Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziecko śniegu

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Wydawnictwo: Pascal
7,5 (689 ocen i 161 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
106
8
170
7
178
6
101
5
44
4
12
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Snow Child
data wydania
ISBN
9788376422268
liczba stron
448
słowa kluczowe
Alaska
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią. Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dala od ludzi. W jednej niesamowitej chwili beztroski lepią ze śniegu postać dziewczynki. Kiedy budzą się następnego ranka, figurki już nie ma. Dostrzegają jedynie ślady niewielkich stóp oraz postać...

Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią.

Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dala od ludzi. W jednej niesamowitej chwili beztroski lepią ze śniegu postać dziewczynki. Kiedy budzą się następnego ranka, figurki już nie ma. Dostrzegają jedynie ślady niewielkich stóp oraz postać dziecka znikającą między drzewami.

Gdy dziewczynka pojawia się w ich domu, oboje pragną poznać jej tajemnicę i obdarzają ją gorącym uczuciem. To spotkanie odmienia ich życie na zawsze.

Subtelna i niepokojąca książka, w której rzeczywistość przeplata się z baśnią, a niepewność z wiarą w cuda.

To ten rodzaj powieści, która natychmiast w ciebie wrasta, i chcesz, by twój najlepszy przyjaciel ją przeczytał, byście mogli o niej porozmawiać.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pascal.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl/ksiazka.php?id=2343_Dziecko_sniegu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 824
Literalny | 2015-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 08 sierpnia 2015

Dawno, dawno temu, żyło sobie małżeństwo. Niestety, bezdzietne. Pewnego zimowego wieczoru ulepili bałwana, a ich ręce nieświadomie układały ze śniegu małą dziewczynkę. Kobieta założyła jej szalik i czapkę, mężczyzna dokładnie rzeźbił w śniegu rysy odpowiednie małemu dziecku. I tak stali się rodzicami.

Rok 1920, Alaska. Mabel i Jack to małżeństwo ze sporym stażem. Mieszkają w wybudowanej przez siebie chacie, daleko od miasteczka i jego mieszkańców. Nie mają dzieci. To wielki żal dla Mabel i Jacka. Szczególnie dla niej, to o niej mówiono jałowa. Kropli goryczy do czary smutku dolewa fakt, że ich jedyne dziecko urodziło się martwe.

Mieszkanie na Alasce miało być ucieczką od tego, czego mieć nie mogą. Jednak życie w tym mroźnym rejonie nie zapewnia szczęścia. Trzeba sporo pracować, by mieć z czego żyć. Jack obawia się, że będzie musiał pracować w kopalni, co jest ponad jego siły z racji na wiek. Udaje mu się poznać sąsiadów, którzy z chęcią mu pomagają, szybko stają się przyjaciółmi.

Pewnego wieczoru, para wracając z kolacji u nowych znajomych, postanawia ulepić bałwana. Jack dokładnie układa śnieg, aby jak najbardziej przypominał dziewczynkę, a może robi to nieświadomie? Mabel przynosi niebieskie rękawiczki i szalik. Rozluźnieni i nieco szczęśliwsi, otwierają się na siebie, przypominają sobie o swojej miłości. Gdy udowadniają ją sobie nocą, śnieżna dziewczynka znika, pozostają tylko ślady prowadzące do lasu.

Od tej pory życie małżeństwa zmienia się. Nie wiedzą, czy dziewczynka istniała czy nie. Mabel mocno w nią wierzy, choć inni podejrzewają ją o śnieżną chorobę. Pewnego dnia dziewczynka puka do ich drzwi..

Kobieta może być matką, co noc czeka na dziecko i stara się bliżej je poznać. Przypomina sobie starą rosyjską baśń, o ulepionej ze śniegu dziewczynce. Czyta ją i drży, bowiem tyle rzeczy może spowodować, że mała Faina odejdzie. Mabel próbuje przekonać męża, że ich przybrana córka skrywa w sobie coś magicznego. I choć ten oponuje, bo pochował jej ojca, to nie może zapomnieć o płatkach śniegu, które na Fainie się nie roztapiają, czy o wywoływanej nagle śnieżnej burzy, gdy dziewczynka popada w złość...

Książka zaczyna się niepozornie. Autorka dzieli opowieść na trzy części. Pierwsza obrazuje zapoznanie z dziewczynką, oczekiwanie na nią oraz wątpliwości przyjaciół co do istnienia córki Mabel. Druga traktuje o życiu Fainy z nową rodziną. O budowaniu relacji, o mieszkaniu wysoko w górach przez małą dziewczynkę. To także próba odgadnięcia przez rodziców, kim jest dziewczyna i czy na pewno jest ona prawdziwą istotą? Trzecia część jeszcze pełniej nawiązuje do rosyjskiej baśni. Śnieżna dziewczynka poznaje młodzieńca i zakochuje się, czy będzie w stanie z nim pozostać?

"Dziecko śniegu" to powieść oparta na baśni. Ponadto jest ona tak samo baśniowa, elementy rzeczywiste przeplatają się z magią. Autorka znakomicie opisuje historię Mabel i Jacka. Sceny, które mogłyby wydawać się błahe albo i zbędne, napisane są z niezwykłą precyzją. Autorka powoduje, że stają się jeszcze bardziej magiczne, piękne, wzruszające. Łzy płynęły mi na przykład podczas sceny, gdzie Mabel szkicowała płatek śniegu z ręki dziewczynki, Płatek ten nie roztapiał się. Niby zwykła scena na dwa zdania, a autorka uczyniła z niej coś wielkiego.


"Dziecko śniegu" to historia wzbudzająca wiele emocji. Żal, smutek. Brak dziecko to musi być straszliwy cios, dom zapewne jest pusty i smutny, mimo starań. Radość z każdą małą radością dziewczynki, która uczy się kochać. Moc i siła płynąca z kobiet takich jak Esther czy Mabel. Groza i strach czające się w śniegu i Alasce, a także w Fainie.

"Kuna" - poinformowała ją Faina.
(...)
"Co chcesz z nią zrobić?"
Zabić” (…)
Dziecko złapało kunę gołymi rękami i tak długo przyciskało chude ciałko do pnia, aż stworzenie przestało wierzgać.
„Jak to zrobiłaś?”.
„Ścisnęłam jej serce, aż przestało bić” / s 294

Książka,debiut Eowyn Ivey zachywca też piękną, nadnaturalną, i smutno kończącą się historią miłości dwojga młodych ludzi.

Autorka sama mieszka na Alasce i doskonale zna jej uroki. Dzięki temu stworzyła książkę nie tylko poczytną i cudowną, ale także nagradzaną. Autorka została nominowana między innymi do nagrody Pulitzera.

I co najważniejsze – nie obawiajcie się czytać „Dziecka śniegu” latem. Wzrusza niezależnie od pogody, wrasta w pamięć i nie daje o sobie zapomnieć. I chłodzi, naprawdę chłodzi w te szalenie gorące dni. Takich książek potrzebujemy :)

http://ksiazkowosc8.blogspot.com/2015/08/bagam-cie-dziecino-bagam-wroc-do-nas.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe wielkie rzeczy

Zaczynam prowadzić bloga i to będzie moja pierwsza opinia, więc zapraszam tam :)...

zgłoś błąd zgłoś błąd