Peanatema

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
8,28 (474 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
157
8
103
7
83
6
24
5
4
4
5
3
2
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anathem
data wydania
ISBN
9788374804028
liczba stron
960
język
polski
dodała
Kalevala

Neal Stephenson nie rozczarowuje. Mimo że ma już ugruntowaną pozycję, niczego nie musi udowadniać i z powodzeniem mógłby do końca życia produkować kolejne wersje swoich najpopularniejszych książek, on wciąż niestrudzenie bada intelektualne narzędzia, za pomocą których człowiek usiłuje oswoić rzeczywistość i szuka nowych sposobów na przełożenie ich na język literatury. Najnowsza próba...

Neal Stephenson nie rozczarowuje. Mimo że ma już ugruntowaną pozycję, niczego nie musi udowadniać i z powodzeniem mógłby do końca życia produkować kolejne wersje swoich najpopularniejszych książek, on wciąż niestrudzenie bada intelektualne narzędzia, za pomocą których człowiek usiłuje oswoić rzeczywistość i szuka nowych sposobów na przełożenie ich na język literatury. Najnowsza próba zmierzenia się z jego ulubionym tematem nosi tytuł Peanatema. Grunt pod Peanatemę Stephenson przygotował monumentalną trylogią pt.: Cykl Barokowy, w którym odsłania przed czytelnikiem moment narodzin nowożytnej nauki i racjonalnego świata cywilizacji Zachodu. Stephenson skupił się na odnalezieniu prawdziwych fundamentów XXI wiecznej cywilizacji Zachodu zbudowanej dzięki racjonalnemu opisowi rzeczywistości narzuconemu w epoce Baroku przez ludzi takich jak Newton czy Leibniz i uporządkował te nowe zdobycze ludzkiej myśli, nowe idee i prądy filozoficzne, które ją ukształtowały. Już w Cyklu Barokowym widać proces odwrotu autora od nowoczesnych technologii i skoncentrowanie się na człowieku i potędze ludzkiego umysłu. Peanatema stanowi ukoronowanie tego procesu. Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowcy, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium człowieka. Tym samym Stephenson zdaje się mówić wprost - jedyną technologią, którą warto rozwijać jest człowiek. Tytuł Peanatema powstał z połączenia dwóch słów: pean (hymn pochwalny, lub pieśń dziękczynna) i anatema (klątwa, albo ostre potępienie), co razem daje słowo, które pięknie oddaje ambiwalentny stosunek człowieka do własnego umysłu, bo łączy w sobie pochwałę i przekleństwo jego możliwości. Oczywiście u Stephensona więcej jest tego pierwszego, w czym jego książka również przypomina klasyczną powieść SF, ale odartą z dawnej naiwności i zrestartowaną w nowej formule. Formule na miarę XXI wieku.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1414--0-0-Peanatema_wyd._2.html

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1414--0-0-Peanatema_wyd._2.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2655)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1242
maj | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane

" Skoro zaś świadomość potrafi stwierdzić
miedzianomisowatość miedzianej misy,
dlaczego miałaby nie móc stwierdzić równoramiennotrójkątności?"

Myślenie o myśleniu,
rozmawianie o rozmawianiu,
fizyka, kwanty i matematyka.
Bardzo, bardzo zabawna :).

książek: 1654
Kornelia | 2011-09-16
Przeczytana: 16 września 2011

Oszałamiająca, wbiła mnie w fotel i pochłonęła bez reszty! Najlepsza inwestycja i odkrycie ostatnich czasów! Zachętą do podjęcia się jej lektury były porównania z jedną z moich ukochanych książek, "Imię Róży". Ponadto, podobno nie ocenia się książek po okładce, w tym jednak przypadku miałam ochotę powiedzieć: ta książka do mnie mówi!
Powieść niezwykła, cholernie ambitna a przy tym ciężko się od niej oderwać.
Lekturę zaczęłam z wypiekami na twarzy, przeczytałam pierwszą stronę czyli wyjaśnienie znaczenia tytułu, po czym stwierdziłam, kurcze, nie rozumiem co drugiego słowa, to będzie masakra! Szybko przewertowałam książkę w poszukiwaniu spisu treści, szukam, a tu nie ma żadnego słowniczka i co ja pocznę. A tu masz, słowniczek też nie mógłby być zwykłym słowniczkiem, tylko glosariuszem. Tym oto sposobem zaczęłam od wyjaśnienia znaczenia intrygujących mnie słów, z tym, że każde z nich pociągało za sobą konieczność wyjaśnienia kolejnego i kolejnego...
Dzięki temu jednak przystępując...

książek: 3977
Krzysiek | 2013-04-26
Przeczytana: 2012 rok

Bardzo wymagająca literatura. Oryginalnie wykreowany świat. Przed czytaniem radzę zajrzeć na koniec książki do almanachu i przeczytać wszystkie hasła, to bardzo pomaga w czytaniu tej książki. Słowniczniem trzeba się często posiłkować w trakcie lektury. Ale przeczytać naprawdę warto (nawet pomimo tego, że książka ma 900 stron) A co do fabuły... Jeśli ktoś czytał "Imię róży" to ta książka to "Imię róży" fantastyki - takie skojarzenie nasunęło mi się jako pierwsze. To historia o kilku mnichach z pewnej planety, żyjących teoretycznie w całkowitym odosobnieniu (teoretycznie, bo w zależności od rodzaju zakonu raz na rok, 10, 100 lub 1000 lat bramy zakonu otwierają się dla odwiedzających), którzy z uwagi na pewne pozaplanetarne zjawisko (starzy, dobrzy OBCY :) muszą opuścić mury klasztoru i udać się na daleką wyprawę do miejsca, w którym mają zebrać się przedstawiciele innych zakonów i zastanowić się nad rozwiązaniem "problemu obcych". Dużo w tej książce filozofii, ale niech Was to nie...

książek: 909
Karodziejka | 2010-08-21
Przeczytana: luty 2010

Peanatema to jedna z najbardziej magnetycznych książek, jakie czytałam. Siła jej przyciągania ujawniła się już w księgarni, po której krążyłam w zasadzie bezcelowo - w planach miałam kupić jedynie książkę na prezent dla kogoś, lecz szukanego tytułu akurat nie posiadali. Miałam jednak trochę czasu do zapełnienia, przyjemniej było więc pochodzić między półkami niż tłuc się po centrum handlowym. Sklep był jednym z tych większych i właściwie nawet nie przeglądałam jakoś szczególnie uważnie wszystkich pozycji, patrzyłam przed siebie - i nawet nie wiem sama, jakim cudem przy tak nieuważnym przypatrywaniu się książkom zauważyłam tę pozycję, tym bardziej, że stała z boku, dużo poniżej linii mojego wzroku.

Wyróżniła się zapewne grzbietem z masy krzykliwych okładek stonowanymi kolorami oraz samym rozmiarem - bo nie da się ukryć, że Peanatema jest pokaźnej objętości. Przód książki trafił idealnie w moje gusta - dla mnie to ideał okładki. Autor był jednak dla mnie wtedy jeszcze zupełnie...

książek: 231
Mateusz Olszewski | 2010-07-12
Przeczytana: 2009 rok

Najcięższa, jeśli chodzi o poziom trudności czytania, ale jednocześnie najlepsza warsztatowo książka jaką czytałem. Osoba, która potrafiła stworzyć taki świat i opisać go w ten sposób musi być geniuszem lub szaleńcem. Tak ciekawej dysputy filozoficznej, połączonej z arcyciekawym, choć niezrozumiałym dla większości (także dla mnie) "bełkotem" matematyczno-filozoficznym nie znajdziecie nigdzie. Warto jak diabli.

książek: 1679
Krzysztof Baliński | 2012-03-10
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 09 marca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mamy do czynienia z książką z gatunku fantazy, kompletnie zakręconą, i niewątpliwie dającą do myślenia. Jak lubicie trochę intelektualnego zamieszania, to was ta książka nie zawiedzie. Inspirowana jest "Imieniem Róży" Umberto Eco i to widać, ale niech to was drodzy czytelnicy nie zniechęci, bo jednak ta książka jest równie dobra co oryginał i warto 'Peanatemę" przeczytać. Różnica jest taka, że z tej książki autor zrobił fantastykę, ale wszelkie inne walory filozoficzne zostały zachowane. Ponadto czytanie tej książki to niezła łamigłówka lingwistyczna, słownik wyrazów obcych trzymajcie pod ręką, jeśli chcecie coś z tego zrozumieć. Zapewniam, że warto porządnie przyłożyć się do czytania tej książki. Peanatema – dosłownie pieśń przeklętych, wyklętych, rytualna pieśń śpiewana w czasie rytuału voco, w którym wyrzucano niepokornych deklarantów z kręgu wspólnoty matemowej. Jest to sposób dyscyplinowania niepokornych. Inkwizycja czuwa, nad przestrzeganiem dyscypliny.

Miejsce...

książek: 601
Samurajgrzes | 2013-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 10 lipca 2013

Lubię książki, które wymagają od czytelnika myślenia. Bałem się, że ta pozycja mnie przerośnie, że będzie za ciężka - nic bardziej mylnego. Świetna rozbudowana fabuła, inteligentne poczucie humoru, kawał wiedzy, warsztat pisarski... plusy można wymieniać i wymieniać. Neal Stephenson z miejsca stał się dla mnie jednym z ulubionych pisarzy. I fakt faktem u Stephensona, tak jak ktoś już to wcześniej napisał, paradoksalnie najwięcej się dzieje wtedy gdy fabuła zwalnia - to taka wisienka na torcie.

książek: 963
farfallam | 2011-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2011

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Właściwie była to moja pierwsza przygoda z fantastyką, nie licząc klasyka gatunku, Tolkiena. Nie wiedziałam więc, czego się spodziewać, chociaż starałam się mieć umysł otwarty na wszelkie możliwe pomysły autora. Nie zawiodłam się ani trochę, chociaż pełno w powieści trudnych terminów, zawiłych koncepcji, niesamowitych teorii. Autor buduje zupełnie nowy świat, tworzy historię, fizykę, astronomię na nowo. Przede wszystkim jednak powieść to hymn na cześć potęgi ludzkiego umysłu, który do tworzenia wielkich rzeczy nie potrzebuje wcale wyszukanych narzędzi. Sam autor jest tego doskonałym przykładem. Polecam gorąco!

książek: 1350
Ciacho | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

"Peanatema" to powieść, w której akcja toczy się na planecie Arbe, bardzo podobnej do naszej Ziemi, jednak podzielonej na dwie części: intramuros - to matemy, czyli miejsca, w których zamknięci zostali najwięksi myśliciele i naukowcy tego świata, i extramuros - ludność niewykształcona, która mieszka w świecie sekularnym, czyli poza murami matemu. Matemy to miejsca bardzo przypominające klasztory, lecz mieszkańcy nie oddają tam czci religii, a nauce, i w zależności od rodzaju dzieli się je na takie, które otwierane są raz na rok, dziesięć, sto i tysiąc lat; otwarte zaś są przez dziesięć dni, w trakcie których ludność ze świata sekularnego (extramuros) ma do nich dostęp.

Fraa Erasmas, to bohater, którego losy będziemy śledzić. Jest on jednym z deklarantów, którzy dopiero mają zostać przyjęci do jednego z matemów. On trafia do swojego upragnionego Edharu, gdzie jego mentorem zostaje sławny fraa Orolo, który będzie go nauczał. Jednak chwila ta nie trwa długo, bowiem raz na jakiś czas...

książek: 0
| 2011-07-18
Na półkach: Przeczytane, 2011, Posiadam
Przeczytana: 17 lipca 2011

Zalety wszyscy wymieniają w innych recenzjach, ja może trochę o minusach:

1) pierwsze sto stron - opis budowy koncentu, matemu, zegaru, tumu itd. trochę mnie te wszystkie architektoniczne szczegóły zmęczyły
2) konwoks - akcja przyspiesza, przyspiesza i jeszcze trochę przyspiesza, żeby zaraz przed finałem stanac na ręcznym hamulcu i rozmyc się w rozwlekłych dyskusjach
3) główny bohater - mało wyrazisty, po 900 stronach lektury nie potrafię wymienic żadnej jego cechy charakterystycznej
4) filozofia - tematy owszem ciekawe(polikosmosy), ujęcie niebanalne ale to wszystko już było wałkowane tysiące razy, tym bardziej szkoda, że Stehenson nie pokusił się o jakieś bardziej pomysłowe rozwiązanie koncepcji poruszonych w książce
5) zakończenie - mimo wszystko roczarowujące, wolałbym coś z większym rozmachem

Mimo wszystko jak najbardziej warto :)

zobacz kolejne z 2645 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kosmiczna wieża

Popularny twórca fantastyki, Neal Stephenson, jest pisarzem silnie wpływającym na rozwój fikcji naukowej. Tym razem w realu opracowuje projekt, który w założeniu miałby zbliżyć science fiction do rzeczywistości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd