Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Peanatema

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
8,29 (458 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
154
8
100
7
79
6
22
5
4
4
5
3
2
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anathem
data wydania
ISBN
9788374804028
liczba stron
960
język
polski
dodała
Kalevala

Neal Stephenson nie rozczarowuje. Mimo że ma już ugruntowaną pozycję, niczego nie musi udowadniać i z powodzeniem mógłby do końca życia produkować kolejne wersje swoich najpopularniejszych książek, on wciąż niestrudzenie bada intelektualne narzędzia, za pomocą których człowiek usiłuje oswoić rzeczywistość i szuka nowych sposobów na przełożenie ich na język literatury. Najnowsza próba...

Neal Stephenson nie rozczarowuje. Mimo że ma już ugruntowaną pozycję, niczego nie musi udowadniać i z powodzeniem mógłby do końca życia produkować kolejne wersje swoich najpopularniejszych książek, on wciąż niestrudzenie bada intelektualne narzędzia, za pomocą których człowiek usiłuje oswoić rzeczywistość i szuka nowych sposobów na przełożenie ich na język literatury. Najnowsza próba zmierzenia się z jego ulubionym tematem nosi tytuł Peanatema. Grunt pod Peanatemę Stephenson przygotował monumentalną trylogią pt.: Cykl Barokowy, w którym odsłania przed czytelnikiem moment narodzin nowożytnej nauki i racjonalnego świata cywilizacji Zachodu. Stephenson skupił się na odnalezieniu prawdziwych fundamentów XXI wiecznej cywilizacji Zachodu zbudowanej dzięki racjonalnemu opisowi rzeczywistości narzuconemu w epoce Baroku przez ludzi takich jak Newton czy Leibniz i uporządkował te nowe zdobycze ludzkiej myśli, nowe idee i prądy filozoficzne, które ją ukształtowały. Już w Cyklu Barokowym widać proces odwrotu autora od nowoczesnych technologii i skoncentrowanie się na człowieku i potędze ludzkiego umysłu. Peanatema stanowi ukoronowanie tego procesu. Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowcy, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium człowieka. Tym samym Stephenson zdaje się mówić wprost - jedyną technologią, którą warto rozwijać jest człowiek. Tytuł Peanatema powstał z połączenia dwóch słów: pean (hymn pochwalny, lub pieśń dziękczynna) i anatema (klątwa, albo ostre potępienie), co razem daje słowo, które pięknie oddaje ambiwalentny stosunek człowieka do własnego umysłu, bo łączy w sobie pochwałę i przekleństwo jego możliwości. Oczywiście u Stephensona więcej jest tego pierwszego, w czym jego książka również przypomina klasyczną powieść SF, ale odartą z dawnej naiwności i zrestartowaną w nowej formule. Formule na miarę XXI wieku.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1414--0-0-Peanatema_wyd._2.html

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1414--0-0-Peanatema_wyd._2.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 887
Tomocerus | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 03 lutego 2016

Monumentalna powieść, ponad 900 stron z dodatkami. Filozofia, fizyka, matematyka studiowana przez różne frakcje, powiedzmy że mnichów-naukowców, na planecie Arbre, która przypomina Ziemię oraz kontakt z przybyszami z kosmosu... Sporo tu osobliwego słownictwa do którego trzeba się przyzwyczaić i przyswoić. Znajduje się tu sporo dysput pomiędzy różnymi osobami na różne koncepcje filozoficzno-naukowe (które mają [w większości?] odpowiedniki w naszym świecie, ale w książce nazywają się inaczej, co tylko zachęca do poszukiwania podobieństw i różnic między światem realnym a powieściowym). Lubię takie erudycyjne powieści, ale nie ukrywam, że tutaj czegoś mi zabrakło, niektóre fragmenty są nużące i mam wrażenie, że można by pewne fragmenty skrócić i przedstawić w bardziej kompaktowy sposób. Polecam z czystym sercem, ale nie każdego ta opowieść zaczaruje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Napoleon

Czytając o Aleksandrze I, którego dumnie nazywa się pogromcą Napoleona, postanowiłam bliżej zapoznać się z drugą stroną tego wielkiego konfliktu - z p...

zgłoś błąd zgłoś błąd