłów do filmu nie weszło. A ja...

O pisaniu i o kręceniu, o Wajdzie i o Wałęsie, o Polakach i o Polsce.

Czarny humor miesza się w tej opowieści z czarną rzeczywistością, tragedia z groteską, prawda z fikcją, a PRL z wolną Polską. Mieszanka piorunująca. Warto porównać z filmem.

„Chciałem wyjaśnić, że piszę tę książkę głównie ze skąpstwa, bo ze dwadzieścia scen, co je napisałem, i parę pomysłów do filmu nie weszło. A ja niektóre lubię, czyli jak mają zginąć na zawsze, to je lepiej zapiszę. Z żadnego tam żalu, goryczy albo żądzy odwetu, boby to było śmieszne. Podobno Harold Pinter, jak chciał się zemścić na żonie za to, że go zdradza, zerżnął jej kochanka. Ja nie mam takich możliwości.”

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 324
Andrzej | 2015-08-09
Przeczytana: marzec 2015

Żałość i małość. Stary wyliniały satyr, któremu wydaje się, że ma wdzięk i na swoje grepsy nabierze kogokolwiek. Najgorsze jest to, że dobrze mu się wydaje. To jedna z tych książek, która pokazuje jak artyści potrafią układać się z władza i się jeszcze tym chwalić. Efektem są produkcyjniaki z Polakiem w roli złego, patriotyzmem przedstawianym jak choroba zakaźna i pełne szemranych styropianowo - magdalenkowych przywódców, których życiorysy są tabu.

„Książkę” czytałem z rosnącym niesmakiem. Gdyby to coś było pisane przez powiatowego redaktorzynę 40 lat temu, to może byłoby to zabawne i pasowało w sam raz do „Książek najgorszych” Barańczaka. Ale nie, to jest pisane przez pierwszoligowego gwiazdora, który odniósł sukces w świecie. Na potrzebę tej „książki” Głowacki pisze, ze Polacy lubią wdeptywać w ziemię tych którym się udało. Ergo są świniami i nieudacznikami. Z kolei na potrzebę autokreacji w książce „Z głowy” (książce skądinąd bardzo dobrej) pisze, że Amerykanie są surowymi arbitrami i lubują się w kreowaniu bohaterów a następnie w strącaniu ich z piedestału. Ergo - Amerykanie są wybredni a sukces tam tym większy. Nie jest to niestety odosobniona postawa ludzi pióra, którzy na Zachodzie maja mentalność lokajów zaś w Polsce są arbitrami moralności, stylu i sukcesu.

Polecam obie lektury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mali bogowie 2. Jak umierają Polacy

Wybitny czlowiek napisal niesamowicie prawdziwa ksiazke o realiach upadku polskiego systemu leczenia. Chaoeaux bas :)

zgłoś błąd zgłoś błąd