Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Solo

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
Cykl: James Bond (tom 38)
Wydawnictwo: W.A.B.
7 (44 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
9
7
18
6
11
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Solo
data wydania
ISBN
9788378814948
liczba stron
320
słowa kluczowe
James Bond
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna powieść z Jamesem Bondem w roli głównej! M., Q Branch, René Mathis powracają w nowej odsłonie przygód szpiega w służbie Jej Królewskiej Mości! Jest rok 1969. Agent 007 otrzymuje kolejną misję. W drobnym państwie Zanzarim w zachodniej Afryce, pozostającym pod opieką Wielkiej Brytanii, trwa wojna. Ofiary sięgają dziesiątek tysięcy i tylko James Bond jest w stanie powstrzymać dalszy...

Kolejna powieść z Jamesem Bondem w roli głównej! M., Q Branch, René Mathis powracają w nowej odsłonie przygód szpiega w służbie Jej Królewskiej Mości! Jest rok 1969. Agent 007 otrzymuje kolejną misję. W drobnym państwie Zanzarim w zachodniej Afryce, pozostającym pod opieką Wielkiej Brytanii, trwa wojna. Ofiary sięgają dziesiątek tysięcy i tylko James Bond jest w stanie powstrzymać dalszy rozlew krwi. Jego zadaniem jest dotrzeć do przywódcy rebeliantów i zakończyć
wojnę... w przebraniu francuskiego korespondenta. W pewnym momencie misja przyjmuje nieoczekiwany obrót, a Bond zdany jest jedynie na siebie... W pełnej zaskakujących zwrotów akcji powieści William Boyd udowadnia, że czterdziestoczteroletni Bond nadal pozostaje w formie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 173
MajinFox | 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2014

Recenzja pisana kilka miesięcy przed dzisiejszymi nowinkami!

Niesamowita posucha z tym Bondem. W tym roku, gdyby nie RMF Classic z Markiem Kondratem i muzyką, zupełnie byśmy zapomnieli, że gdzieś tam za rogiem przybędzie do nas 24 część szpiega. Leciał też serial "Fleming", który z jednej strony dobrze się oglądało, z drugiej nic nadzwyczajnego się dowiedzieć o autorze nie można było.

W 2013 roku dotarła do nas nowa książka, spod znaku 007. Nieco zmartwiony i zniechęcony zasiadłem do powieści, ponieważ znów zmienił się autor. Deaver i jego "Carte Blanche" było tak idealnie napisane, że nie widziałem możliwości zmiany twórcy na kolejny tom. A jednak...

Wszystko to, co zrobił Jeffery - zmiana biografii Bonda, wprowadzenie w teraźniejszość, nowe technologie - przepadło znów z dniem publikacji "Solo". Nowy autor wrócił do czasów Fleminga. Boyd kontynuuje, na podstawie nekrologu Bonda z "Żyje się tylko dwa razy", dalszą część przygód 007.

Tym razem zostaje wysłany do Afryki, gdzie ma zapobiec wojnie domowej między dwoma klanami, a że dziko w tym miejscu, to i główni niemilcy bez żadnych skrupułów wypełniają swoje zadanie. I przyznam bez bicia, jeśli tylko dostaję sygnał, że powieść dzieje się w Afryce, moje ustawione automatyczne ziewanko pyrka na wysokich obrotach. Nie wiem, czy to awersja do "W pustyni i w puszczy", czy jakieś niesympatyczne wspomnienie z tych terenów (nie byłem w Afryce). Marazm, pomimo ciągłej akcji, tak jak mi się włączył, zgasł dopiero po przeczytaniu "Żony enkawudzisty", którą wcisnąłem sobie między stronice "Solo".

Czy Boyd podołał "jako Ian Fleming"? Tak, ale niekoniecznie takiego chciałem go czytać. Wszystko pasuje, ma ręce i nogi. Czuć, że Boyd mógłby kontynuować serię, na kilka następnych tomów. Nawet te senne rozdziały w Afryce, które trwają niecałą połowę czasu spędzonego z książką, nie psują zabawy. Dobrze napisana akcja, trzyma w napięciu, w odpowiednim momencie włącza nam się agresor, gdy niewinne osoby zostają brutalnie zamordowane (we Flemingowy sposób). Ale!

Jeffery Deaver stworzył "Carte Blanche", które znacznie bardziej mi odpowiadało. Pomimo mojego stetryczenia i przywiązania do korzeni, wolałem poczytać o współczesnym Bondzie, który świetnie został stworzony przez Deaver'a, niż powrót do klasyki. Nie zmienia to faktu, że książka jest dobra i warta przeczytania. A ponieważ nie zapowiada się w najbliższym czasie na nową powieść o JB, czas odkurzyć którąś ze starszych części.


http://majinfox.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słup ognia

Kiedy usłyszałam o kontynuacji "Filarów ziemi", wręcz nie mogłam się doczekać. Uwielbiam Folletta i - pomimo oszałamiającej wręcz objętości...

zgłoś błąd zgłoś błąd